Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Czy opony wielosezonowe są złe?

22 sty, 16:36

Jeżeli chodzi o opony wielosezonowe to komunikaty płynące ze strony koncernów na temat opon to, w zależności od kontekstu, prawda, święta prawda, a także... straszenie niepoparte chęcią wyjaśnienia czegokolwiekch

Udostępnij
0
Skomentuj
Wymiana opon (Najczęstsze pytania dotyczące opon) Wymiana opon (Najczęstsze pytania dotyczące opon) Foto: Auto Świat

Opony wielosezonowe: ile zaoszczędzisz na wymianie

W warsztatach oponiarskich nieprawdopodobny tłok, umawiasz się na godzinę, a często i tak czekasz. Jako że są żniwa i trzeba „przerobić” jak najwięcej klientów, pracuje się szybko, często wyważa się koła znacznie mniej dokładnie niż można to zrobić poza sezonem, wulkanizatorzy są zmęczeni. No i jest drogo: za przekładkę opon w średnim rozmiarze w dużym mieście płaci się 100 zł, a w większym – 150 zł. W przypadku opon runflat rachunek za wymianę to nawet 300 zł.

Opony wielosezonowe: jak nas straszą

Niektórzy mogą to wszystko ominąć, zakładając opony wielosezonowe, które występują w coraz większych rozmiarach, także firmowanych przez najbardziej renomowanych producentów. Ci jednak, którzy ofertę całoroczną mają słabą (albo wcale jej nie mają), straszą. Gdy przewidujemy długie kursy poza miastem, gdzie na drogach może zalegać śnieg – lepiej postawić na opony zimowe. Szczególnie, gdy wybieramy się do jednego z krajów, które wprowadziły ustawowy obowiązek wymiany ogumienia – doradza w informacji przesłanej do mediów dystrybutor opon Yokohama.

Autor tej informacji nie wie jednak, a raczej nie chce wiedzieć, że opony wielosezonowe mają nie tylko oznakowanie M+S, lecz także 3PMSF (śnieżynka na tle górki), które „zaświadczają”, że są to – formalnie – opony zimowe. Do jakiegokolwiek kraju się nie udamy na gumach z oznakowaniem 3PMSF, spełniamy ustawowy obowiązek jazdy na zimówkach. Inni przestrzegają: Na rynku dostępne są zarówno opony sezonowe, na lato oraz zimę, jak i również te całoroczne, które w teorii są praktyczne, ale nie chronią nas dość dobrze przed niesprzyjającymi warunkami na drodze. Przekaz jest jasny: masz całoroczne, nie jesteś bezpieczny!

Opony wielosezonowe: o tym warto wiedzieć

Sprawa jest bardziej skomplikowana. W naszym klimacie w okresie jesienno-zimowym jeździmy po wszystkich możliwych nawierzchniach: w deszczu, na wilgotnym asfalcie, na suchej drodze o doskonałej przyczepności, a także (chyba najmniej) po śniegu i lodzie. Dlatego różnice pomiędzy oponami całorocznymi a zimowymi zacierają się. W przypadku opon do SUV–ów produkowanych na pierwszy montaż zdarza się, że ta sama guma oznakowana jest jako letnia w przypadku aut jednej marki, a jako całoroczna – na życzenie innego producenta. Ona po prostu spełnia normy przewidziane i dla opon letnich, i zimowych...

Każdy musi policzyć sam. Jeśli jeździmy dużo, to dwa komplety mają sens ekonomiczny – wystarczą na dwa razy dłużej, jeśli mało – dwa komplety prędzej się zestarzeją niż zetrą. Jeśli jeździmy latem na kołach 19-calowych, być może trudno będzie znaleźć opony wielosezonowe. Ale nie dajmy się zwariować: przy obecnej technice oponiarskiej i kapryśnym klimacie nie każdy musi zmieniać opony dwa razy w roku.

Opony wielosezonowe: naszym zdaniem

Czy lepiej jest mieć dwa komplety tanich opon sezonowych czy opony wielosezonowe klasy premium? To jedno z wielu pytań, na które nie ma uniwersalnej odpowiedzi.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (155)

No photo
No photo ~Polak Użytkownik anonimowy
~Polak :
No photo ~Polak Użytkownik anonimowy
Ja na wiosnę tego roku kupiłem opony Michelin Crossclimate w rozmiarze 195/55 R15 i przejeździłem na nich kilka tys. km w warunkach letnich na suchym i mokrym i dały radę. A ostatnio w długi weekend listopadowy byłem w górach i było naprawdę zimowo - drogi białe i też dały radę, w tym także ruszyć pod zaśnieżoną i stromą górkę - a auto mam z przednim napędem. Do tego mają niskie opory toczenia i są ciche - tak jak moje poprzednie letnie opony - też Michelin. Więc dla mnie osobiście kupowanie dwóch kompletów opon czy kół jest kompletnie bez sensu. Nie jest to reklama tylko moje własne praktyczne spostrzeżenia jako użytkownika opon wielosezonowych klasy premium.
17 lis 16 09:37 | ocena: 87%
Liczba głosów:53
87%
13%
| odpowiedzi: 8
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Zainteresowany Użytkownik anonimowy
~Zainteresowany
No photo ~Zainteresowany Użytkownik anonimowy
do ~Polak:
No photo ~Polak Użytkownik anonimowy
17 lis 16 09:37 użytkownik ~Polak napisał
Ja na wiosnę tego roku kupiłem opony Michelin Crossclimate w rozmiarze 195/55 R15 i przejeździłem na nich kilka tys. km w warunkach letnich na suchym i mokrym i dały radę. A ostatnio w długi weekend listopadowy byłem w górach i było naprawdę zimowo - dro
Też je nabędę. Widziałem parę testów użytkowników i muszę powiedzieć, że robią wrażenie. Nieźle trzymają na śniegu, na mokrej nawierzchni bardzo dobrze zarówno w lato jak i w zimę. Właściwie tylko na suchej są minimalnie gorsze jak typowe letnie. Spadnie deszcz i znowu lepsze...Ciche podobno wyjątkowo. Nabędę jak nic. W Polsce centralnej jeździ się w warunkach zimowych 5 dni w roku, a w góry raz pojechać można bo redę dadzą. I przekładać nie trzeba, przechowywać, nosić...Same zalety.
17 lis 16 10:35 | ocena: 94%
Liczba głosów:31
94%
6%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~comnietam Użytkownik anonimowy
~comnietam :
No photo ~comnietam Użytkownik anonimowy
Producenci opon marzyliby o sytuacji, w której klientom dałoby się wcisnąć kit, iż "ze względów bezpieczeństwa" opony należy wymienia co miesiąc. Zaraz by się okazało, że opona majowa to coś zupełnie innego niż opona czerwcowa. Latamy na Marsa, a ludziom ciągle wciska się teorię, że nie można wyprodukować dobrej opony wielosezonowej i że machanie letnimi/zimowymi jest o niebo lepsze. Wiem, wiem... machanie 12 kompletami rocznie byłoby dla portfela producentów jeszcze lepsze:)
17 lis 16 09:55 | ocena: 91%
Liczba głosów:90
91%
9%
| odpowiedzi: 4
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Kyle Użytkownik anonimowy
~Kyle :
No photo ~Kyle Użytkownik anonimowy
Całkiem sensownie napisany artykuł. Natomiast co do bezpieczeństwa całoroczne vs zimowe, to widziałem test, w którym najlepsze całoroczne (vredestein, goodyear) wypadały tak jak przeciętne zimowe, czyli lepiej niż niemarkowe/chińskie zimowe. Także nie jest z nimi tak źle. Też jestem zdania, że jak ktoś jeździ mało, to dwa komplety prędzej się zaczną rozpadać ze starości, niż zetrze się bieżnik, więc w tym przypadku całoroczne stają się atrakcyjniejszym wyborem. Kolejna sprawa, to jazda w warunkach kiedy jest roztopiona "ciapa" na drogach - tutaj całoroczne wypadają lepiej od zimowych, nie wspominając o letnich. Także jak ktoś jest bezwzględnym wyznawcą zmiany opon, twierdzącym że opony trzeba bardzo precyzyjnie dobierać do warunków, to niestety, lepiej niech kupi 3 komplety (letnie, zimowe i całoroczne) ... bo niestety w pewnych warunkach to całoroczne są tymi najlepszymi. Natomiast jak ktoś pyta, czy w zimie chodzi się w tych samych butach co w lecie, to mam dla niego info: podeszwa może w sumie być ta sama, tylko wystarczy zmieniać to co jest nad podeszwą by w nogi nie było za ciepło/za zimno.

pozdrawiam myślących
17 lis 16 09:33 | ocena: 89%
Liczba głosów:54
89%
11%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~facet Użytkownik anonimowy
~facet :
No photo ~facet Użytkownik anonimowy
Od roku na aucie żony eksploatuje opony całoroczne. Kupiłem najnowszy model dobrej marki, chwalony w testach. Po tym czasie mogę spokojnie powiedzieć, że zarówno w lecie, jesieni, jak i zimie (nawet na zaśnieżonych ulicach) opony te sprawują się bardzo przyzwoicie. Jazda wyłącznie miejska.
U siebie mam dwa komplety kół, ale obawiam się, w następnym aucie nie będę już tak się bawił. Kupię po prostu dobre opony całoroczne. Jestem jeszcze z tych osób, które na letniakach jeździli w zimie, takie kiedyś były czasy. Zdarzały się też wyjazdy w góry. Z punktu widzenia pokonania trudnych zaśnieżonych odcinków, bez względu na rodzaj opon, prawda jest jedna - żadne opony nie dają rady, nawet premium zimówki. Potrzebne są łańcuchy, albo napęd na 4 koła. A najlepiej jedno i drugie.
17 lis 16 10:02 | ocena: 89%
Liczba głosów:35
89%
11%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~rx Użytkownik anonimowy
~rx :
No photo ~rx Użytkownik anonimowy
Epoka opon zimowych skończy się w 3 krokach. Pierwszy zrobiony - Michelin Crossclimate. Drugi - opony całoroczne zrobi w końcu Continetal - pamiętajmy, że wszyscy robią opony ale testy opon przeprowadzają głównie Niemcy (ruszy machina marketingowa, powygrywają ADAC i AutoBilda i Europejczycy polubią całosezonówki). Trzy - będzie można w salonie wybrać rodzaj opon w nowym samochodzie (teraz mogę wybrać z kilkunastu lakierów, tapicerek itp a opony... tylko letnie).
17 lis 16 14:57 | ocena: 93%
Liczba głosów:14
93%
7%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Powolny Koniec Ściemy Użytkownik anonimowy
~Powolny Koniec Ściemy
No photo ~Powolny Koniec Ściemy Użytkownik anonimowy
do ~comnietam:
No photo ~comnietam Użytkownik anonimowy
17 lis 16 09:55 użytkownik ~comnietam napisał
Producenci opon marzyliby o sytuacji, w której klientom dałoby się wcisnąć kit, iż "ze względów bezpieczeństwa" opony należy wymienia co miesiąc. Zaraz by się okazało, że opona majowa to coś zupełnie innego niż opona czerwcowa. Latamy na Marsa, a ludziom
Ot, co. XXI wiek a opony nie mogą zrobić uniwersalnej? Lobby producentów opon wspierane przez warsztaty żyjące z przekładek wmawiają ludziom bzdety. Coraz więcej osób w Europie kupuje wielosezonowe, stąd producenci zostali zmuszeni do produkowania przyzwoitych opon uniwersalnych. GY czy Michelin robią naprawdę porządne. Oczywiście lekko ściemnią, że trzeba je częściej wymieniać bo zużywają się szybciej...Muszą się ratować. Ale to nieuniknione. Postępu się nie zatrzyma. Widziałem testy Crosscilmate Michelin (niezależne) i właściwie nie ma cienia wątpliwości, że w polskim klimacie dadzą radę na luzie. Mają w końcu homologację alpejską na zimę...
17 lis 16 10:41 | ocena: 85%
Liczba głosów:20
85%
15%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~citek Użytkownik anonimowy
~citek :
No photo ~citek Użytkownik anonimowy
Powiem wam tak, mieszkam w Wielkopolsce, na narty w góry nie jezdżę, już 30 lat jestem kierowcą i odkąd pamiętam mam opony całoroczne i nie miałem nigdy problemów a zimy kiedyś były porządne, nie tak jak teraz, jest jedna tylko zasada a mianowicie dostosuj prędkość do warunków, przecież na głupote nie ma dobrych i bezpiecznych opon
17 lis 16 15:23 | ocena: 95%
Liczba głosów:19
95%
5%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~vicek Użytkownik anonimowy
~vicek :
No photo ~vicek Użytkownik anonimowy
od 10 lat jeżdżę w wielosezonówkach. Nigdy nie miałem wypadku, nie wpadłem w poślizg. Ważne jest to jak się jeździ w niekorzystnych warunkach. Mieszkam pod Warszawą a tutaj śniegu i górek jak na lekarstwo. Po jakimś czasie zamieniam opony, czyli tył idzie na przód i na odwrót. To sprawia, że nowe opony kupuję rzadziej.
17 lis 16 09:55 | ocena: 96%
Liczba głosów:26
96%
4%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~fiurmann Użytkownik anonimowy
~fiurmann :
No photo ~fiurmann Użytkownik anonimowy
Rzeczywiście bogatego jeśli stać to niech ma na zmianę nawet te 12 kompletów . Mnie nie stać a po wtóre jeżdżę mało to właśnie po 8 latach opona zaczęła się kruszyć wtedy zmieniłem choć bieżnik nie był jeszcze łysy. Ponownie założyłem komplet opon całorocznych i znacznie cichych od poprzednich. Najgorszym rozwiązaniem jest zakładanie opon innych na przód a innych na tył wtedy to rzeczywiście reakcja samochodu podczas jazdy może okazać się zgubne. Jak czasem widzę cztery inne opony zamontowane to ciąży mnie przechodzą jak ludzie lekko podchodzą do spraw dotyczących bezpieczeństwa siebie i innych.
17 lis 16 12:01 | ocena: 71%
Liczba głosów:14
71%
29%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej