Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.354.684.271.96
Średnio4.634.784.472.11
Najdrożej4.894.994.672.24

Filtr cząstek może zniszczyć turbosprężarkę!

30 maja, 12:26
Udostępnij
0
Skomentuj
Filtr cząstek może zniszczyć turbosprężarkę! Filtr cząstek może zniszczyć turbosprężarkę! Foto: Auto Świat

W nowoczesnych silnikach jest tak, że defekt jednego podzespołu automatycznie pociąga za sobą lawinę innych kosztownych usterek. Ostrzegamy, czym grozi ignorowanie niesprawności filtra cząstek stałych

Dlaczego to auto tak słabo przyspiesza? Gdzie się podziała moc? Właściciel Volkswagena Transportera T5 2.5 TDI poczuł się zaniepokojony zachowaniem swojego auta. Jak się okazało, nie bez przyczyny. Pierwsza diagnoza warsztatu: zapchany filtr cząstek stałych.

To się zdarza, bo choć producenci aut twierdzą, że zamontowany fabrycznie filtr powinien wystarczyć na całe życie pojazdu, to jednak w praktyce zwykle po ok. 150-200 tys. km jest on już tak nabity popiołem, że trzeba go wymienić lub poddać profesjonalnemu czyszczeniu. Auto, o którym mowa, przejechało 168 tys. km, więc na filtr przyszła już pora.

Zresztą pierwsze objawy problemów z nim pojawiały się już od pewnego czasu – cykle wypalania (tzw. regeneracji) stawały się coraz częstsze, auto paliło coraz więcej. Czasem też silnik przechodził w tryb awaryjny, ale po dopalaniu znów przez jakiś czas pracował normalnie, więc właściciel odkładał wymianę filtra kosztującego ponad 4000 zł. To był kosztowny błąd!

Po zamontowaniu nowego DPF-a warsztat zadzwonił z kolejną złą informacją – turbosprężarka też nie działa tak, jak powinna, i wymaga co najmniej naprawy. To wcale nie przypadek, tak dzieje się coraz częściej! W autach z filtrami cząstek stałych prawdopodobieństwo wystąpienia awarii turbosprężarki gwałtownie wzrasta, i to z kilku powodów.

Przede wszystkim, jeśli filtr nie działa tak, jak powinien lub kierowcy często zdarza się gasić auto przed zakończeniem cyklu dopalania sadzy, to do oleju silnikowego trafia niespalone paliwo, dawkowane obficie przez sterownik w celu podwyższenia temperatury filtra. Olej wymieszany z paliwem smaruje słabo – turbosprężarka jest jednym z tych elementów, które najszybciej psują się w przypadku niedostatecznego smarowania.

Za duże ciśnienie spalin

W tym konkretnym przypadku powód awarii turbosprężarki był inny. Jeśli filtr cząstek stałych jest mocno zapchany, przepływ spalin staje się utrudniony, rośnie ciśnienie, a siły działające na łopatki turbiny oraz na wałek turbosprężarki gwałtownie wzrastają.

Gazy spalinowe mogą się przedostawać przez uszczelnienia tzw. gorącej części turbosprężarki, wprost do łożyskowania wałka łączącego koła turbiny (element obracany przez spaliny) i sprężarki (część wtłaczająca powietrze do silnika). Gorące gazy wypierają olej i prowadzą do jego koksowania. Smarowanie się pogarsza, wał turbiny ma coraz większy luz, wirnik zaczyna ocierać o obudowę i turbosprężarka w zastraszającym tempie zaczyna się psuć.

Uwaga! W drugą stronę działa to podobnie – zużyta lub zepsuta turbosprężarka powoduje, że w spalinach jest więcej sadzy, a to jest zabójcze dla filtrów cząstek stałych!

Im później, tym drożej

To, że z zapaloną kontrolką „check engine” lub innymi objawami awarii da się czasem jeździć długo, nie znaczy, że należy tak robić. Usterki same z siebie zwykle nie znikają – znacznie częściej takie odkładanie napraw na później kończy się tym, że jedna usterka pociąga za sobą kolejne.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (56)

No photo
No photo ~kkr Użytkownik anonimowy
~kkr
No photo ~kkr Użytkownik anonimowy
do ~realny:
No photo ~realny Użytkownik anonimowy
2 cze 09:57 użytkownik ~realny napisał
A to widzę, że kolega mało jeździ. Ja mam z 2011 i przebieg dochodzi do 150kkm. Też oczywiście żadnych objawów czy problemów z filtrem czy turbinką. O zapomniałem, raz musiałem uzupełniać płyn do filtra FAP przy około 90kkm. Jazda głównie po mieście i raz
8 lat 110 tys. po co ty ropniaka kupował ?? to tak opłaca się jak masz 30 tys. rocznie przebiegu.

Współczesny diesel nie jest do jazdy po mieście. Przez ERG i tak masz zapchany dolot przy takiej jazdy .. osadza się to w głowicy ... przepływ powietrza się zmniejsza co produkuje sadzę w czasie spalania.
110 - 150 to żaden przebieg ... ze szkoplandi 5 letnie auta mają po 300 tys. i chodzą bez zarzutu ... ropniak musi mieć przebieg i najlepiej jak w większości to autostrady !
2 cze 11:32 | ocena: 100%
Liczba głosów:7
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Gość Użytkownik anonimowy
~Gość :
No photo ~Gość Użytkownik anonimowy
Dlatego trzeba stosować olej silnikowy niskiej zawartości popiołu, ja mam Citroën c5 HDI 2.0 z 2009 roku, na blacie 110000 oryginał, filtr mokry fap, ani razu nie miałem check z powodu filtra, większość po mieście, ale powiem że czasami specjalnie wyskakuje za miasto żeby dobrze go przedmuchac nie mam kontrolki wypalania filtra więc nawet nie wiem kiedy się to odbywa, nie bawem będę musiał dolać specjalny płyn Eloys do wypalania filtra, jak dla mnie lepszych silników niż PSA HDI niema
31 maja 11:02 | ocena: 93%
Liczba głosów:28
93%
7%
| odpowiedzi: 6
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~WTF32 Użytkownik anonimowy
~WTF32 :
No photo ~WTF32 Użytkownik anonimowy
To dlaczego nasz proekologiczny rząd nie dopłaca do wymian filtrów DPF, tylko zgadza się na zabójcze ceny tychże w ASO? Najłatwiej opluć tych co wycinają bo nie mają kilku czy kilkunastu tysięcy pln na głupią puszkę? Znajomemu padł DPF w starej maździe, jak pojechał do ASO i usłyszał cenę to mu buty z wrażenia spadły. Krzyknęli mu prawie tyle ile dał za samochód... A rząd chce karać tych, którzy nie chcą się zgodzić na ten cenowy bandytyzm, bo inaczej tego nie sposób nazwać. Ale oczywiście koncerny i producenci filtrów są tu bez winy. Echhh...
2 cze 14:00 | ocena: 94%
Liczba głosów:18
94%
6%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Amma1313 Użytkownik anonimowy
~Amma1313 :
No photo ~Amma1313 Użytkownik anonimowy
Wszystko to jedna wielka ściema.
Normy zanieczyszczeń spalania są windowane w gore tylko z jednego powodu - kasa. Żeby producenci użytkownicy i wszyscy inni płacili za ich nie spełnianie. Dlaczego pytam się jakiekolwiek państwo jest w stanie wykupić od innych państw limity zanieczyszczeń? Chiny mają to gdzieś i są najszybciej rozwijającą się gospodarką świata.
To jest zwykła zabawa w kotka i myszkę.
Kosztowna zabawa.
2 cze 12:15 | ocena: 100%
Liczba głosów:21
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kaczkogęś Użytkownik anonimowy
~kaczkogęś :
No photo ~kaczkogęś Użytkownik anonimowy
Awarie się zdarzają w każdym aucie. Ja przejechałem 350 tys km Touaregiem 3 TDI a podczas badania w specjalistycznym zakładzie wtryski 95 % jak nowe DPF prawie jak nowy ,nigdy nie były ruszane,czyszczone itp. Wystarczy odpowiednio serwisować i jeździć a wiemy że większość właścicieli mających auta nawet z wyższej półki nie dba o nie, nie serwisuje bo ich nie stać albo im nie zależy.Ważne aby jakoś jechało i wyglądało aby sąsiedzi i znajomi myśleli że to super nówka . To potem odpowiada za awarie i kupę kasy włożonej do remontów.
2 cze 07:42 | ocena: 79%
Liczba głosów:19
79%
21%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Heniek Użytkownik anonimowy
~Heniek :
No photo ~Heniek Użytkownik anonimowy
Oleje niskopopiołowe są faktem. Paliwa też niby spełniają normy co do zawartości siarki, która to jest silnym pronatorem co do tworzenia się sadzy podczas spalania. Jednak to głównie paliwa złej jakości są przyczyną tego co się dzieje. Dlatego jak chce się jeździć bezproblemowo i niedrogo, to kupuje się benzynowy silnik, najlepiej niedoładowany, na łańcuchu z wtryskiem wielopunktowym i wszystko w temacie.
2 cze 10:43 | ocena: 90%
Liczba głosów:10
90%
10%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Adamz1985 Użytkownik anonimowy
~Adamz1985 :
No photo ~Adamz1985 Użytkownik anonimowy
Jestem tak samo wredny jak producenci i urzędasy. Jeżdżę bez filtra dpf i dobrze mi z tym. Auto ciągnie aż miło. Nie ma paliwa w oleju, nie ma wypalania i dlawienia siknika. Tylko przy obciążeniu plunie czarnym z rury. Troche potruje okolice i smigam. Po doświadczeniach z dislami jak nim jeździć to tylko 1.9 tdi. Reszta to lipa. Nie ma już dobrych diesli a i benzyna się pomału kończy. W tym wypadku powiem wam,że nie ma dobrego rozwiązania! Chyba rower na krótkie trasy a na długie sami kombinujcie, ja przez tyle lat czytam, obliczam, i gown... z tego wychodzi. Duże auta są drogie w serwisie a małe są ciasne i nie tak wygodne.
30 maja 22:23 | ocena: 55%
Liczba głosów:42
55%
45%
| odpowiedzi: 9
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Gość Darek Użytkownik anonimowy
~Gość Darek :
No photo ~Gość Darek Użytkownik anonimowy
Ale to EKOLOGICZNE rozwiązanie ten filtr. Auto więcej pali gorzej przyspiesza i jeszcze niszczy co popadnie włącznie z olejem silnikowym bo paliwko dostaje się do niego. A najgorsze że UE chce aby to G wsadzać do benzynówek.
2 cze 11:20 | ocena: 92%
Liczba głosów:13
92%
8%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Q Użytkownik anonimowy
~Q :
No photo ~Q Użytkownik anonimowy
Trochę pomieszaliści. Problemem nie jest sadza, bo ją można wypalić, a popiół ze spalania oleju. Bo on trwale zmniejsza pojemność filtra.
31 maja 00:37 | ocena: 94%
Liczba głosów:17
94%
6%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Marcin Użytkownik anonimowy
~Marcin :
No photo ~Marcin Użytkownik anonimowy
Ja mam diesla bez filtra cząstek stałych i działy się podobne rzeczy. Auto stopniowo traciło moc, przyzwyczajałem się do tego mówiąc sobie, że przecież ma ponad 300 tys km więc to normalne. Ale stało się to na tyle uciążliwe, że musiałem odwiedzić mechanika. Diagnoza -zapchany katalizator. Więc czyszczenie i telefon, że gotowe. Pojeździłem z pół roku i od nowa utraty mocy itp więc pojechałem na czyszczenie, dowiedziałem się, że trzeba katalizator zmienić i że wtryskiwacze do regeneracji bo one zapychają. Katalizator używany kupiłem za 600 zł, wtryskiwacze zrobione za 3000 zł i zadowolony myślałem, że będzie git a tu niespodzianka za pare tys km wymiana turbosprężarki... I mimo, że nie ma filtra cząstek stałych to też i bez niego pociągnięta zostałą lawina usterek...
3 cze 10:42 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
25%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej