Foto: Auto Bild, Adam Mikuła, Volkswagen / Auto Świat

Foto: Auto Bild, Toyota / Auto Świat

Toyota 1.6-2.0 (seria ZR)

Również japońska marka nie ustrzegła się wpadek jakościowych, ale na pewno nie dotyczą one silników benzynowych serii ZR. To następcy rodziny ZZ, która miała kłopoty m.in. ze zwiększonym spalaniem oleju. Tu słabe strony… praktycznie nie istnieją, ewentualnie możemy wytknąć wycierające się szklanki popychaczy w wersjach VVT-i. Mechanicy naprawiający na co dzień Toyoty podkreślają, że nawet gdy zdarzy się uszkodzony motor (zawsze z nieznanym realnym przebiegiem i serwisem), to bardziej niż naprawiać go opłaca się… kupić inny, bo kosztuje grosze. Przez krótko na rynku były dostępne silniki z regulacją faz rozrządu na obu wałkach rozrządu, szybko jednak dodano system Valvematic (dodatkowo regulujący również skok zaworów). Przeszkadzać może nieduży rozrzut mocy: prostsze warianty mają 122 KM, najmocniejsze – raptem 152 KM. Wyjątkiem jest tu słabszy silnik 1.8, pracujący w cyklu Atkinsona i stosowany w hybrydowych konstrukcjach.

Charakterystyka silników bardziej sprawdza się w mało agresywnej eksploatacji, dla dynamicznie jeżdżących nie ma tu właściwej wersji. Silniki serii ZR mają aluminiową budowę i łańcuchowy (trwały!) napęd rozrządu. Wszystkie korzystają ze zmiennych faz rozrządu.

Silnik znajdziesz m.in. w:

Toyota Avensis III: jedyne benzyniaki w ofercie. Przeszkadzać może mały rozrzut mocy: od 132 (1.6) do 152 KM (2.0).

Toyota RAV4 III: silnik 2.0 ZR zastąpił serię AZ w 2008 r. Łatwo rozpoznać je po mocy: starszy miał 152 KM, nowszy – 158 KM.

Najlepsze benzyniaki ostatnich lat! (slajd 1 z 17)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego