Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Wymień silnik, nie naprawiaj!

21 lis 17 16:18

Wymiana silnika na inny używany trwa znacznie krócej niż naprawa starego i często jest tańsza. Podpowiadamy, kiedy warto zdecydować się na wymianę silnika i jak ustrzec się problemów z tym związanych

Udostępnij
0
Skomentuj
To nie żart: w autoryzowanym serwisie właściciel dostał propozycję wymiany silnika za 321 tys. zł. Wymiana silnika poza ASO kosztowała 11 razy mniej. To nie żart: w autoryzowanym serwisie właściciel dostał propozycję wymiany silnika za 321 tys. zł. Wymiana silnika poza ASO kosztowała 11 razy mniej. Foto: Auto Świat
  • Naprawa uszkodzonego silnika w ASO zwykle się nie opłaca
  • Główną przyczyną uszkodzeń związanych z zatarciami silników jest zbyt rzadka wymiana oleju

Bywa, że silnik przez jakiś czas ostrzega o tym, że się kończy – zmienia się jego dźwięk albo podczas pracy na wolnych obrotach pojawia się dodatkowy stuk o częstotliwości uzależnionej od prędkości obrotowej silnika. Czasem objawem usterki silnika jest znikający płyn chłodniczy, spadający lub rosnący poziom oleju; może to być też „masełko” – emulsja wody i oleju widoczna w zbiorniczku wyrównawczym albo na bagnecie. Zdarza się, że szybka reakcja kierowcy pozwala uratować silnik – kończy się na rozbiórce jednostki i jej naprawie, niekoniecznie taniej. Bywa jednak i tak, że korbowód urywa się bez ostrzeżenia – podczas jazdy pojawia się chrobot, silnik zaczyna rzygać olejem albo buchać kłębami błękitnego dymu – i koniec jazdy.

Sprawdź za darmo numer VIN!

Dlaczego warto sprawdzić historię pojazdu? Samochód po wypadku może stać się poważnym zagrożeniem. Zakup skradzionego auta to ogromne problemy. Poznanie przeszłości kupowane auta pomoże wystrzec się takich zagrożeń.

Nie zawsze objawy usterki są oczywiste

W lżejszych przypadkach (olej w płynie chłodniczym, płyn chłodniczy w oleju) warto, a nawet trzeba, określić miejsce i zakres usterki; może być to bowiem wypalona uszczelka pod głowicą albo tylko uszkodzenie chłodnicy, która chłodzi i płyn chłodzący silnik, i olej w skrzyni automatycznej. Za pomocą testerów chemicznych sprawdza się obecność glikolu w oleju i spalin w układzie chłodzenia – usterka może być mała albo duża, trzeba to sprawdzić. Problemów tego rodzaju nie ma, gdy silnik jest zatarty albo rozpadł się z powodu usterki mechanicznej i mamy np. pęknięty blok – wtedy od razu widać: potrzebny będzie nowy silnik.

Liczymy koszty naprawy samochodu

Naprawy silników, które się zatarły albo rozpadły, gdy przysłowiowa „korba wyszła bokiem”, są drogie i często nieopłacalne, bywa, że nie ma do nich części. Naprawy dużych, skomplikowanych jednostek to koszt kilkunastu-kilkudziesięciu tys. zł, czasem jeszcze więcej – nie warto robić takich rzeczy, chyba że (w rzadkich przypadkach) pozyskanie nowego-używanego silnika jest niemożliwe. A może nowy silnik z ASO?

Na zdjęciu Audi z silnikiem benzynowym 4.2 
– moc tych silników to 
– w zależności od rocznika 
i wersji – 350 KM i więcej. Wymiana silnika na nowy to w przypadku kilkuletniego auta koszt przekraczający wartość auta. Ekonomicznie sensowny jest montaż używanej jednostki. Na zdjęciu Audi z silnikiem benzynowym 4.2 – moc tych silników to – w zależności od rocznika i wersji – 350 KM i więcej. Wymiana silnika na nowy to w przypadku kilkuletniego auta koszt przekraczający wartość auta. Ekonomicznie sensowny jest montaż używanej jednostki. Foto: Auto Świat

Ceny nowych silników są różne, ale łączy je jedno: zwykle przekraczają wartość kilkuletniego samochodu, zdziwić się mogą nawet właściciele drogich, luksusowych aut, których stać na wiele, ale nie na nowy silnik. Przykładowo właściciel Mercedesa W221 z silnikiem 6.3 AMG usłyszał wyrok: 321 (słownie: trzysta dwadzieścia jeden) tysięcy złotych. Wymiana silnika na używany kosztowała go 28,3 tys. zł – jedenaście razy taniej.

W przypadku mniej drogich aut tańsze są też używane silniki, które pozyskiwane są zarówno z tańszych samochodów z kierownicą po prawej stronie oraz z pojazdów rozbitych (tu źródłem są m.in. aukcje firm ubezpieczeniowych). O ile jednak niektóre typy silników warto po prostu przełożyć w miejsce uszkodzonego, to są i takie, które mają „zaszytą” wadę techniczną i jest duże ryzyko, że nowy-stary silnik również się zepsuje.

W takich wypadkach fachowcy zajmujący się wymianą i naprawą silników najpierw likwidują wadę fabryczną, co może wiązać się z rozbiórką silnika przed montażem. Są takie jednostki – np. 2-litrowy diesel TDI z podwójnym doładowaniem montowany np. w VW Transporterze, które są niezwykle pożądanym towarem.

Nawet stosunkowo nowe jednostki nie wytrzymują dużego obciążenia, jakim poddawane są w niektórych modelach aut. Ich właściciele zwykle nawet nie pytają o możliwość naprawy w serwisie dilerskim, z góry (słusznie) zakładając, że to się nie opłaca. Z kolei warsztaty zajmujące się wymianą silników deklarują, że takie jednostki (sprawne) chętnie kupią w ilościach hurtowych – klienci na nie zawsze się znajdą.

Na zdjęciu obok samochód, w którym „korba wyszła bokiem” 
– tak zniszczony silnik co do zasady nie podlega naprawie – robi się to tylko 
w absolutnie wyjątkowych sytuacjach, gdy nie ma możliwości zdobycia używanego. Wymiana jednostki na inną używaną to z kolei stosunkowo prosty zabieg 
– najbardziej ekonomiczny sposób na przywrócenie sprawności zepsutego samochodu. Na zdjęciu obok samochód, w którym „korba wyszła bokiem” – tak zniszczony silnik co do zasady nie podlega naprawie – robi się to tylko w absolutnie wyjątkowych sytuacjach, gdy nie ma możliwości zdobycia używanego. Wymiana jednostki na inną używaną to z kolei stosunkowo prosty zabieg – najbardziej ekonomiczny sposób na przywrócenie sprawności zepsutego samochodu. Foto: Auto Świat

Wymieniamy silnik wadliwy na dobry

Możliwa jest też wymiana wadliwego fabrycznie silnika na całkiem inną jednostkę. Z takiego rozwiązania korzystają często np. właściciele niektórych wersji Nissanów Navara D22 czy NP300 wyposażonych w silniki YD25. Zamiast naprawiać kiepski silnik, lepiej i taniej jest rozwiązać problem raz na zawsze i zamontować „przedpotopową”, solidną jednostkę 2.7 td albo 3.0 V6, za co warsztaty żądają od 6,5 do 8 tys. zł (za silnik z usługą montażu). Właściciele terenówek, którym zależy na trwałym i niezawodnym napędzie, często wymieniają nowoczesne jednostki (np. z zasilaniem Common Rail) na silniki starszej konstrukcji, często z innych modeli produkowanych np. na rynek azjatycki. W przypadku wymiany silnika na zupełnie inny trzeba jednak mieć kompletny zestaw obejmujący także jego sterowanie, konieczne mogą być przeróbki wiązki, mocowań. Taka usługa jest popularna także wśród właścicieli nieudanych Volkswagenów, np. 1.9 TDI BXE, benzynowych „olejożerców” 1.8/2.0 i innych.

Kiedy nie wymieniać silnika na nowy?

Główną przyczyną uszkodzeń związanych z zatarciami silników jest zbyt rzadka wymiana oleju. Producenci kuszą tanim użytkowaniem i wymianami oleju co 40 tys. km, tymczasem nie ma olejów, które utrzymają parametry po tylu godzinach pracy. Druga rzecz to wady konstrukcyjne obecne w silnikach bardzo wielu marek – regenerując silniki, staramy się je usuwać.

Wacław Frączek www.wymiensilnik.pl

Załóżmy jednak, że mamy stary samochód wart ze sprawnym silnikiem, powiedzmy, kilkanaście tys. zł, w którym jednak „wystrzeliła” uszczelka pod głowicą. Naprawa obejmująca wymianę także innych elementów, które co do zasady wymienia się przy okazji rozbiórki silnika (choćby uszczelniacze zaworowe), to koszt 2-2,5 tys. zł. Warto wydawać takie pieniądze, jeśli za kilkaset zł możemy kupić taki sam używany silnik, tylko sprawny?Nie należy wykluczyć, że... warto naprawić stary. Rzecz w tym, że wymiana silnika, nawet na taki sam i nawet w stosunkowo mało skomplikowanym aucie, kosztuje – być może więcej niż używany silnik (jeśli nie jest on bardzo poszukiwany); nie do końca wiemy, w jakim stanie jest używana jednostka, być może ma przed sobą konieczność wykonania takiej samej naprawy jak nasza; nasz silnik po wymianie uszczelki pod głowicą i innych uszczelnień ma przed sobą dłuższy okres bezproblemowej pracy, a ten, który kupujemy – nie wiadomo. Czasem nie warto ryzykować!

Jak nie kupić kolejnego popsutego silnika?

Co do zasady najbezpieczniejszą formą wymiany silnika jest kupno używanej jednostki wraz z montażem. Jeśli oddajemy do serwisu samochód z uszkodzonym silnikiem i umawiamy się, że zapłacimy, gdy będzie sprawny, interes nie pociąga za sobą nadmiernego ryzyka, zwłaszcza gdy cena jest znana z góry. Gdy silnik kupujemy przez internet, handlarz sam często nie wie, co sprzedaje. Gwarancja rozruchowa na silnik, którą zwykle dają sprzedawcy, nie oznacza, że nie zapłacimy za usługę jego przełożenia, jeśli okaże się niesprawny.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej