Jeszcze kilka lat temu wystarczyło wspomnieć o jednostce 1.5 dCi, aby rozpoczęła się lawina ostrzeżeń. W internetowych dyskusjach regularnie przewijały się historie o zatarciach silników, uszkodzonych wtryskiwaczach i wysokich kosztach napraw. W efekcie wielu kierowców do dziś omija oznaczenie K9K szerokim łukiem, nawet nie sprawdzając, z którą odmianą ma do czynienia. Tymczasem przez lata pod nazwą 1.5 dCi funkcjonowały dziesiątki różnych wersji różniących się mocą, osprzętem i stopniem dopracowania konstrukcji. Z tego powodu wrzucanie wszystkich silników do jednego worka mija się z celem.
Czy silnik 1.5 dCi naprawdę jest awaryjny?
Gdy Renault wprowadziło tę jednostkę do produkcji w 2001 r., miała ona stać się odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na oszczędne diesle do samochodów miejskich i kompaktowych. Plan okazał się sukcesem i silnik szybko zdobył popularność nie tylko w modelach Renault, ale również w Nissanach, Daciach, a z czasem nawet w Mercedesach.
Nie da się jednak ukryć, że pierwsze lata produkcji pozostawiły na jego wizerunku trwały ślad. Problemy występujące w najstarszych egzemplarzach były na tyle nagłośnione, że opinia o awaryjności przylgnęła do całej rodziny jednostek napędowych. Co ciekawe, wiele samochodów, które dziś spotykamy na rynku wtórnym, nie ma już z tymi pierwszymi wersjami niemal nic wspólnego. Z tego powodu przy ocenie 1.5 dCi kluczowe znaczenie ma rocznik. W przypadku tej konstrukcji kilka lat różnicy potrafi całkowicie zmienić obraz sytuacji.
Przemek Wąworek / Auto Świat
W egzemplarzach z pierwszych lat produkcji, właściciele często decydowali się na profilaktyczną wymianę panewek. Choć brzmi to nieco absurdalnie, często zapobiegało przedwczesnemu zniszczeniu całego silnika. A wystarczy częściej wymieniać olej...
Jakie problemy miał silnik 1.5 dCi z początku produkcji?
Największym problemem najstarszych odmian były obracające się panewki korbowodowe. Szczególnie mocno ryzyko rosło wtedy, gdy właściciele stosowali się do zbyt długich interwałów wymiany oleju. W skrajnych przypadkach prowadziło to do poważnych uszkodzeń jednostki napędowej i konieczności kosztownego remontu.
Drugim elementem, który mocno wpłynął na złą sławę silnika, był układ wtryskowy Delphi stosowany w wielu starszych wersjach. Wtryskiwacze okazywały się bardzo wrażliwe na jakość paliwa, a ewentualne naprawy nie należały do tanich. Problemy potrafiła sprawiać również pompa wysokiego ciśnienia, której zużycie prowadziło do zanieczyszczenia całego układu paliwowego. Mechanicy zalecają tutaj wlewanie paliw premium zamiast zwykłych. Bez wątpienia dziś problem jest mniejszy, bo i paliwo na stacjach jest czystsze, jednak to nie oznacza, że wyeliminowano tę przypadłość całkowicie.
Do listy typowych usterek dochodził jeszcze zawór EGR, który szczególnie nie lubił miejskiej eksploatacji i krótkich tras. W późniejszych latach, wraz z zaostrzaniem norm emisji spalin, pojawiły się także znane wszystkim współczesnym dieslom problemy związane z filtrem DPF. Warto jednak pamiętać, że większość tych historii dotyczy samochodów mających dziś często ponad 15 lat.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Które wersje silnika 1.5 dCi są najlepsze?
Rozwój tej jednostki pokazał, że producenci potrafią wyciągać wnioski z wcześniejszych błędów. Z biegiem lat konstrukcja była systematycznie modernizowana, a najczęściej wskazywane słabe punkty stopniowo eliminowano. Największym zainteresowaniem cieszą się obecnie wersje produkowane po 2009 r. To wtedy silnik osiągnął poziom dopracowania, dzięki któremu zaczął regularnie pojawiać się w zestawieniach polecanych diesli.
Szczególnie dobre opinie zbierają odmiany rozwijające 90 KM, ponieważ łączą bardzo niskie zużycie paliwa (5 l/100 km) z prostotą eksploatacji i przyzwoitą trwałością. W codziennej jeździe trudno znaleźć drugiego diesla tej klasy, który przy podobnych kosztach użytkowania zapewniałby równie dobre osiągi.
Niewiele ustępują im wersje o mocy 110 KM. Dodatkowy zapas mocy sprawia, że znacznie lepiej radzą sobie w większych samochodach, a jednocześnie nie tracą najważniejszej zalety całej rodziny K9K, czyli oszczędności. Te odmiany są dziś najczęściej polecane przez mechaników i osoby zawodowo zajmujące się samochodami używanymi.
Auto Bild
Silnik 1.5 dCi jest niesamowicie popularną jednostką nie tylko w Renault i Dacii, ale też w Nissanie i Mercedesie. Występował nawet w japońskim Suzuki
W jakich samochodach występował silnik 1.5 dCi?
W dodatku dziś nie ma problemu ze znalezieniem zadbanego auta z taką jednostką. Przez ponad dwie dekady silnik trafiał do samochodów miejskich, kompaktowych, rodzinnych i dostawczych. Łączna produkcja liczona jest w milionach egzemplarzy, co stawia 1.5 dCi w gronie najbardziej rozpowszechnionych silników wysokoprężnych XXI w.
| Moc | Lata produkcji (orientacyjnie) | Najpopularniejsze modele |
| 65 KM | 2001-2005 | Renault Clio II, Kangoo I, Nissan Micra K12 |
| 68 KM | 2002-2008 | Renault Clio II, Modus, Kangoo |
| 80 KM | 2001-2006 | Renault Megane II, Scenic II, Clio II |
| 82 KM | 2003-2008 | Renault Clio II, Megane II, Scenic II, Kangoo, Nissan Almera |
| 85 KM | 2005-2010 | Renault Clio III, Modus, Kangoo, Nissan Note |
| 86 KM | 2006-2012 | Dacia Logan, Dacia Sandero, Renault Megane III |
| 90 KM | 2010-2020+ | Dacia Duster, Logan II, Sandero II, Renault Clio IV, Captur, Megane III, Nissan Juke, Qashqai |
| 95 KM | 2018-2023 | Renault Clio V, Captur II, Dacia Sandero III, Logan III |
| 100 KM | 2018-2023 | Renault Megane IV, Kadjar, Dacia Duster II |
| 105 KM | 2006-2012 | Renault Megane III, Scenic III, Nissan Qashqai |
| 106 KM | 2005-2010 | Renault Megane II, Scenic II, Laguna II |
| 110 KM | 2010-2018+ | Renault Megane III i IV, Scenic III, Dacia Duster, Nissan Qashqai, Juke, Mercedes Klasy A, Klasy B, Citan |
Na co uważać kupując używane 1.5 dCi?
W przypadku tej jednostki znacznie ważniejsza od samego przebiegu jest historia serwisowa. Egzemplarz regularnie obsługiwany potrafi bezproblemowo służyć przez wiele lat, natomiast zaniedbania szybko prowadzą do kosztownych napraw.
Podczas oględzin warto więc zwrócić uwagę na pracę silnika po rozruchu, stan układu wtryskowego oraz ewentualne ślady napraw turbosprężarki. Niesamowicie istotne znaczenie ma częstotliwość wymian oleju. Wielu specjalistów podkreśla, że skrócenie interwału do około 10-15 tys. km znacząco poprawia trwałość jednostki, a trzymanie się zaleceń podanych w książce serwisowej w dużej mierze przyczyniło się do początkowej złej sławy tego silnika.
Kupujący nowsze egzemplarze powinni również upewnić się, że filtr DPF pracuje prawidłowo. Samochody eksploatowane głównie w mieście mogą wymagać dodatkowej uwagi właśnie w tym obszarze.
Ile wytrzymuje silnik 1.5 dCi?
Dane dotyczące przebiegów często są największym zaskoczeniem dla osób znających ten silnik wyłącznie z internetowych legend. Prawidłowo serwisowane egzemplarze bez większych problemów przekraczają granicę 300 tys. km. Nie brakuje również samochodów mających za sobą ponad 400 tys. km, a rekordowe przypadki pokazują przebiegi dochodzące nawet do pół miliona kilometrów bez remontu głównego.
Silnik zazwyczaj zdecydowanie przeżywa elementy osprzętu. Turbosprężarka, sprzęgło, koło dwumasowe czy wtryskiwacze zwykle kończą żywot wcześniej niż blok i głowica.
Auto Świat
Mercedes B180 CDi. Niech was nie zmyli napis na klapie, bo tu też występuje poczciwy 1.5 dCi
Czy warto kupić samochód z silnikiem 1.5 dCi?
Najciekawsze w historii 1.5 dCi jest to, że jego zła reputacja może dziś działać na korzyść kupujących. Wiele osób nadal ocenia tę jednostkę przez pryzmat problemów sprzed kilkunastu czy nawet ponad dwudziestu lat. Efekt jest taki, że samochody wyposażone w późniejsze odmiany tego motoru często kosztują mniej niż mogłyby kosztować, gdyby nie zła sława tych silników.
Nie oznacza to oczywiście, że każda wersja zasługuje na polecenie. Najstarsze odmiany nadal wymagają szczególnej ostrożności i dokładnego sprawdzenia, choć jeśli były prawidłowo serwisowane, to można ryzykować zakup takiego auta. Niestety, dziś są to już wiekowe samochody — najstarsze mają ponad 20 lat, dlatego trudno oczekiwać, że właściciel będzie odpowiednio dbał o ich prawidłową eksploatację. Jeśli jednak mowa o egzemplarzach produkowanych po 2010 r., zwłaszcza rozwijających 90 lub 110 KM, obraz staje się zupełnie inny.
To jeden z tych silników, które przez własne błędy z młodości otrzymały łatkę ciągnącą się za nimi przez całe życie. A przecież w swoich najlepszych wydaniach 1.5 dCi okazuje się dokładnie tym, czego większość kierowców szuka na rynku wtórnym: oszczędnym, trwałym i relatywnie tanim w utrzymaniu dieslem, który potrafi bez większych problemów pokonać setki tysięcy kilometrów.