Auta z tym silnikiem będą służyć wiecznie. Ja bym ich nie sprzedawał

Gdy kupujesz kilkuletni, a w niektórych przypadkach zupełnie nowy samochód, twoim podstawowym zmartwieniem jest silnik: delikatne, energooszczędne konstrukcje przeładowane elektroniką są wrażliwe na "zwykłe" usterki, jak i na kompletne zniszczenie czasem już po przejechaniu kilkudziesięciu-stu tys. km. Nikogo nie dziwią ani awarie wysilonych, nowoczesnych diesli, ani usterki słabych 3-cylindrowych benzyniaków. Na drugim biegunie są stare już modele samochodów, w których silnik w ogóle nie jest tematem: wystarczy normalnie dbać o samochód, chronić go przed korozją i czasem wymienić olej, by latami jeździć bez obaw o silnik. Jeśli masz takie auto, nie sprzedawaj, bo będziesz żałować.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Pokaż listę wszystkich publikacji