Logo

Przejechaliśmy 100 tys. km Oplem Mokką z ryzykownym silnikiem 1.2 PureTech. Oczywiście, że coś się działo z paskiem

Rolf Klein
Rolf Klein
Tim Dahlgaard
Tim Dahlgaard
Praktyczność praktycznością, spalanie spalaniem, ale i tak wszyscy — nie tylko w redakcji — czekali na wyniki szczegółowej inspekcji stanu technicznego, której dokonujemy w każdym aucie po przejechaniu 100 tys. km. Efekty potrafią zaskoczyć, jak choćby w przypadku praktycznego Volvo (Volvo V90 D5 było idealne, póki nie wjechaliśmy na podnośnik. To jest niegodne auta premium) czy sportowego BMW (Żadne auto nie skończyło naszego testu w takim stanie, jak to BMW).
A jak było z Oplem, pod którego maską pracował mający złą sławę silnik 1.2 PureTech i to ten przed zmianami, z paskiem rozrządu pracującym w kąpieli olejowej?
Opel Mokka rozkręcony po 100 tys. km
Opel Mokka rozkręcony po 100 tys. km
Christian Bittmann / Auto Bild
Data utworzenia:
2478
7
3
2
Autor Rolf Klein
Rolf Klein
Autor Tim Dahlgaard
Tim Dahlgaard
Autor Piotr Kozłowski
Redaktor Naczelny AutoŚwiat.pl
Zobacz wszystkie artykuły
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!