Logo

Przejechaliśmy 100 tys. km Mazdą CX-30 i rozkręciliśmy ją na części pierwsze? Co z rdzą?

Dodaj w Google
Onet
Mazda chodzi swoimi ścieżkami od wielu lat i do jej mocno indywidualnego stylu, a także oryginalnych rozwiązań zdążyliśmy się już przyzwyczaić. To teraz patrzcie na to – uśmiechają się Japończycy. – Co powiecie na silnik benzynowy pracujący w określonym zakresie obciążenia jak... diesel? A owszem. Cóż, na takie coś faktycznie mogła wpaść chyba tylko Mazda. No i w taki właśnie silnik wyposażyła naszego dzisiejszego „maratończyka” – krwistoczerwony egzemplarz crossovera CX-30. Do tego dostajemy dwa litry pojemności, napęd na obie osie, automat z konwerterem i klasyczny sposób obsługi – bez ekranu dotykowego. Ale od początku.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
1575
6
3
2
1
1
1
Autor Marcin Matus
Redaktor prowadzący drukowane wydania "Auto Świata"
Zobacz wszystkie artykuły
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!