Logo

Przejechaliśmy tą Kią 100 tys. km i rozebraliśmy ją na części. Podzieliła redakcję

Dwadzieścia miesięcy, 100 tys. km, niezliczona liczba wyjazdów, 78 stron zapisanych w dzienniku testowym i niekończące się dyskusje w redakcyjnej kuchni — bez dwóch zdań Kia ProCeed została przez wszystkich zauważona. Co więcej, to auto polaryzuje — albo je kochasz, albo nienawidzisz. I tak, o pomarańczowym kompakcie każdy miał coś do powiedzenia. Weźmy na przykład ten materiał — wyszedł spod rąk dwóch testujących, którzy bardzo się z Kią polubili. I którzy teraz — patrząc na zdemontowane podzespoły — są nieco zasmuceni tym, że test już dobiegł końca. Ale spokojnie, nie będzie to laurka, bo na wspomnianych 78 stronach dziennika pokładowego znalazło się i nieco krytyki. Na szczególną uwagę zasługuje to, co znaleźliśmy we wnękach, po rozkręceniu auta na części pierwsze.
100 tys. km Kią ProCeed
Auto Bild / Auto Świat
100 tys. km Kią ProCeed
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
6005
38
22
15
1
1
Autor Marcin Matus
Redaktor prowadzący drukowane wydania "Auto Świata"
Zobacz wszystkie artykuły
TRAFIŁEŚ TU Z GOOGLE

Chcesz znajdować nas częściej w Google?

Ustaw Auto Świat jako preferowane źródło — nasze artykuły wyskakują wyżej w wyszukiwarce i w Discoverze. Jeden klik, zajmuje 5 sekund.