Licznik wybił 100 tys. km. Rozebraliśmy testowe Audi RS 4 na części pierwsze

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Audi RS4 po przejechaniu 100 tys. km w świetnym stanie, z minimalnymi oznakami zużycia.
  • Wnętrze auta niemal idealne, z wyjątkiem zagięć na fotelach spowodowanych intensywną eksploatacją.
  • Średnie zużycie paliwa wyniosło 12,2 l/100 km, z maksymalnym spalaniem sięgającym 20 l/100 km podczas dynamicznej jazdy.
  • Po demontażu stwierdzono drobne uszkodzenia, ale większość podzespołów była w doskonałym stanie.
  • Audi RS 4 nie miało żadnych awarii podczas testu, co czyni go jednym z najszybszych testów na dystansie 100 tys. km.
Onet
Relacja z rozbiórki wspomnianego BMW M3 znajdziecie tu: Przejechaliśmy 100 tys. km BMW M3. Przez 30 lat żadne z aut nie skończyło testu w takim stanie. Wróćmy do Audi.
Po pierwszych kilometrach za obszytym alcantarą kółkiem w naszych głowach kołatało jedno, na dodatek dość istotne pytanie: czy to jeszcze kombi, czy już samochód sportowy? Odpowiedź jest prosta: obie te rzeczy naraz. Jako kombi RS 4 sprawdzało się zaskakująco dobrze, bo bez problemu radziło sobie np. wtedy, gdy ekipę filmową plus sprzęt należało sprawnie dostarczyć na sesję na tor Lausitzring. Jakość wykonania? Wyśmienita. Materiały? Pasują do metki "premium".
Nie to jednak było najważniejsze: mimo czystej przyjemności z prowadzenia chcieliśmy jak najszybciej zakończyć test 100 tys. km, by móc rozkręcić Audi na części pierwsze i sprawdzić, jak zniosły to jego podzespoły. Bądźmy szczerzy — nie takich rezultatów się spodziewaliśmy.
2228
10
9
3
2
Autor Marcin Matus
Redaktor prowadzący drukowane wydania "Auto Świata"
Pokaż listę wszystkich publikacji

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!