Wystarczy spojrzeć na pylon stacji paliw, aby wzrok przykuła cena jednego paliwa. Obecnie litr autogazu kosztuje ok. 3 zł, a podstawowa benzyna Pb95 po zakończeniu rządowego programu osłonowego CPN przebiła już poziom 7,60 zł. To olbrzymia różnica. Jazda samochodem na gaz stała się wyjątkowo opłacalna, nawet biorąc pod uwagę nieco wyższe spalanie (średnio o litr lub dwa), a także droższy serwis i badania techniczne (w przypadku nowego auta to dalsza przyszłość).
Jedną z nielicznych marek, które oferują nowe samochody z fabrycznymi instalacjami LPG, jest Renault. Taką opcję znajdziemy w modelach Clio, Captur i Symbioz. Do testu wybrałem pośredni wariant, czyli modnego, miejskiego SUV-a. Co ciekawe, dwupaliwowy napęd Eco-G kosztuje tyle samo, co bazowa wersja benzynowa — od 95 tys. zł w odmianie Evolution lub od 107 tys. zł w bogato wyposażonej Techno. To interesująca alternatywa dla droższych hybryd.
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
W dodatku niedawno we wszystkich wspomnianych modelach Eco-G pojawił się mocniejszy silnik 1.2. Generuje 120 KM mocy (+20) i 200 Nm momentu obrotowego (+30), więc poprawił nieco osiągi samochodu — przyspieszenie od 0 do 100 km na godz. skróciło się do 12 s.
Jakie jest Renault Captur z fabryczną instalacją LPG? Nadwozie, wnętrze, bagażnik
Nie ma różnicy ani w cenniku, ani w wyglądzie Captura. Zupełnie nie widać, że jest to wersja na gaz. Nie ma dodatkowych oznaczeń na nadwoziu, a korek LPG znajduje się pod klapką wlewu paliwa. Co ważne, kierowca nie musi korzystać z wkręcanej przejściówki, aby zatankować. W środku, po lewej stronie kolumny kierowniczej, znajduje się dodatkowy przycisk do ręcznego przełączania zasilania.
Co jednak najważniejsze, instalacja gazowa jest zintegrowana z samochodem, ponieważ została zamontowana w fabryce, a nie u dilera. To oznacza przystosowanie silnika do zasilania LPG (ma wzmocnione gniazda zaworowe) i pełną gwarancję producenta, a komputer pokładowy samochodu "widzi" drugi układ. Wskazuje zasięg, przejechany dystans i zużycie LPG — tak samo, jak robi to w przypadku benzyny. Nie musisz posiłkować się akcesoryjnym wskaźnikiem lub jeździć na oko od tankowania do tankowania.
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Pozytywnie zaskakuje pojemność butli gazowej, która wynosi aż 50 l (wcześniej było to 40 l). Znajduje się w miejscu koła zapasowego, więc na pokładzie nie ma nawet dojazdówki. Na szczęście w trasie nie musiałem korzystać z zestawu naprawczego. Jak można się domyślać, zmalał bagażnik — z 422 do 311 l. To dość mało nawet na wakacje we dwójkę. Sytuację ratuje przesuwana tylna kanapa. Gdy odsuniemy ją maksymalnie do przodu, pojemność wzrasta do 425 l. My skorzystaliśmy z wolnej przestrzeni z tyłu. Przy czterech osobach na pokładzie raczej nie obędzie się bez boksu dachowego — spotkałem kilka takich Capturów po drodze.
Jak jeździ Renault Captur na LPG?
Samochodem podróżuje się tak samo przyjemnie, jak na benzynie. Zupełnie nie czuć momentu przełączania z jednego paliwa na drugie — informuje o tym tylko kontrolka na ekranie. Ruszasz zawsze na benzynie, jednak latem wystarczy chwila i jedziesz już na gazie. Bez obaw, w kabinie nie czuć żadnego zapachu.
Dynamika jest przeciętna, jednak wystarczająca do sprawnej, bezpiecznej jazdy, nawet z pełnym bagażnikiem po autostradzie. Nie czuć różnicy w osiągach — może minimalnie jest ona na korzyść benzyny albo to tylko złudzenie. 120-konny silnik o pojemności 1,2 l jest trzycylindrowy, więc ma dość "szorstki" dźwięk podczas rozpędzania samochodu, który nie każdemu się spodoba. To samo dotyczy ręcznej skrzyni biegów. W Capturze i Symbiozie na gaz nie jest dostępny "automat". Ponadto dowiedziałem się, że raczej nie ma co liczyć, że pojawi się on w ofercie. Taka możliwość jest za to w Clio oraz Daciach Sandero i Duster.
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Na plus jest to, że biegi wchodzą pewnie, precyzyjnie, a skoki lewarka nie są zbyt długie. O ręcznej zmianie przełożeń łatwo zapomnieć, korzystając z adaptacyjnego tempomatu. Dobrze, że Captur nie jest mięciutkim "francuzem" — zachowano odpowiedni balans w zestrojeniu zawieszenia i układu kierowniczego. Komfort jazdy jest przyzwoity, jak na auto tej klasy, ale nie ma co liczyć, że podczas jazdy z prędkością autostradową w środku będzie cichutko.
Pochwały należą się za wystrój wnętrza i użyte materiały. Tekstylna tapicerka jest przyjemna w dotyku, z przodu w zasięgu ręki znajduje się sporo miękkich plastików. Fotele mają praktyczne pokrowce na suwak, więc można je zdjąć i uprać. W długiej trasie w ustawieniu odpowiedniej pozycji przeszkadza jednak brak regulacji lędźwiowej. Na to samo narzekaliśmy też w nowym Clio.
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Od wersji Techno mamy duży cyfrowy wyświetlacz wskaźników, a także system multimedialny openR link z wbudowanymi usługami Google. Ekran dotykowy ma idealny rozmiar (nieco ponad 10 cali) i pionowe ustawienie, więc korzysta się z niego bardzo wygodnie. Mapy nawigacji działają jak na smartfonie — możesz wyszukiwać punkty po nazwach i sprawdzać korki. Obsługa multimediów i systemów asystujących jest na najwyższym poziomie. Podczas testu ekran zawiesił się dosłownie raz, ale ogólnie nie było z nim problemów. Osobne przyciski służą m.in. do obsługi klimatyzacji. Niestety jest ona tylko jednostrefowa.
Nowe Renault Captur na gaz: zasięg, spalanie, koszty
Większa butla to większy zasięg i rzadsze wizyty na stacjach. Zatankowany do pełna Captur pokazywał, że przejedzie 600 km na LPG i 800 km na benzynie. Renault chwali się, że łączny zasięg w optymalnych warunkach może wynieść nawet 1500 km. To ma znaczenie podczas wyjazdu za granicę: zatankujesz oba zbiorniki w kraju i nie musisz przejmować się droższym paliwem. Z drugiej strony, kupując auto na gaz, starasz się nie jeździć na droższej benzynie. Tak też postanowiłem zrobić podczas naszej podróży, przy okazji sprawdzając, jak jest z dostępnością autogazu poza Polską.
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Najpierw przez dwa dni pojeździłem trochę po Warszawie. W takich warunkach miejski SUV potrzebował ok. 8,5 l gazu na 100 km. Trwały wakacje, więc ruch był płynny. To nie przeszkodziło, żeby następnie na tym samym zbiorniku dojechać do granicy ze Słowacją w Chyżnem. Tankujemy na ostatniej stacji po polskiej stronie i ruszamy dalej.
Czy gaz LPG jest łatwo dostępny w Europie?
U naszych południowych sąsiadów autogaz jest sprzedawany prawie na każdej stacji, w dodatku w podobnej cenie — w drugiej połowie sierpnia kosztował ok. 0,75 euro za litr. W sumie nie musieliśmy tankować nie tylko na Słowacji, ale także na Węgrzech. Zatrzymaliśmy się na kilka dni w Budapeszcie, gdzie nie korzystaliśmy z auta. Pełny zbiornik LPG z Polski wystarczył aż do granicy ze Słowenią, do której zmierzaliśmy w dalszej kolejności. W sumie wyszło ok. 600 km.
Po drodze obserwowałem pylony mijanych stacji paliw. Na Węgrzech na wielu z nich dostępny jest autogaz, ale kosztował ponad 4 zł/l — średnio 345 forintów. Tuż przy granicy węgiersko-słoweńskiej zapaliła się rezerwa. Do prawie pustego zbiornika zatankowaliśmy 45 l gazu (zawsze wchodzi trochę mniej z powodów bezpieczeństwa), który za granicą ma skrót GPL.
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Spalanie LPG kształtowało się od ok. 8 l/100 km w warunkach polskich, gdzie dopuszczalna prędkość na autostradach i drogach ekspresowych jest najwyższa, do nawet 6,5 l podczas spokojniejszej jazdy na odcinkach z wieloma ograniczeniami do 110-100 km na godz. w Słowenii. Przejazd przez Słowację, gdzie przeważały górskie drogi krajowe, dał wynik ok. 7 l.
Z moich obserwacji wynika, że spalanie na gazie jest o ok. 1-1,5 l wyższe niż na benzynie. Wszystkie wyniki uzyskałem w domyślnym trybie jazdy "Comfort". Podczas całej podróży kilka razy układ przełączył się niezauważalnie z LPG na benzynę, by po krótkim czasie wrócić do zasilania gazowego. Wyniki są więc mniej dokładne niż zwykle.
W Słowenii zatrzymaliśmy się nietypowo na wybrzeżu nad Adriatykiem. Jego długość wynosi tylko 46 km. To nieoczywisty, ale godny polecenia kierunek wakacyjny. Krótkie przejazdy po Koprze, Izoli i Piranie (w międzyczasie była też wycieczka do jaskiń w Postojnej) dały wynik 7,3 l LPG na "setkę". Najmniej poza miastem komputer wskazał poniżej 6 l. W tym kraju autogaz był najdroższy — litr kosztował niecałe 1 euro.
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Znowu tankowanie do pełna i podróż do Włoch, konkretnie nad jezioro Garda. Włochy są drugim (po Polsce) krajem w Europie pod względem popularności LPG. Byłem przekonany, że znajdę go tak, jak u nas, praktycznie na co drugiej-trzeciej stacji. Tak było podczas podróży od Triestu do Werony. Autogaz, czyli GPL, kosztował 0,76-0,88 euro za litr, czyli ok. 3,30-3,80 zł. Całkiem znośnie, podczas gdy cena benzyny to 2 euro z plusem. Niestety włoskie autostrady są jednymi z najdroższych w Europie. Nie ma winiet, obowiązuje na nich system bramkowy. 288-kilometrowy odcinek z Triestu do Peschiera del Garda kosztował 21,5 euro. Prawie tak drogo, jak na koncesyjnej autostradzie A2.
Zaskoczenie pojawiło się również podczas kręcenia się po okolicy i drodze powrotnej do Polski. Okazało się, że w Trydencie nie ma zbyt wielu stacji z LPG, przeważają małe obiekty. Przy autostradzie również nie było tego paliwa. Znalazłem jeden punkt, ale z obsługą i dużo wyższą ceną, wynoszącą prawie 1 euro za litr. Najprawdopodobniej wynika to ze specyfiki tego regionu Włoch i bliskich powiązań z Austrią, gdzie LPG to raczej ciekawostka.
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Na pełnym zbiorniku Captur przejechał spod Bolzano prawie do granicy z Czechami. To ok. 680 km, więc spalanie wyniosło 6,6 l/100 km. W tym kraju bez problemu zatankowaliśmy LPG, jednak jego cena wynosiła prawie 4 zł/l. Dalej postanowiliśmy jednak jechać na benzynie, aby sprawdzić łączny zasięg dwupaliwowego Captura. Dojechaliśmy do Warszawy, a komputer pokładowy wskazał zużycie na poziomie 5,8 l/100 km oraz 90 km zasięgu.
W sumie trasa liczyła ok. 3500 km. Przyjmijmy równą wartość dla łatwiejszych rachunków oraz załóżmy, że spalanie na LPG wyniosło 7,5 l na 100 km. Przy cenie 3 zł za litr cała podróż kosztowałaby niecałe 780 zł. Gdybyśmy tankowali wyłącznie w najdroższych miejscach za granicą po ok. 4 zł za litr, koszt paliwa wzrósłby do 1050 zł. Dla porównania ta sama trasa na benzynie przy niższym spalaniu (6,0 l/100 km) i polskiej cenie (7,60 zł/l) kosztowałaby niecałe 1600 zł. W skrajnym przypadku, czyli przy cenie paliwa ponad 2 euro za litr, czyli prawie 9 zł, suma ta wzrosłaby jeszcze o 285 zł.
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Czy warto kupić nowe auto na gaz? Opinia
Wszystko zależy od oczekiwań i sposobu użytkowania samochodu. Przy obecnych cenach koszty jazdy będą bardzo niskie, o wiele niższe niż na benzynie, a w trasie może nawet niższe niż w hybrydzie. Jeśli rocznie robisz duże przebiegi, eksploatacja nowego samochodu na LPG będzie opłacalna. W przypadku Renault Captur nie musisz dopłacać do instalacji podczas zakupu samochodu, więc od razu zaczynasz oszczędzać. Nie będziesz też mieć problemów z gwarancją fabryczną.
Nie ma jednak samych plusów. Możesz wybrać tylko jeden silnik trzycylindrowy, który jest nieco głośny i ma przeciętną dynamikę, choć poprawiono ją względem poprzedniej generacji. W dodatku w tym modelu silnik współpracuje wyłącznie z ręczną skrzynią biegów. To największa wada w obecnych czasach. Z drugiej strony za Capturem Eco-G przemawia cena — o 15 tys. zł niższa od miękkiej hybrydy z tym samym poziomem wyposażenia oraz o 20 tys. zł niższa od pełnej hybrydy.
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 — dane techniczne
| Silnik | t.benz. 1199 ccm R3 |
| Maksymalna moc hybrydy | 120 KM przy 4500 obr./min |
| Maksymalny moment obrotowy | 2-0 Nm przy 1750 obr./min. |
| Napęd/skrzynia biegów | przedni/ręczna 6-biegowa |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 12,0 s |
| Prędkośc maksymalna | 180 km/h |
| Średnie zużycie paliwa (WLTP) | 5,9 l benzyny / 7,2 l LPG/100 km |
| Pojemność zbiorników paliwa | 48 + 50 l |
| Długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi | 4239/1797/1575/2639 mm |
| Masa własna/ładowność | 1307 kg/498 kg |
| Pojemność bagażnika | 311-425-1282 l |
| Cena | od 97 000 zł (Techno: od 107 000) |
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Renault Captur 1.2 Eco-G 120 Techno