Ten Chińczyk chce być Włochem. Pierwszy raz taka ocena. Nie sądziłem, że jeszcze są takie auta
Po tym samochodzie spodziewałem się sporo, ale już po pierwszych kilku kilometrach wiedziałem, że liczyłem na zbyt wiele. Sportequipe 6 GT mnie zaskoczył, niestety nie pozytywnie. Chińsko-włoskie połączenie sprawiło, że starałem się szukać pozytywów, jednak było z tym ciężko, bo choć wnętrze jest naprawdę przestronne, to w końcu uznałem, że nie do końca chcę w nim przebywać. Nie spodobała mi się obsługa, jak i układ napędowy. Nawet po przesiadce z innych chińskich aut w tym można się nieźle zdziwić.