Przez lata Mercedes C-klasa był jednym z filarów segmentu premium. To właśnie ten model stanowił dla wielu klientów pierwszy krok do świata samochodów ze znakiem trójramiennej gwiazdy i dziś producent ze Stuttgartu próbuje powtórzyć ten sukces w świecie elektromobilności. Nowa elektryczna C-klasa ma być nie tylko alternatywą dla wersji spalinowej, ale przede wszystkim pełnoprawnym rywalem dla nadchodzącego BMW i3 czy Tesli model 3.
Jak wygląda Mercedes C-klasa?
Przez ostatnie lata Mercedes eksperymentował z designem elektrycznych modeli EQ. Problem w tym, że nie wszystkim przypadły one do gustu. W przypadku nowej C-klasy producent postanowił wrócić do bardziej klasycznych proporcji. Samochód zachował więc elegancką sylwetkę sedana, długą maskę i wyraźnie zaznaczoną linię nadwozia, która od razu przywodzi na myśl tradycyjne modele marki. Sam profil samochodu może się podobać, bowiem nie jest to do końca sedan, a coś bardziej w rodzaju kiedyś oferowanego Volkswagena Passata CC. Sylwetka jest opływowa i płynnie przechodzi od przodu do tyłu.
Jednocześnie nie zabrakło nowoczesnych akcentów. Najbardziej charakterystycznym elementem pozostaje ogromny podświetlany grill. Jedni widzą w nim nawiązanie do historycznych modeli marki, inni uważają, że projektanci przesadzili z rozmachem. Jedno jest jednak pewne — nowej elektrycznej klasy C nie sposób pomylić z żadnym innym samochodem. I rzeczywiście kiedyś Mercedesy miały takie duże atrapy chłodnicy. Grill to także wyraźne rozróżnienie pomiędzy najmniejszą linią modeli CLA i GLB a większymi i droższymi GLC oraz właśnie klasą C. Przody tych dwóch serii się na tyle różnią, że nie sposób ich pomylić.
Producent postawił również na bardzo dopracowaną aerodynamikę. Opadająca linia dachu, zlicowane klamki i gładkie powierzchnie karoserii mają pomóc zarówno w ograniczaniu zużycia energii, jak i redukcji szumu powietrza przy wyższych prędkościach. Co jednak ważne, chowane klamki nie są domyślne. W wyposażeniu podstawowym auto ma klasyczne, wystające klamki. Dla wielu może to być zaleta.
Jakie jest wnętrze Mercedesa C-klasy?
Projekt wnętrza to mieszanka nowoczesności i klasyki. Głównym jego elementem jest gigantyczny 39,1-calowy ekran (Hyperscreen), który łączy ze sobą zegary, centralny wyświetlacz i ten po prawej stronie, przeznaczony dla pasażerów. Właśnie wokół tego wielkiego wyświetlacza jest najwięcej kontrowersji, choć trzeba zaznaczyć, że podczas jazdy nie zwraca się na niego uwagi.
Uważam jednak, że ekran jest tu jedyną kontrowersyjną rzeczą, bowiem reszta odpowiada klasie Mercedesa. Wykończenie jest premium i w zależności od wersji wyposażenia klienci znajdą tutaj skórę Nappa lub wegańską, dekoracyjne elementy z drewna, a nawet rodzaju papieru oraz starannie dobrane materiały. Są tu także dwa miejsca na smartfona z ładowarką indukcyjną. Jakość spasowania stoi na wysokim poziomie i podczas jazdy do ucha nie dochodzą żadne niepokojące dźwięki.
Pozycja za kierownicą także jest w porządku, a znalezienie wygody nie jest problemem. Fotele oferują duży zakres regulacji, a także mogą mieć masaże. Auto jest skrojone na dalekie dystanse i to czuć od razu po wejściu do wnętrza. Mercedes częściowo wrócił też do fizycznych przycisków na kierownicy - rolki od głośności są fizyczne, choć część przycisków dalej jest dotykowa. Tym razem nie ma jednak powodu do narzekania, bo nie doświadczyłem przypadkowego włączania funkcji przez przypadkowy dotyk.
Ważnym atutem jest również przestronność. Dzięki dedykowanej platformie elektrycznej projektanci mogli wydłużyć rozstaw osi, co przełożyło się na większą ilość miejsca dla pasażerów. Na wygodzie skorzystają szczególnie osoby podróżujące na tylnej kanapie. Miejsca na nogi jest zdecydowanie wystarczająco, a i siedzi się w tym aucie po prostu wygodnie. Nie przeszkadza także szklany sufit, który jednak nie jest otwierany, a jedynie ma zmienną przejrzystość. Producent oczywiście musiał tam dorzucić także świecące gwiazdki, których kolor i intensywność świecenia można regulować.
Jeśli chodzi o bagażniki, to są dwa — ten z tyłu ma 470 l pojemności, a ten pod maską 101 l. Do frunka bez problemu wchodzi jedna kabinówka.
- Przeczytaj także: Mercedes prezentuje nowe AMG GT 4-drzwiowe Coupé. Takiego elektryka jeszcze nie było
Jakie multimedia oferuje Mercedes C-klasa?
Wracając do ogromnego ekranu, muszę jednak podkreślić, że w podstawowej wersji auta ekran jest nieco mniejszy, ale dalej są trzy wyświetlacze, zatem możliwości są podobne. Auto jest więc bardzo mocno zaawansowane multimedialnie, a kluczową rolę odgrywa tutaj system MBUX nowej generacji, działający pod kontrolą platformy MB.OS.
Mercedes mocno stawia tutaj na sztuczną inteligencję. System ma uczyć się preferencji użytkownika, wspierać obsługę głosową i pomagać w planowaniu podróży, uwzględniając postoje na ładowanie. W teorii brzmi to, jak kolejny krok w stronę samochodu definiowanego przez oprogramowanie.
Może być to jednak bardzo wygodne, szczególnie jeśli auto ma kilku kierowców. Umożliwia on bowiem tworzenie swojego konta w systemie multimedialnym, które zapisuje nawet pozycję fotela i preferowane ustawienia auta, a dzięki centralnej kamerze samochód rozpoznaje, do kogo należy konto. W efekcie, jeśli przykładowo kierowca zamienia się z pasażerem, to po przesiadce auto automatycznie rozpozna, że kierowcą jest inna osoba, której profil również jest w systemie i dostosuje automatycznie wszystkie ustawienia. Dotyczy to również przesiadania między samochodami, jeśli w rodzinie jest więcej niż jeden Mercedes z nowym systemem.
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes Klasy C Electric
Jakie silniki oferuje Mercedes C-klasa?
Pierwszą wersją nowego modelu jest C400 4MATIC. Samochód korzysta z dwóch silników elektrycznych i napędu na wszystkie koła. Łączna moc układu wynosi 489 KM. Mercedes deklaruje przyspieszenie od 0 do 100 km na godz. w czasie 4 s, co powinno pozwolić nowej C-klasie bez kompleksów rywalizować z najmocniejszymi konkurentami. Maksymalna prędkość, którą to auto osiąga, to 210 km na godz.
Mocy jest tutaj mnóstwo, jak przystało na elektryka, i może ona być delikatnie rozwijana albo brutalnie wyrzucana na koła. Wszystko zależy od preferencji kierowcy, jednak regulacja jest płynna i nie ma problemu z tym, że auto wyrywa, gdy tego nie chcemy lub jest za delikatne, jeśli oczekujemy emocji.
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes Klasy C Electric
Jaki zasięg i ładowanie oferuje Mercedes C-klasa?
Skoro więc jest to samochód elektryczny, to na język od razu narzuca się pytanie: jaki ma zasięg? Odpowiedź jest satysfakcjonująca, bowiem nowa C-klasa według cyklu WLTP przejedzie 752 km, korzystając z akumulatora o pojemności użytecznej 94 kWh. Z kolei ładowanie, dzięki architekturze 800 V, może się odbywać z maksymalną mocą 330 kW. Producent zapewnia, że w 10 min można odzyskać 325 km zasięgu.
Podczas pierwszych jazd potwierdziło się, że nowy Mercedes nie jest łasy na prąd, a zużycie na poziomie 14-15 kWh/100 km jest bez problemu do osiągnięcia. Podobne odczucia mieliśmy zresztą podczas testów innych modeli z nową architekturą, czyli m.in. Mercedesa CLA.
Auto jest więc bardzo wydajne, co cieszy i pokazuje, że może ono służyć jako pojazd do dalekich podróży i jako jedyny w rodzinie. Pozostaje jedynie jeden problem — BMW twierdzi, że nowe i3, czyli bezpośredni konkurent C-klasy ma zasięg do 900 km i ładowanie z mocą 400 kW. Na pierwsze jazdy bawarskim samochodem musimy jednak poczekać, zatem na razie są to jedynie suche liczby.
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes Klasy C Electric
Jaki komfort jazdy zapewnia Mercedes C-klasa?
Komfort był jednym z fundamentów sukcesu spalinowej C-klasy i podobnie jest tutaj. Mercedes wprost porównuje nowe auto do klasy S i można powiedzieć, że nie ma w tym przesady. Zawieszenie Airmatic zostało zresztą właśnie wyciągnięte z topowego modelu. Auto płynie po drodze, a amortyzatory fantastycznie wywiązują się ze swojego zadania.
Niemcy zastosowali też w tym modelu pamięć dróg. Oznacza to, że jeśli jedna C-klasa przejedzie po konkretnej drodze, to zapisze ona, jak wyglądała i każdy kolejny samochód z tym systemem będzie już wiedział, gdzie spodziewać się nierówności. To zaowocuje wcześniejszym przygotowaniem się zawieszenia do wytłumienia tego miejsca tak, by pasażerowie odczuwali jak największy komfort.
Auto ma również skrętną tylną oś, dzięki czemu zwrotność także stoi na wysokim poziomie. Zresztą samo prowadzenie auta jest wystarczająco precyzyjne i pozwala na konkretne, krótkie ruchy kierownicą. Samochód konsekwentnie jedzie we wskazanym kierunku i nie ma w tym żadnej niepewności. Siła wspomagania także jest dobrana odpowiednio.
Nie bez znaczenia pozostaje również wyciszenie. Brak silnika spalinowego pozwolił jeszcze bardziej ograniczyć hałas docierający do kabiny, co przekłada się na wyjątkowo komfortowe podróżowanie na dłuższych trasach.
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes Klasy C Electric
Ile kosztuje Mercedes C-klasa?
W Polsce cennik otwiera kwota 299 tys. 900 zł. To cena podobna do wspomnianego już BMW i3. Osiągi obu aut są podobne, zatem nie można tu mówić ani o okazji, ani o przesadzie. Z kolei Tesla Model 3 jest wyraźnie tańsza, a przy okazji szybsza, ale nie zaoferuje takiej jakości wnętrza i ma zasięg mniejszy o niecałe 200 km.
Dla porównania, obecna spalinowa wersja rozpoczyna się od ceny 207 tys. zł. Różnica jest więc duża, jednak znów — to zupełnie dwa różne samochody o różnych mocach, a jeśli porównywać wersje silnikowe z podobnymi osiągami, to najbliżej jest odmianie C400 e 4MATIC i już w podstawie jest ona droższa o kilka tysięcy złotych, a cały czas sporo wolniejsza. Można się spodziewać, że w przyszłości pojawi się także słabsza wersja elektryczna, która będzie tańsza
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Mercedes Klasy C Electric
- Przeczytaj także: Nie chcesz SUV-a? To najlepsze alternatywy, jakimi jeździłem. Najdroższa za 153 tys. zł
Jaki jest nowy Mercedes C-klasa? Podsumowanie
C-klasa nie zaskoczyła, ale tylko dlatego, że już mieliśmy okazję sprawdzić układy napędowe nowej generacji od Mercedesa. Jest wydajny i bardzo mocny, a dodatkowo ma duży zasięg. Najbardziej jednak C-klasa rozczula jakością podróżowania, a dokładnie spokojem, jaki oferuje. Najbardziej cieszy, że Niemcy odeszli od jajowatej stylistyki i choć nie każdemu spodoba się duży świecący grill czy szklany dach, to cała stylistyka auta jest spójna.
Podobnie jest z wnętrzem, duże ekrany nie każdemu będą odpowiadały, jednak jakość wykonania tego auta plasuje go bardzo wysoko, a to właśnie materiały, technologia na pokładzie i wygoda podróżowania najbardziej definiują to, czy samochód należy do klasy premium, czy nie. Mercedes C-klasa na wielu płaszczyznach udowadnia, że segment premium to jego dom.
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński