DS to awangarda. Kiedyś samochody te czarowały niekonwencjonalną techniką, niedoścignionym komfortem jazdy, a także rozwiązaniami, które wprawiały w osłupienie niejednego fana motoryzacji. Dziś na "odlot" techniczny w rozmiarze XL nie można już liczyć (stało się to po prostu za drogie), ale Francuzi nadal starają się zaskakiwać potencjalnych nabywców i poszerzają gamę o coraz to bardziej wyszukane modele. Także z napędem zeroemisyjnym. Przykład: DS N°8.
DS N°8 oferowany jest tylko jako elektryk, a na naszym parkingu redakcyjnym pojawiła się wersja "full". Co to oznacza? Topowe wyposażenie (wersja limitowana Jules Verne), topowy napęd (najmocniejszy silnik o mocy 350 KM i największa bateria 97,2 kWh netto), a także topowe przeniesienie napędu (AWD). Topowa jest też cena, bo w przypadku testowanego auta startuje od 344 500 zł.
Trzeba tu jednak zaznaczyć, że wyposażenie DS-a N°8 350 KM AWD Long Range w limitowanej wersji Jules Verne jest bardzo bogate i oprócz elementów dostępnych w bazowej odmianie Pallas i o stopień wyższej — Etoile, mamy dodatkowo m.in.: ogromny panoramiczny dach, 21-calowe alufelgi (Cassiopeia Black), tapicerkę ze skóry Nappa i Alcantary w kolorze Eternal Blue, system audio Electra 3D marki Focal i fotele Lounge. Jest też emblemat Jules Verne na masce, żeby podkreślić, że ta wersja to hołd złożony francuskiemu pisarzowi, jednemu z pionierów gatunku science fiction. Właśnie — science fiction. DS N°8 chce być nowatorski pod każdym względem! Czy taki jest?
Marcin Matus / Auto Świat
DS N°8
Zacznijmy od nadwozia. DS-a N°8 to crossover z karoserią typu fastback. Wygląda modnie, stylowo i — przede wszystkim — elegancko. I choć auto prezentuje się okazale (ma 4,82 m długości i rozstaw osi 2,9 m) kabina nie jest tak przestronna, jak można by przypuszczać. O ile z przodu miejsca jest całkiem sporo, o tyle z tyłu nie wygląda to tak różowo. Po pierwsze, osoby wysokie (powyżej 1,85 m) muszą zaakceptować ograniczoną przestrzeń nad głową. Po drugie, dość nisko schodząca linia dachu w tylnej części karoserii sprawia, że podczas wsiadania i wysiadania trzeba nieco się pochylić, żeby nie przydzwonić głową. I to w zasadzie tyle, jeśli chodzi o minusy nadwozia i wnętrza, bo o reszcie można mówić w superlatywach.
DS N°8 — typ dopracowany
Fotele są wygodne (z masażem, nawiewem na kark, regulacją podparcia bocznego), pozycja za kierownicą — przyjemnie relaksująca (duży zakres regulacji fotela), a jakość wykończenia zasługuje na ocenę celującą. Znajdziecie tu i dobrej jakości plastiki, i elementy wykonane z aluminium, i wysokogatunkową skórzaną tapicerkę Nappa łączoną z zamszem w kolorze niebieskim. Kabina nafaszerowana jest też inskrypcjami (m.in. na maskownicach sprzętu audio wykonanych z aluminium, zamszowych boczkach drzwi) odwołującymi się do powieści "Z Ziemi na Księżyc" francuskiego pisarza. Można liczyć na dobre wyciszenie i — co równie ważne — staranny montaż wnętrza. Aż chce się krzyknąć: Francja-elegancja!
Marcin Matus / Auto Świat
DS N°8
Dobre wrażenie pozostawiły po sobie też multimedia (całkiem intuicyjne i sprawnie działające), ale szczególnie warty pochwały jest system audio. Focal wykonał tu kawał dobrej roboty. Electra 3D gra naprawdę świetnie! Nie trzeba nic regulować, bo bazowe ustawienia okazują się w punkt. Wysokie tony są mocne, ale nieprzeskalowane, środek — wystarczająco nasycony, bas — mięsisty i niedudniący. Do tego dobre wrażenie robią przestrzeń i głębia dźwięku.
Żeby była jasność: system audio Focala należy do wyposażenia seryjnego wersji Jules Verne, ale jeśli ktoś z Was celuje w odmianę Etoile (dobrze zbalansowaną w relacji ceny do wyposażenia; polecam), odhaczenie tego dodatku na liście opcji uważam za obowiązkowe, bo Focal Electra 3D wart jest wydania każdej złotówki! O jakich pieniądzach mowa? 10 300 zł, co już jest atrakcyjną ceną, a jeśli dodam, że w gratisie dostaniecie fotele Lounge (wentylowane i z funkcją masażu) oraz podgrzewaną przednią szybę i podgrzewaną kierownicę, można mówić o okazji cenowej! Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ wersja Jules Verne jest limitowana, a Etoile raczej z dnia na dzień nie zniknie z cenników. Podobnie zresztą, jak wersje napędu.
DS N°8 — świetna dynamika
Do wyboru są trzy: bazowa FWD 230 z baterią o pojemności 73,7 kWh, FWD 245 Long Range z baterią 97,2 kWh i topowa odmiana AWD 350 Long Range (bateria 97,2 kWh), która napędzała testowany samochód. Jej osiągi robią wrażenie. Moc 350-konnego silnika elektrycznego jest efektywnie przenoszona na asfalt przez obie osie. Efekt? Sprint do "setki" trwa zaledwie 5,4 s, także elastyczność pozostawiła po sobie bardzo dobre (subiektywne) wrażenie. Wyprzedzanie tym autem to czysta przyjemność. Nieco gorzej prezentuje się prędkość maksymalna, która została elektronicznie ograniczona do 190 km na godz., choć w przypadku auta elektrycznego nie jest to bolesne, bo nawet na niemieckich autostradach, gdzie można wcisnąć gaz w podłogę, rzadko widać elektryka pędzącego blisko 200 km na godz.. Powód? Przy takiej prędkości zużycie prądu tak drastycznie wzrasta, że zamiast skupiać się na jeździe, kierowca myśli o kolejnym punkcie ładowania.
Marcin Matus / Auto Świat
DS N°8
A skoro poruszyliśmy temat zużycia prądu, to podczas codziennej jazdy po polskich drogach okazuje się ono całkiem rozsądne. Oczywiście, wpływ na to ma i temperatura, i specyfika jazdy, i tryb jazdy (do wyboru: 4WD, Sport, Normal, Comfort i ECO, w przypadku których widać różnice i w zachowaniu auta, i w zasięgu), stąd też pomiar zużycia prądu przeprowadzaliśmy w różnych konfiguracjach. I tak, najniższe zużycie prądu wyniosło 16,7–17,2 kWh/100 km (tryb ECO, spokojna jazda miejska i pozamiejska do 90 km na godz., idealna temperatura 17–19 stop. Celsjusza, poranki 6–8 stop. Celsjusza), na autostradzie i drodze ekspresowej (ustawienia Normal i Sport) oscylowało w granicach 23,5–25,7 kWh/100 km, a średnia z całego testu (zresetowaliśmy komputer na początku testu) wyniosła 20,3 kWh, czyli można liczyć na realny zasięg bliski 500 km, a jeśli jeździcie spokojnie, zbliżycie się do wyniku 580–608 km, który pojawiał się na ekranie po naładowaniu baterii na 100 proc. Z takim zasięgiem można ruszać w daleką trasę i dojechać do punktu docelowego bez ładowania po drodze.
DS N°8 — dane techniczne
| Rodzaj silnika | silnik elektryczny |
| Maksymalna moc | 350 KM |
| Maks. moment obr. | 509 Nm |
| Pojemność baterii trakcyjnej (netto) | 97,2 kWh |
| Zasięg w cyklu mieszanym (WLTP) | 688 km |
| Napęd | 4x4 |
| Prędkość maksymalna | 190 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 5,4 s |
| Wymiary (dł./szer./wys.) | 4820/1900/1580 mm |
| Rozstaw osi | 2900 mm |
| Masa własna (kg)/dmc (kg) | 2289 kg/2800 kg |
| Ładowność | 511 kg |
| Poj. bagażnika (dane fabryczne) | 581-1834 l |
| Poj. bagażnika z audio Electra 3D (dane fabryczne) | 566-1818 l |
| Cena wersji AWD 350 Long Range | od 293 000 zł |
DS N°8 — naszym zdaniem
DS N°8 to stylowy elektryczny crossover. Atrakcyjnie wygląda, jest świetnie wykończony, a w testowanej wersji ma bogate wyposażenie, gwarantuje świetne osiągi i duży zasięg. Cena nie jest niska, mogłoby być nieco więcej miejsca z tyłu, ale generalnie to ciekawe auto, które ma zdecydowanie więcej plusów niż minusów.
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat