Logo

Zabrałem glampera na festiwal plenerowy. Czy w kamperze bez łazienki da się żyć?

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Mercedes Klasy V Marco Polo stanowi alternatywę dla namiotu na festiwalu, oferując większą wygodę.
  • Kamper pomieści do czterech osób w dwóch sypialniach, a rozłożenie łóżka zajmuje niewiele czasu.
  • Brak łazienki wymusza korzystanie z ogólnodostępnych sanitariatów oraz posiada jedynie zewnętrzny prysznic.
  • Mimo ograniczonej przestrzeni, Marco Polo oferuje funkcjonalne rozwiązania, takie jak nawiewy i pojemna lodówka.
  • Użytkowanie kampera sprzyja integracji z innymi festiwalowiczami, tworząc wspólnotową atmosferę.
Pojechać na festiwal muzyczny i nie spać na kempingu to trochę tak, jak wybrać się do czeskiej Pragi i nie przespacerować się po Moście Karola — napisałem w zeszłym roku po powrocie z Colours of Ostrava w Czechach. Bynajmniej nie oznacza to konieczności spania w namiocie, co z pewnością ma swój urok, ale jednak wymaga... odrobiny zamiłowania do surwiwalu.
Jeśli nie namiot i nie apartament, to co? Kamper! Do pełnego doświadczenia klimatu plenerowego festiwalu wystarczy nawet van z podnoszonym dachem — taki jak Mercedes Klasy V Marco Polo. Idealnie pasujący do klimatu, bo trudno o bardziej stylowy dom na kółkach. Zdał egzamin? Parkujemy na jeszcze niezatłoczonym kempingu pod Zamkiem Śląskoostrawskim, podnosimy dach i…
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Karta parkingowa na kempingu
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Karta parkingowa na kempingu

Ile osób może spać w Mercedesie Klasy V Marco Polo?

Podnoszony elektrycznie dach skrada show — przemiana eleganckiego rodzinnego vana w 4-osobową kwaterę trwa krócej niż minutę i wymaga jedynie przytrzymania przycisku na ekranie systemu MBUX. Pierwsza sypialnia — prawie pod gołym niebem — gotowa. A druga? Rozłożenie łóżka na niższym poziomie wymaga nieco więcej zachodu, bo trzeba ręcznie przesunąć do przodu nielekką tylną kanapę i wymontować z niej zagłówki. Resztę robi elektryka — kładzie oparcia i dopompowuje środkowe części siedzisk i oparć, dzięki czemu powstaje płaska powierzchnia, na której wystarczy rozwinąć fabryczny materac.
Cała operacja — łącznie z obróceniem przednich foteli, założeniem osłony na przednie szyby i zaciągnięciem zaciemniających rolet — zajmuje niewiele dłużej niż napompowanie materaca do namiotu. Do pełni szczęścia trzeba jeszcze tylko odkręcić butlę gazową, uzupełnić zbiornik na świeżą wodę i podłączyć zewnętrzne zasilanie, dzięki któremu zyskujemy stały dostęp do prądu i nie drenujemy dodatkowego akumulatora Mercedesa Marco Polo. Każdy, kto był na kilkudniowym festiwalu, wie, że naprawdę jest co ładować — telefony, aparaty, powerbanki...
Zapomniałbym o najlepszym! Elektrycznie podnoszony dach robi wrażenie, ale to nic przy tym, co wyczynia pneumatyczne zawieszenie. Nie każdy kemping ma idealnie płaskie stanowiska (a już na pewno nie ten, który jest tworzony pod zamkiem tylko na czas festiwalu). Do Marco Polo nie trzeba jednak pakować specjalnych najazdów — niemiecki kampervan wypoziomuje się sam po wybraniu odpowiedniej opcji na ekranie. To element, który bardzo pasuje do komfortowego charakteru Mercedesa (ale wymaga dopłaty, bo w standardzie nie ma zawieszenia Airmatic).

Czy Mercedes Klasy V Marco Polo to pełnoprawny kamper?

Sypialnie i kuchnia z vana kampera nie czynią — można sparafrazować znane powiedzenie. Marco Polo zmusza swoich domowników do korzystania z ogólnodostępnych sanitariatów. Z łazienkowych udogodnień jest tylko podłączany do tylnej części zabudowy zewnętrzny prysznic, ale w praktyce korzysta się z niego nie do kąpieli (zbiornik na świeżą wodę ma niespełna 40 l pojemności), lecz np. opłukania stóp z piasku czy butów z błota. Nie ma też toalety chemicznej, więc i inne czynności wymagają spaceru.
Patrząc na to z innej strony, to nawet lepiej, że nikt nie próbował zmieścić toalety na tak ograniczonym metrażu, bo trudno byłoby tu o jakąkolwiek prywatność... Ta niewielka przestrzeń to druga rzecz, która zdradza nam, że nie mamy do czynienia z pełnoprawnym kamperem. Długie na 5,14 m nadwozie Mercedesa Klasy V Marco Polo i spory rozstaw osi (3,2 m) pozwoliły wygospodarować odpowiednio dużo miejsca do komfortowego spania czy przygotowywania prostych posiłków, ale trudno poruszać się po tym wnętrzu w kilka osób — większość biwakowego życia toczy się jednak na zewnątrz pod rozłożoną po stronie pasażera markizą.
W tak niewielkim kamperze niezwykle przydaje się funkcja podnoszonej podłogi górnej sypialni — dzięki temu w części mieszkalnej można się rozprostować. Trudno za to narzekać na ilość miejsca na bagaże, choć... warto zrezygnować z podwieszanej pod półką bagażnika torby na akcesoryjne krzesła. Wtedy zmieszczą się wszystkie festiwalowe kreacje, plecaki czy zapasy jedzenia i picia.
Na pierwszy rzut oka na pokładzie nie ma urodzaju szafek i schowków, ale konstruktorzy naprawdę wykorzystali każdy dostępny centymetr kwadratowy — trzeba tylko umiejętnie rozlokować rzeczy i nauczyć się odkładania ich na miejsce, bo w innym wypadku w kilka minut tworzy się trudny do opanowania chaos. Zabudowa kempingowa firmy Westfalia jest niezwykle podobna do tej z poprzedniego Volkswagena Californii — w Mercedesie Marco Polo miłym akcentem jest to, że lepiej składa się materiał górnej sypialni i nie trzeba go upychać nad przesuwaną klapą otworu do kabiny. Volkswagenowi z kolei udało się tak uprościć dolną zabudowę, że w nowej Californii można mieć przesuwne drzwi po obu stronach nadwozia. Coś za coś.

Jak się mieszka w Mercedesie Klasy V Marco Polo?

W ubiegłym roku domem dla mojej festiwalowej ekipy stała się Dacia Duster z akcesoryjnym pakietem Sleep (boks ze sklejki zamieniający się w łóżko) i dodatkowym namiotem nałożonym na tylną część SUV-a. Taki rodzaj zakwaterowania nie tyle nie okazał się wygodniejszy od namiotu (w którym i tak ktoś musiał spać), co wręcz dołożył nam kilku zmartwień — ciasnota i brak zasłonek oraz wentylacji nie pozwalały wyspać się w aucie, a rozkładane łóżko zajmowało cały bagażnik, więc na czas podróży większość ekwipunku musiała wylądować w kabinie.
Niezbyt dobrze wspominam zeszłoroczny eksperyment, ale dzięki niemu mogłem bardziej docenić to, co oferuje Mercedes Klasy V Marco Polo — brak łazienki to naprawdę "pikuś". Ważne, że na pokładzie jest działająca przez całą dobę, pojemna lodówka, która w gorące letnie dni okazuje się ważniejsza od najlepszego miejsca na koncertach headlinerów. Przygotowana tuż po pobudce jajecznica nigdzie indziej nie smakuje tak dobrze, jak przy stoliku pod markizą (w zeszłym roku obeszliśmy się smakiem, bo regulamin pozwala na korzystanie z kuchenek tylko wewnątrz pojazdów).
Asem w rękawie Mercedesa okazały się też uchylne okienka zapewniające wentylację nawet w deszczowe noce. Żeby nie było tak idealnie — w wyjątkowo słoneczne i bezwietrzne poranki w górnej sypialni i tak potrafi zrobić się nieznośnie gorąco, a każde przekręcenie się kogoś na łóżku trzęsie całym mobilnym domem. Dla niektórych wyzwaniem może być wdrapanie się na górę — nie ma rozkładanej drabinki, więc trzeba korzystać z przednich foteli. Same łóżka nie są może tak wygodne jak hotelowe, ale nawet po "trzydziestce" nie wstaje się z nich z połamanym krzyżem i to wystarczy do przetrwania 4-dniowego maratonu koncertów.
Ani przez chwilę nie żałowałem decyzji o spaniu w kamperze. Na kempingu nikt nie zamyka się za drzwiami hotelowego pokoju, a to tworzy międzynarodową wspólnotę i pozwala powymieniać się wrażeniami albo rekomendacjami mniej znanych zespołów. To właśnie dla tej atmosfery wybiera się kemping. I dla wygodnego powrotu do kwatery — albo zapewnionym przez organizatorów autobusem, albo zajmującą niecałe 30 minut pieszą ścieżką wzdłuż rzeki. Mercedes Klasy V Marco Polo idealnie wpisał się w ten klimat, bo zapewnił nam więcej wygody niż namiot, ale nie odizolował nas od otoczenia. Ważna porada: warto wziąć dobre zatyczki do uszu, bo w nocy z niektórych festiwalowiczów jeszcze długo schodzą koncertowe emocje, a w poranki na kempingu panuje gwar jak na rynku pośrodku małego miasteczka... To też część tego klimatu.

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!