Logo

Przesiadłem się do Nissana Qashqaia i jestem pod wrażeniem. Nie chodzi wyłącznie o napęd

Tak się złożyło, że nie miałem jeszcze bliższej styczności z nowym Qashqaiem (debiut trzeciej generacji w 2021 r., lifting w 2024), więc tym chętniej wpisałem się w grafik, aby nadrobić zaległości. Sprawdziłem jego specyficzny napęd hybrydowy w różnych warunkach, a także zwróciłem uwagę na wykończenie i przestronność kabiny. Przy okazji "wyszły" też inne rzeczy. Oto moje wnioski po tygodniu spędzonym z kompaktowym SUV-em Nissana.

Jak jeździ hybrydowy Nissan Qashqai e-Power?

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Hybrydy biją ostatnio rekordy popularności. Napęd e-Power to szeregowa, pełna hybryda (HEV), w której koła napędzane są wyłącznie przez silnik elektryczny. W popularnych hybrydach równoległych odpowiadają za to oba silniki — elektryczny i spalinowy. W Nissanie benzyniak jest wyłącznie generatorem energii elektrycznej, która przez falownik trafia do silnika elektrycznego lub ładuje akumulator trakcyjny o pojemności 2,1 kWh brutto. Nie ma więc tradycyjnej skrzyni biegów.
Jak to jeździ? Wrażenia są bardzo pozytywne. 190-konny Qashqai e-Power zaskakująco żwawo rusza i nabiera prędkości (w końcu to spory SUV o długości ponad 4,4 m). Robi to prawie jak elektryk — szybko i liniowo (310 Nm generowane przez silnik elektryczny robią swoje). W optymalnych warunkach przyspieszenie od 0 do 100 km na godz. zajmuje tylko 7,9 s — bardzo dobry wynik w tej klasie. W dodatku auto nie wyje i często jeździ bez spalania benzyny. Zupełnie nie słychać, że silnik spalinowy 1,5 turbo ma trzy cylindry. Jeśli nie spojrzysz w dane techniczne lub pod maskę (należy zdjąć osłonę), będziesz przekonany(-a), że to "czwórka".
Minusy? Nie można mieć napędu na cztery koła nawet za dopłatą. Prędkość maksymalna nie robi wrażenia, bo wynosi 170 km na godz. Z drugiej strony, po co ma być wyższa? W trasie w środku robi się głośniej, ale to nadal akceptowalny poziom (podczas miejskiej jazdy jest świetnie).
Samochód nastawiono na komfort jazdy (nawet na wielkich, 20-calowych felgach jest przyjemnie), jednak kierowca nie jest całkowicie "odizolowany" od wrażeń. Qashqai nieźle radzi sobie w zakrętach, ale zaznaczam, że w tej wersji z tyłu znajduje się zawieszenie wielowahaczowe, a nie belka skrętna. W tańszych wariantach z pewnością będzie nieco gorzej.
Nissan Qashqai e-Power N-Design
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Nissan Qashqai e-Power N-Design

Ile pali hybrydowy Nissan Qashqai e-Power?

Potwierdziły się zapewnienia kolegów z redakcji o tym, że pełen, 55-litrowy zbiornik paliwa starcza na bardzo długo. Zasięg spokojnie może wynieść ponad 1000 km.
Podczas mojej tury hybrydowy Qashqai spalał od 4,5 do 6,0 l/100 km. Oczywiście najoszczędniej było w ruchu miejskim, gdzie zużycie wynosiło 4,5-5,0 l i nie dały rady go zwiększyć nawet warszawskie korki. Do dyspozycji są nie tylko tryb "B", który zwiększa rekuperację, ale także funkcja "e-Pedal", dzięki której jeszcze rzadziej korzystasz z hamulca. Ta ostatnia nie każdemu kierowcy przypadnie do gustu.
Jazda drogą krajową dawała przeważnie rezultaty w okolicach 5 l, a wjazd na ekspresówkę oznaczał maksymalnie ok. 6 l na "setkę". Brawo, bo to wyniki niemal zgodne z deklaracjami producenta w cyklu WLTP (było ciepło, prawie 20 st.).
Co pewien czas powinno się pojechać w trasę (najlepiej na drogę szybkiego ruchu) ze względu na filtr spalin. Komputer pokładowy samochodu raz wskazał komunikat o samooczyszczaniu GPF i konieczności zwiększenia obrotów silnika, aby dokończyć proces wypalenia.
Nissan Qashqai e-Power N-Design
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Nissan Qashqai e-Power N-Design

Nissan Qashqai N-Design: ocena wnętrza i bagażnika

Uniwersalny samochód to jednak nie tylko napęd i atrakcyjny wygląd zewnętrzny, bo najwięcej czasu spędzamy w jego środku. Tutaj Qashqai w prawie najbogatszej wersji wyposażenia N-Design również mocno punktuje. To dlatego, że elementy deski rozdzielczej i drzwi (również tylnych), a także podłokietnik oraz fragmenty konsoli środkowej i foteli pokryto przyjemnym w dotyku ekozamszem.
Od razu robi się przytulniej, ale warto zdawać sobie sprawę, że przy długiej eksploatacji takie wnętrze będzie trudniejsze w utrzymaniu (w naszym egzemplarzu już widać było odciski łokci). W zasięgu ręki znajdziesz wyłącznie miękkie materiały, niżej będzie twardo, ale to normalne. Należy podkreślić, że całość została dobrze zmontowana — w środku nic się nie rusza i nie trzeszczy.
Nie można narzekać na ilość miejsca. Wygodne warunki podróżowania mają też pasażerowie z tyłu. A co z bagażnikiem? Jest spory, ale w kompaktowym SUV-ie mógłby być większy. Producent podaje, że jego minimalna pojemność bez koła zapasowego wynosi 476 l. To jednak wynik dla miękkiej hybrydy i jestem przekonany, że w e-Power bagażnik jest jeszcze mniejszy. Otwór jest szeroki, ale dość niski i płytki. Można go powiększyć, bo podłoga jest podwójna (dwie wyjmowane przegrody), jednak w pełnej hybrydzie sporą część zajmuje element układu hybrydowego.
Plusy należą się za płaską podłogę po złożeniu siedzeń oraz wykończenie przestrzeni bagażowej materiałem, a nie plastikiem. Brak elektrycznie sterowanej klapy w tej wersji samochodu to jakieś niedopatrzenie.

Nowy Nissan Qashqai: łatwa obsługa i niekompletny fotel pasażera

Wróćmy jeszcze za kierownicę. Całkiem wysoka pozycja sprawia, że widoczność do przodu jest bardzo dobra. W razie problemów masz do dyspozycji system kamer 360 st. Fotel kierowcy okazuje się wygodny, ale tego samego nie może powiedzieć pasażer siedzący z przodu, ponieważ jego oparcie nie ma regulacji podparcia lędźwiowego... Niestety producenci często traktują prawe fotele po macoszemu. W Nissanie taki "luksus" przewidziano tylko w najwyższej wersji Tekna.
Ekran dotykowy jest panoramiczny (znacznie szerszy niż wyższy) i ma optymalny rozmiar (o przekątnej 12,3 cala). Dużym udogodnieniem są wbudowane usługi Google, które sprawiają, że nie jesteś uzależniony od telefonu. Mapy pokazują aktualny ruch drogowy i punkty POI w wyszukiwarce. Dostępny jest także asystent głosowy Google.
Kokpit Qashqaia to nie ostatni krzyk mody, ale za to jest funkcjonalny. Na kierownicy znajdują się normalne przyciski. Nie brakuje ich także na desce rozdzielczej (oraz pokręteł), więc łatwo i wygodnie sterujesz klimatyzacją, radiem, a także trybami jazdy czy podgrzewaniem foteli i kierownicy. Obsługa, jak i same multimedia NissanConnect, są na wysokim poziomie. Łatwo wyłączysz też systemy, z których nie chcesz korzystać. Wystarczą dwa kliknięcia po skonfigurowaniu "trybu dopasowanego". Zrezygnowałbym tylko z błyszczącej czerni, którą pokryto duży panel pod wyświetlaczem, bo widać na niej odciski palców i zbiera kurz.

Nissan Qashqai e-Power N-Design — ceny i opinia

Qashqai to bestseller Nissana, choć już nie sprzedaje się aż tak dobrze jak kiedyś. W 2025 r. znalazł w Polsce 6785 nabywców, co i tak oznacza duży wzrost (+18,1 proc.). Tegoroczny wynik może być jeszcze lepszy, ponieważ ostatnio mocno obniżono ceny (o wartość podatku VAT).
Przykładowo: testowany Nissan Qashqai e-Power N-Design nie kosztuje prawie 195,5 tys. zł (tyle wynosi cena katalogowa, ostatnio spadła do 180,5 tys. zł), tylko 158,9 tys. zł. To niewątpliwie duży argument przy zakupie. Najtańsza wersja ze 158-konnym benzyniakiem i ręczną skrzynią zaczyna się już od nieco ponad 115 tys. zł. Promocja ma trwać do 19 września lub wyczerpania zapasów.
Jeśli myślisz o kompaktowym SUV-ie, nie powinieneś pomijać Qashqaia. W testowanej przez nas specyfikacji to jedno z lepszych aut w tym segmencie.

Nissan Qashqai e-Power N-Design — dane techniczne

Silnikit.benz. 1.5 R3 plus elektryczny
Moc maksymalna układu190 KM
Maks. moment obrotowy310 Nm
Napędna przednie koła
Przyspieszenie 0-100 km/h7,9 s
Prędkość maksymalna170 km/h
Średnie spalanie (WLTP)4,6 l/100 km
Długość/szerokość/wysokość4425/1835/1625/2665 mm
Pojemność bagażnika436 l
Pojemność zbiornika paliwa55 l
Cena testowanej wersjiod 158 902 zł (w promocji)
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!