Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Zafira z zagranicy: ile kosztuje naprawdę?

10 lip, 07:00
Udostępnij
0
Skomentuj

W ogłoszeniach czeka na klientów ponad 1000 egzemplarzy Zafiry B. Najtańsze kosztują już 13-15 tys. zł, ale czy to koniec wydatków?

Postanowiliśmy sprawdzić, ile kosztuje doprowadzenie do dobrego stanu używanego auta z silnikiem wysokoprężnym i jakie „niespodzianki” czekają na nabywcę.

Pomimo ogromnego wyboru na krajowym rynku zdecydowaliśmy się na zakup za granicą – nie szukając samodzielnie, ale korzystając z internetowej aukcji dla „zawodowców” – przynajmniej teoretycznie zakup powinien być pozbawiony ryzyka, a samochód rzetelnie wyceniony.

Dobrze wyposażony egzemplarz z 2008 roku, z silnikiem 1.7 CDTI (125 KM) i historią serwisową wymagał wydania (wraz z opłatami aukcyjnymi) 3900 euro, czyli 16,5 tys. zł. Dużo? Jak na miejsce zakupu, gdzie powinniśmy jeszcze móc zarobić na aucie, na pewno niemało. Ale liczy się też pewność zakupu i historia serwisowa.

Od zakupu do auta „na gotowo”

Niestety, do ceny dodać trzeba transport (auto kupione w Holandii, ale do zabrania z Niemiec) – 1350 zł to dobra cena, bo samochód „ląduje” pod domem i oszczędzamy na podróży do Niemiec, paliwie, kosztach rejestracji.

Sprawdź za darmo numer VIN!

Dlaczego warto sprawdzić historię pojazdu? Samochód po wypadku może stać się poważnym zagrożeniem. Zakup skradzionego auta to ogromne problemy. Poznanie przeszłości kupowane auta pomoże wystrzec się takich zagrożeń.

Do tego dochodzi akcyza (517 zł), tłumaczenie dokumentów (120 zł), zaliczony bez problemów przegląd (100 zł) i rejestracja. Po wydaniu blisko 19 tys. zł (skąd handlarze biorą egzemplarze wystawiane potem za 12 tys. zł?) możemy usiąść za kierownicą i… liczyć kolejne wydatki.

Na początek drobne naprawy: uzupełnienie oświetlenia, tapicerki, uszkodzonego kluczyka. Ciągle otwarty pozostaje problem z nawigacją: brak mapy, sprzedawcy internetowi oferujący płyty za 30-50 zł… nie przysyłają ich. Udało się znaleźć sprzedawcę oferującego aktualną płytę za 130 zł.

Do warsztatu po diagnozę

Kolejny krok to wizyta w profesjonalnym warsztacie zajmującym się Oplami i dokładna ocena stanu technicznego. Diagnoza wypadła i dobrze, i źle. Dlaczego? Bo panowie pochwalili ogólny stan techniczny samochodu, podkreślając, że jest zadbany, po wnętrzu nie widać nawet przebiegu. W podwoziu praktycznie brak rdzy.

Niestety, do natychmiastowej wymiany lub regeneracji panowie zakwalifikowali turbinę, dodając, że już nie raz widzieli silniki 1.7 zniszczone przez turbinę „lejącą” olej. Inne elementy to już drobiazgi: luzy w zawieszeniu, w niedalekiej perspektywie wymiana poduszek tylnej belki.

Warto zainwestować w porządny przegląd, ale lepiej zrobić go... przed zakupem, a nie po. Warto zainwestować w porządny przegląd, ale lepiej zrobić go... przed zakupem, a nie po. Foto: Przemek Wąworek / Auto Świat

Mechanicy zwrócili też uwagę na zbyt wysoki poziom oleju – to wynik rozrzedzenia przez niedokończony proces wypalania filtra (po przyjeździe do Polski auto wymagało natychmiastowego wypalania – świeciła się kontrolka świec) lub… nadgorliwego mechanika, bo czasem w tych silnikach olej spływa powoli i zdarza się, że po prostu wlewa się go zbyt dużo.

Werdykt: wymienić olej i obserwować stan. Choć sumarycznie trzeba będzie uszczuplić portfel o kilka tysięcy zł, to jest szansa na doprowadzenie Zafiry do pełnej sprawności.

Krótka wizyta w ASO

Opuszczamy warsztat pana Smakowskiego, mając świadomość, że taki przedzakupowy (czy w naszym przypadku po) przegląd to dobra inwestycja.

Jedziemy też do Opla, żeby potwierdzić przebieg i historię – mamy skrupulatnie prowadzoną książkę serwisową. Ciekawostka: w jednym z serwisów odchodzimy z kwitkiem, bo warunkiem wydania historii jest zamówienie usług w serwisie na kwotę 200 zł, ale w drugim otrzymujemy szczegółowy wydruk bez dodatkowych kosztów. Historia jest bogata, ale wpisy prowadzono w języku francuskim lub holenderskim.

Czas zakasać rękawy

Zafira nie jest najłatwiejszym autem do napraw – choć zaplanowane prace nie wymagają szczególnych umiejętności, cały osprzęt ciasno upakowano w komorze silnika. Często żeby dostać się do jednej rzeczy, najpierw zdemontować trzeba kilka innych.

Wymiana rozrządu nie wymaga specjalnych zestawów blokujących koła. Poza standardowymi kluczami potrzebne są torxy (np. korek spustowy oleju) oraz nasadki i klucze oczkowe z oznaczeniem E.

Zaczynamy od płukania silnika, żeby nowa turbina miała jak najlepsze warunki pracy. Wyjęcie turbo wymaga demontażu m.in. całego kolektora wydechowego i katalizatora (inaczej nie ma dostępu do śrub), odsunięcia kompresora klimatyzacji itp. Pamiętajcie też o wyczyszczeniu intercoolera czy kontroli przewodów olejowych. Prace… poszerzają zakres, bo dodatkowo demontujemy wymagający czyszczenia układ dolotowy.

Naszym zdaniem

Zakup auta używanego z dieslem to początek wydatków – byliśmy na to przygotowani. Koszty okazały się w miarę rozsądne, bo auto nie było zaniedbane, ale wymagało kilku bieżących napraw. Jednak do ceny zakupu finalnie trzeba było doliczyć blisko 6000 zł (podawane koszty: materiały i robocizna). Na szczęście kwota ta pozwala liczyć na bezproblemową eksploatację Zafiry przez najbliższe kilka lat – auto niewiele pali, oferuje sporo miejsca i naprawdę przyjemnie się nim jeździ.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 45/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. elektryczna ofensywa BMW; Citroen C4 Cactus po liftingu; porównanie kompaktowych kombi z dieslami; test Kii Stinger; wielki test żarówek; porady jak uzywać świateł; Mazda 6 z drugiej ręki; używane minivany za 35-40 tys. zł.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (149)

No photo
No photo ~jasiek Użytkownik anonimowy
~jasiek :
No photo ~jasiek Użytkownik anonimowy
No i autor opisał przykład zakupowego błędu jaki nasi obywatele popełniają najczęściej! "Rzetelnie wyceniony z pełną historią serwisową ", he he, ale bez ważnego przeglądu niemieckiego / no bo nasz przegląd techniczny nie pozwala nawet przemknąć myśli że auto jest przygotowane do bezpiecznego poruszania się/! Auto ma "pełną historię" z czasu kiedy było sprawne i zaliczyło ostatni przegląd a gdy już było wiadomo że przeglądu nie zaliczy bo koszty usunięcia usterek powodują nieopłacalność utrzymywania tego auta to się je sprzedaje i robi się to albo krótko przed przeglądem, albo się je wyrejestrowuje bo na wschód i tak da się je dobrze sprzedać! Ale tego w "historii serwisowej" nie ma no bo nie wpisuje się tam tego czego się nie zrobiło! W pełni sprawnego auta nie znajdzie się w komisie, trzeba szukać od osoby indywidualnej albo szukać 2-3 latków u dealerów którzy przyjęli takie auto w rozliczeniu za nowe a oni na pewno dobrze auto sprawdzą i wycenią bo do interesu nie lubią dokładać. Rada jest prosta, albo ryzykować i brać taniochę ale tylko "pancerne a proste" modele, nawet bez strachu 15-sto letnie i w razie wtopy i tak jest satysfakcja bo nawet jak trzeba takie auto doinwestować to mamy pewność że jeszcze długo posłuży, albo "poskrobać" głębiej w portfelu i polować na 2-3 latka w sieci dealerskiej! Nie ma co liczyć na cud, nikt na zachodzie za półdarmo swojej własności nie oddaje.
10 lip 16:29 | ocena: 97%
Liczba głosów:172
97%
3%
| odpowiedzi: 7
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~qazq Użytkownik anonimowy
~qazq
No photo ~qazq Użytkownik anonimowy
do ~Nick :
No photo ~Nick Użytkownik anonimowy
10 lip 13:44 użytkownik ~Nick napisał
Nie wierzcie, że można kupić za granicą (np.w Niemczech) kilkuletni, bezwypadkowy samochodów w dobrym stanie za dobrą cenę. To po prostu bzdura i naciaganie naiwnych. Samochody także używane są w Niemczech droższe niż w Polsce. No chyba że to rozbitek
Jedyna nisza jaka w tej chwili zostaje, to samochody niezdatne do jazdy z przyczyn ekonomicznych.

Nowoczesne silniki ze skomplikowanymi katalizatorami czy filtrami FAP/DPF po około 300-400tys km nie nadają się już do regeneracji, a nowe kosztują nawet połowę wartości samochodu.
Takie samochody tam nie przechodzą przeglądów i są sprzedawane.

A w Polsce katalizator się zastąpi "emulatorem", filtry się wytnie i zamontuje elektroniczny oszukiwacz komputera samochodu.
Czarny dym z rury będzie leciał, ale auto będzie jeździć.

No i takie perełki do nas trafiają.
To praktycznie jedna szansa na kupno sprawnego blacharsko-lakiernicze.

10 lip 15:22 | ocena: 86%
Liczba głosów:58
86%
14%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Adiii Użytkownik anonimowy
~Adiii :
No photo ~Adiii Użytkownik anonimowy
Kupiłem VW passat nowy Hiline 2.0tfsi w 2007roku z nadzieją że marka sprawdzona no i nowe. 2lata miałem to padł i o mały włos bym nie został bankrutem!!!!!!Obecnie nowe auta to maszynka do psucia się i robienia kasy dla serwisów i mechaników!!!!! Sprzedałem to padło informująć nowego nabywcę o problemach jakie ja przwszedłem lecz był tak najarany niczym ja na początku jak to zobaczyłem. Obecnie jeżdżę oplem aAstrą kombi 1.6 8zaworowy z 1998roku i nie zamienił bym na żadne nowe auto.
11 lip 08:14 | ocena: 87%
Liczba głosów:53
87%
13%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Handlarz Użytkownik anonimowy
~Handlarz :
No photo ~Handlarz Użytkownik anonimowy
Kochani... Kupuję auta na aucjach NL . jestem handlarzem . Po pierwsze osoba prywatna NIE KUPI!. musisz miec firme zarejestrowana i to z zapisem ze masz handel autami w niej . To raz. Po drugie jak pan panie redaktorze nie wie to prosze zasiegnąć informacji. Auta w NL obłozone sa podatkiem BPM (od luksusu). Moze być odliczony po wyprowadzeniu samochodu z NL, i dlatego firmy aukcyjne rejestruja je w DE aby kupiec spoza NL miał pojazd bez tego podatku. Oni sami czekaja na jego zwrot nawet 6 miesiecy . Po trzecie w NL wiekszść aut ma NAP (paszport samochodu ) i pojazdy z tym dokumentem maja legalna historie potwierdzona,. Czasem maja jeszcze gwarancje BOVAG . Nie dotyczy to aut zaimportowanych do NL prywatnie, wtedy opis na aukcji jest ze historia przed importem nieznana. Meszcze sporo szczegów mógłbym przedstawic ale mnie to kosztowało 3 lata nauki i frycowego wiec nie zamierzam tutaj udzielac porad za darmo. Wiedza SPECÓW od temau z onetu pewnie i tak jst wieksza.
Pisza takie farmazony a potem ludzie beczą ze nie wiedzieli. Potencjalni kupcy ...apeluję o ostrozność Pozdrawiam
31 lip 08:32 | ocena: 87%
Liczba głosów:15
87%
13%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Spirydion Albański Użytkownik anonimowy
~Spirydion Albański :
No photo ~Spirydion Albański Użytkownik anonimowy
Mieszkam w Niemczech. W ubiegłym tygodniu robiłem przegląd auta (HU). Taka przyjemność kosztuje 100 EUR co dwa lata, wliczając pomiar emisji spalin. Samochód musi być w przyzwoitym stanie by taki przegląd zaliczyć. To co napisali poprzednicy o autach z komisów "na eksport" to szczera prawda, zajeżdżone samochody (głównie diesle) przeznaczone są wyłącznie dla klientów z zagranicy, ponieważ sprzedaż truchła Niemcowi może powodować nieprzyjemne prawne konsekwencje dla właściciela komisu. Polecam kupno aut z zaliczonym niedawno HU, co widać na pierwszy rzut oka po naklejce na tylnej tablicy rejestracyjnej.
11 lip 10:18 | ocena: 86%
Liczba głosów:7
86%
14%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~winiak Użytkownik anonimowy
~winiak :
No photo ~winiak Użytkownik anonimowy
W Niemczech mozna kupic BARDZO dobry samochód w o wiele lepszym stanie niz w Polsce i z prawdziwym przebiegiem pod jednym warunkiem - ze NIE szukamy okazji cenowej tylko płacimy WIECEJ niz w Polsce za taki sam i kupujemy od NIEMCA z garazu pod domem a nie od turasa z placu, ja tak kupilem BMW e92 335i, z tego rocznika i z tym wyposazeniem w Polsce chodza za 55-65tys zl ja zapłaciłem Niemcowi 100 tys zl ale mam przebieg 65tys km a samochod z 2007r i wiem co mam a nie jakis ulep za pół ceny co ma 400tys km najechane
10 lip 23:53 | ocena: 74%
Liczba głosów:58
74%
26%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~raf Użytkownik anonimowy
~raf
No photo ~raf Użytkownik anonimowy
do ~jasiek:
No photo ~jasiek Użytkownik anonimowy
10 lip 16:29 użytkownik ~jasiek napisał
No i autor opisał przykład zakupowego błędu jaki nasi obywatele popełniają najczęściej! "Rzetelnie wyceniony z pełną historią serwisową ", he he, ale bez ważnego przeglądu niemieckiego / no bo nasz przegląd techniczny nie pozwala nawet przemknąć myśli że
Wszystko ok. poza tym, że od dilera kupimy używane auto w dobrym stanie i sprawdzone. Sam kiedyś kupiłem od dilera używane 6 letnie auto - po jakimś czasie odkryłem, że auto było powypadkowe tzn. miało min. wspawany tylny błotnik razem z progiem. Jedynym atutem takiego zakupu jest to, że takie auto można właściwie zwrócić.
10 lip 20:53 | ocena: 94%
Liczba głosów:18
94%
6%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~serweracze Użytkownik anonimowy
~serweracze
No photo ~serweracze Użytkownik anonimowy
do ~fin:
No photo ~fin Użytkownik anonimowy
10 lip 12:50 użytkownik ~fin napisał
Ludzie , dajcie sobie spokój z dieslem import z zachodu , skarbonka bez dna , wkrótce będą zakazy wjazdu do miast i tylko nasze wioski Wam pozostaną. Tylko benzyna , a ponadto mając 20 tyś spróbujcie kupić coś
Nowy samochód tylko dla bogatych - czyli za gotówkę - na raty to parodia - raz że będzie to oprocentowane - drugi raz że będzie konieczne OC i full pakiet AC przez cały okres kredytowania - gwarancja tylko jeśli meldujesz się w ASO - to trzeba mieć pieniążki.
Za 20 tys. nie kupi dobrego atuta z segmentu C - jedynie z segmentu B można szukać - a najlepiej segment A :)
10 lip 13:38 | ocena: 78%
Liczba głosów:40
78%
23%
| odpowiedzi: 13
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Nick Użytkownik anonimowy
~Nick :
No photo ~Nick Użytkownik anonimowy
Nie wierzcie, że można kupić za granicą (np.w Niemczech) kilkuletni, bezwypadkowy samochodów w dobrym stanie za dobrą cenę. To po prostu bzdura i naciaganie naiwnych. Samochody także używane są w Niemczech droższe niż w Polsce. No chyba że to rozbitek ale to już inna historia.
10 lip 13:44 | ocena: 90%
Liczba głosów:97
90%
10%
| odpowiedzi: 11
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Yosiek Użytkownik anonimowy
~Yosiek :
No photo ~Yosiek Użytkownik anonimowy
Po pierwsze opel no i wszystko mowi samo za siebie bylem podiadaczem 2 egzemplarzy i podziekuje nie chce tego wiecej widziec na oczy po drugie silnik diesla .... Biorac pod uwage koszty kola dwumasowego turbiny wtryskiwaczy oraz rozrzadu lacznie nawet 6 do 8 tys zl podziekuje za wizyty u mechanikow kupuje japonska 1.8 benzyne ktora w miescie pali 7 litrow w trasie 5 rozrzad na lancuchu przeglad co 250 tys km zmieniam olej filtry hamulce i latam dalej diesel w obecnych czasach to pomylka do tego kazdy jeden prawie przeklamuje na wyswietlaczu spalanie od 0.5l do 0.8 l na 100km sam bylem wielkim zwolennikiem szmelcwageba przez ostatnie 10 lat ale przez ostatnie 2 jezdze honda civic 1.8 140 km moim nastepnym samochodem bedzie honda civic rocznik 2015 2.0 turbo benzyna czyli juz calkiem faine autko w przyzwoitych pieniadzach trzymajcie sie moi drodzy jak najdalej od niemieckego szmelcu zapraszam do testow naprawde ciekawych japonskich aut
11 lip 10:44 | ocena: 69%
Liczba głosów:32
69%
31%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Przemek Wąworek / Auto Świat

Opel Zafira B: koszty od zakupu do auta „na gotowo”

Zafira prezentuje się nieźle, co jest zasługą m.in. ładnych felg. Ten egzemplarz ma sporo zalet, np. dobre wyposażenie, pewny przebieg, ogólnie niezły stan techniczny, ale ma też wady - trzeba sporo dołożyć, żeby nie ryzykować większych awarii.

Zafira z zagranicy: ile kosztuje naprawdę? (slajd 1 z 20)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego