• Powoli kończy się epoka określeń typu ”nic nie puka, nic nie stuka”
  • ”Serwisowane w ASO” wcale nie musi oznaczać regularnych, corocznych wizyt w autoryzowanej stacji obsługi
  • "Bezwypadkowy" może oznaczać "wypadku nie było, tylko lekka kolizja”
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onetu

Język ogłoszeń, jak każdego gatunku literackiego, bez przerwy ewoluuje. Coraz rzadziej spotyka się kiedyś tak powszechne sformułowania jak np. ”nic nie puka, nic nie stuka” czy ”jedyny taki, zobacz”. Z ogłoszeń znikają też gwarowe określenie elementów wyposażenia, jak ”alusy” czy ”kapsle”. To drugie wynika z interfejsów portali ogłoszeniowych, w których przeważnie sprzedający odznacza w formularzu wybrane elementy.

Mimo wszystko nadal można natknąć się na frazy, które mogą mieć drugie dno i nieco inne znaczenie niż to się na pierwszy rzut oka wydaje. Podkreślamy, to nie jest norma, wymienione niżej sformułowania mogą istotnie oddawać całą prawdę o wystawianym samochodzie i nie zawierać żadnych haczyków. Niemniej, warto zachować zasadę tzw. ograniczonego zaufania.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Pierwszy właściciel w Polsce

Oczywiście, ta fraza może oznaczać to, co powinna: samochód został kupiony jako nowy w polskim salonie sprzedaży i od tej pory miał jednego właściciela. Z drugiej strony ”pierwszy właściciel w Polsce” może sugerować, że, istotnie, samochód miał jednego właściciela, ale w Polsce, a faktycznie został sprowadzony zza granicy, gdzie miał już dwóch-trzech właścicieli, a ten polski jest czwartym z kolei.

Serwisowane w ASO

Generalnie powinno to oznaczać, że samochód miał regularne przeglądy i serwis w autoryzowanej stacji obsługi przez cały dotychczasowy okres eksploatacji. Może się też zdarzyć, że faktycznie auto trafiało do ASO, ale tylko w okresie gwarancji, a w kolejnych latach zajmowały się nim niezależne warsztaty.

Bezwypadkowy

No pewnie, że uczciwy sprzedawca będzie miał na myśli bezwypadkową i bezkolizyjną eksploatację. Niektórzy mogą jednak inaczej interpretować przymiotnik ”bezwypadkowy” i uznać, że pasuje on do opisu samochodu, który wprawdzie poważnego wypadku nie miał, ale kolizja mu się trafiła, co na przykład skutkowało lakierowaniem lub wymianą jednego elementu nadwozia.

Klimatyzacja do nabicia

W wielu przypadkach ta fraza nie ma żadnego drugiego dna. Klimatyzację trzeba nabić i po sprawie. Może się jednak zdarzyć, że tak naprawdę ”klima” w ogóle nie działa. Skoro jest ”nienabita”, to w ramach oględzin samochodu przed zakupem i tak jej nie uruchomisz i nie sprawdzisz poprawności działania. Jest jeszcze jedna opcja. ”Nienabita” klimatyzacja może być zwyczajnie nieszczelna, co też wymaga poniesienia nieprzewidzianych wydatków.

Do opłat

Tutaj można poczuć niepokój, bo co to oznacza ”do opłat”? O jakie konkretnie opłaty chodzi? Jedną? Dwie? Trzy? Najczęściej sprzedający ma na myśli konieczność opłacenia przez kupującego podatku akcyzowego i przeglądu. Ale lepiej zapytać się wprost, jakie opłaty czekają nowego właściciela.

Po wymianie rozrządu

Może to oznaczać to, co oznacza, ale czasami kryje się za tym nieprzyjemna sytuacja, kiedy zrywa się pasek rozrządu i dochodzi do spustoszenia w silniku. Oczywiście, po tym też trzeba rozrząd wymienić, ale nie tylko.