Przywykliśmy do tego, że patrole Inspekcji Transportu Drogowego zajmują się przede wszystkim kontrolowaniem pojazdów ciężarowych czy autokarów, ale inspektorzy mogą również zwracać uwagę na kierujących samochodami osobowymi i wystawiać mandaty za ujawnione wykroczenia. Co więcej, wspomniany mandat otrzymamy także ze zdjęciem z fotoradaru. Inspektorzy korzystają bowiem z floty nieoznakowanych radiowozów z tzw. mobilnymi urządzeniami rejestrującymi.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo:

Jak ustalił autokult.pl, GITD ma obecnie 29 urządzeń wykorzystywanych w nieoznakowanych samochodach. Wśród nich jedynie pięć czeka na odnowienie legalizacji. Pozostałe 24 służą do codziennych patroli drogowych. Zainstalowano je w Fordach Focusach (10 aut), Fordach Mondeo (8 pojazdów), czterech Peugeotach Partnerach oraz dwóch Volkswagenach Passatach.

Nieoznakowane samochody ze sprzętem rejestrującym najłatwiej poznać po przedniej części. Zwykle bowiem pomiędzy przednimi światłami znajduje się charakterystyczna głowica radaru. Trudniej zaś dostrzec dodatkowe oświetlenie radiowozu czy charakterystyczną kamerę na desce rozdzielczej lub w okolicach lusterka wstecznego.

Fordy, Peugeoty czy Volkswageny to jednak nie wszystko. Inspektorów można także spotkać w nieoznakowanych samochodach innych marek. Dobrym przykładem jest Toyota Corolla. Popularny japoński sedan wykorzystywali funkcjonariusze z Radomia i Wrocławia. Udało im się m.in. zatrzymać pijanego kierującego skuterem czy kierującą autem osobowym, która znacząco przekroczyła prędkość w terenie zabudowanym.

Wkrótce flota nieoznakowanych radiowozów jeszcze się powiększy. Dostawa pierwszej partii samochodów będzie zrealizowana jeszcze w tym roku. "Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym obecnie wykorzystuje 29 mobilnych urządzeń mierzących prędkość, zamontowanych w nieoznakowanych radiowozach. W ramach realizowanego projektu Zwiększenie skuteczności i efektywności Systemu Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym planuje się zakup 33 kolejnych radiowozów. Pierwsze 11 samochodów powinno pojawić się na drogach jeszcze w tym roku. Inwestycja dofinansowana jest ze środków Unii Europejskiej" - wyjaśnił Wojciech Król z wydziału komunikacji GITD.