Logo

Jak Polacy wybierają samochód? Nowe dane pokazują, co naprawdę wpływa na decyzję

  • 47 proc. kierowców szuka informacji o samochodach w testach wideo i na YouTubie, podczas gdy dealerów i salony wskazuje tylko 13 proc. badanych
  • 58 proc. kierowców deklaruje, że jest gotowych zapłacić więcej za markę, której ufa
  • Przy odrzucaniu marek równie często jak cena pojawiają się koszty późniejszego użytkowania: po 28 proc. wskazuje zbyt wysoką cenę oraz drogie naprawy lub części
  • Co ciekawe, w przypadku chińskich marek dobra sieć serwisowa w Polsce przekonałaby 39 proc. kierowców. Wyraźnie niższa cena – 31 proc.
Wybór samochodu zaczyna się dużo wcześniej niż porównanie dwóch konkretnych modeli. Niektóre marki od razu trafiają na krótką listę, inne odpadają, zanim kierowca zacznie przyglądać się ich ofercie. Dane pokazują, jak duże znaczenie ma ten pierwszy kredyt zaufania.
Dobrze widać to w raporcie Auto Świata „Nowy dylemat: auto używane i znane czy nowe i chińskie?”, którego partnerem jest OTOMOTO. Badanie postaw kierowców pozwala zajrzeć nie tylko do katalogu oczekiwań, ale też do mechanizmu, który sprawia, że część marek trafia na krótką listę, a inne odpadają znacznie wcześniej.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Lista oczekiwań jest długa. Priorytety już nie
Sprzedaż samochodów nowe samochody
Sprzedaż samochodów nowe samochody
istock

Na pytanie o ważne kryteria kierowcy odpowiadają bardzo szeroko. Cena jest istotna dla 93 proc. badanych. Komfort jazdy i bezpieczeństwo wskazuje po 92 proc., a parametry techniczne oraz koszty eksploatacji – po 91 proc.

Interesująco robi się też wtedy, gdy trzeba z tej długiej listy wybrać tylko trzy najważniejsze elementy. Wtedy na pierwszy plan wychodzą przede wszystkim cena, późniejsze koszty i bezpieczeństwo. Marka, opinie innych czy kraj pochodzenia rzadziej trafiają do ścisłej czołówki.
Czy to znaczy, że reputacja producenta przestaje mieć znaczenie? Wręcz przeciwnie. Dane sugerują, że jej rola zaczyna się po prostu wcześniej.
Zanim policzysz ofertę, marka musi przejść pierwszy test
Aż 73 proc. badanych deklaruje, że przy zakupie samochodu stara się unikać ryzyka. 70 proc. woli sprawdzone marki, a 67 proc. przed podjęciem decyzji szuka opinii i testów. Co szczególnie ciekawe, 58 proc. jest gotowych zapłacić więcej za markę, której ufa.
Można więc wyobrazić sobie zakup jako dwa etapy. Najpierw kierowca ogranicza pole gry do samochodów i producentów, których jest gotów brać pod uwagę. Dopiero później zaczyna dokładniej ważyć argumenty konkretnej oferty.
Decyzja zaczyna się daleko od salonu
Ciekawe jest również to, gdzie kierowcy zdobywają wiedzę przed zakupem. Najczęściej wskazują YouTube i testy wideo – 47 proc. Na opiniach znajomych lub rodziny polega 41 proc., a z portali motoryzacyjnych korzysta 40 proc.
Dalej pojawiają się mechanicy i serwisy z wynikiem 35 proc. oraz fora internetowe i grupy dyskusyjne – 34 proc. Tymczasem strony producentów wskazuje 25 proc. badanych, a dealerów i salony zaledwie 13 proc. Zanim więc klient pojawi się przy biurku sprzedawcy, często ma już za sobą godziny oglądania testów i czytania cudzych doświadczeń. Salon w wielu przypadkach dostaje kierowcę z całkiem dobrze ukształtowaną opinią.
Czy każda marka dostaje szansę?
istock
Widać to także w deklaracjach dotyczących konkretnych producentów. Przy kolejnym zakupie Toyotę bierze pod uwagę 37 proc. badanych, Volkswagena 31 proc., Škodę 29 proc., a Audi 27 proc. Znany znaczek nie daje jednak automatycznej przepustki do finału. Wśród marek najczęściej odrzucanych znalazły się Tesla z wynikiem 33 proc., Alfa Romeo – 31 proc. i BMW – 29 proc.
Powody pokazują, jak działa ten filtr. Po 28 proc. osób odrzucających przynajmniej jedną markę wskazuje zbyt wysoką cenę oraz drogie naprawy lub części. Obawy o awaryjność ma 27 proc. Brak zaufania do producenta wskazuje 25 proc., a 23 proc. przyznaje po prostu, że za mało wie o danej marce.
Dla nowych producentów właśnie ta ostatnia liczba może być szczególnie bolesna. Raport pokazuje, że dla wielu chińskich marek wyzwaniem jest już samo wejście do grona realnie rozważanych opcji. Czasem więc samochód przegrywa jeszcze, zanim jego cena, wyposażenie czy parametry zdążą wejść do gry.
Chińskie marki dobrze pokazują ten mechanizm
Właśnie dlatego ciekawym testem zachowań kierowców są nowe marki z Chin. 44 proc. badanych deklaruje, że rozważyłoby zakup chińskiego auta. Kiedy jednak raport stawia ich przed konkretnym wyborem w podobnej cenie – nowe auto z Chin albo używany samochód znanej marki – na chiński model decyduje się od 18 do 29 proc. w zależności od scenariusza. Duża część pozostaje niezdecydowana.
Co mogłoby zatem przechylić szalę? Najczęściej wskazywana jest dobra sieć serwisowa w Polsce – 39 proc. Wyraźnie niższa cena przekonałaby 31 proc. badanych. Dokładnie tyle samo wskazuje długą gwarancję. Dobre opinie użytkowników wskazuje 27 proc., a wyniki testów bezpieczeństwa 26 proc. Rabatem można więc otworzyć drzwi. Trudniej nim odpowiedzieć na pytanie, co wydarzy się z samochodem po kilku latach.
Najpierw pewność, potem kalkulator
Z danych wyłania się dość charakterystyczny obraz polskiego kierowcy. Gdy dochodzi do porównania konkretnych samochodów, kierowca liczy bardzo racjonalnie, ale wcześniej chce ograniczyć liczbę niewiadomych.
Dlatego przy zakupie spotykają się dwa procesy. Jeden dotyczy samego auta i jego kosztów. Drugi budowany jest wcześniej przez doświadczenia z marką, testy, opinie oraz wiedzę o tym, czego można spodziewać się już po odbiorze kluczyków.
I właśnie ten drugi proces łatwo przegapić, patrząc wyłącznie na cenniki.
To tylko część danych zawartych w raporcie Auto Świata „Nowy dylemat: auto używane i znane czy nowe i chińskie?”, którego partnerem jest OTOMOTO. Pełny materiał pokazuje znacznie więcej: pozycję poszczególnych marek w polu wyboru kierowców, bariery stojące przed nowymi producentami oraz różnicę między deklarowanym zainteresowaniem a konkretną decyzją zakupową. Warto zajrzeć do całości, bo dopiero zestawienie tych danych pokazuje, jak długa jest dziś droga od „podoba mi się” do „biorę”.
Data utworzenia:
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!