Logo

Plaga kradzieży aut w Warszawie. W stolicy działa ok. 200 złodziei

Najnowsze policyjne statystyki pokazują niepokojące zjawisko. W 2019 roku odnotowano znaczny wzrost kradzieży samochodów względem roku 2018. Z danych przytaczanych przez TVN Warszawa wynika, że w 2018 roku z warszawskich ulic zniknęły 2192 samochody, a już rok później skradziono 2432 pojazdów.
Sytuacja jest na tyle niepokojąca, że od wielu lat liczba skradzionych aut regularnie spadała, a w latach 2015-18 utrzymywała się na podobnym poziomie. Z kolei stołeczna policja co i rusz chwaliła się zlikwidowaniem kolejnych dziupli samochodowych i aresztowaniem paserów. Mimo to w 2019 roku statystyki kradzieży wystrzeliły w górę – odnotowano 10-procentowy wzrost. Oczywiście dziś nie jest tak źle, jak jeszcze w latach 90-tych, kiedy to z ulic znikało co roku ok. 16 tys. aut. Wtedy to właśnie powołano specjalny wydział do zwalczania przestępczości samochodowej.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Auta podwyższonego ryzyka

Które auta najczęściej znikają ze stołecznych ulic? Od wielu lat warszawscy złodzieje specjalizowali się w modelach japońskich producentów. Okazuje się jednak, że w zeszłym roku grupy zorganizowane nie wybrzydzały już tak bardzo, bo w szczegółowych danych policji widać znaczny wzrost kradzieży samochodów niemieckich producentów. Mimo tego nadal samochodem podwyższonego ryzyka jest Toyota Auris. Na kolejnych miejscach znalazły się modele Mazdy.

Przeczytaj też:

Dlaczego znika coraz więcej aut?

Policja tłumaczy się faktem lawinowo przybywających aut na ulicach Stolicy. W Warszawie i okolicach zarejestrowanych jest znacznie więcej aut niż w innych rejonach kraju. To z kolei przyciąga grupy przestępcze parające się złodziejskim fachem. Według informacji policjantów, w Warszawie i okolicach może aktualnie działać ponad 200 złodziei samochodów.
Nie bez znaczenia jest też to, że dziś paradoksalnie kradzieże nowych aut stały się łatwiejsze. Nowe auto z systemem bezkluczykowego dostępu można otworzyć i uruchomić w kilka sekund, używając tylko specjalnego skanera. To urządzenia, które nie są ani przesadnie drogie (ceny wahają się od 2 do 10 tys. euro), ani trudno dostępne. Bez problemu można je kupić w bułgarskich, rosyjskich i chińskich sklepach internetowych. Z drugiej strony złodziej za skradzione auto dostaje od 2 do nawet 20 tys. złotych. Łatwo obliczyć, że inwestycja w sprzęt dość szybko się zwraca.
Sytuacja stała się na tyle niebezpieczna, że stołeczna policja postanowiła się wzmocnić. Jak udało się nieoficjalnie ustalić dziennikarzom TVN Warszawa, w odpowiedzi na wzrost kradzieży (tylko w styczniu ze stołecznych ulic zniknęło już 238 aut) zatrudniła 7 nowych pracownik we wspomnianym Wydziale do walki z Przestępczością Samochodową.
Źródło: TVN Warszawa
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
Autor pik
pik
Powiązane tematy:KradzieżPolicja
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!