W czwartek 22 sierpnia około godziny 2:40 dyżurny komendy w Tychach otrzymał zgłoszenie od kierowcy BMW, który twierdził, że inny pojazd wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Aby uniknąć kolizji, mężczyzna uderzył w krawężnik, uszkadzając koło swojego samochodu. Mężczyzna wezwał na miejsce patrol, licząc na ustalenie danych rzekomego sprawcy.
Dalsza część tekstu pod materiałem wideo
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoPrawda szybko wyszła na jaw
W tym samym czasie dyspozytor numeru alarmowego odebrał zgłoszenie od zaniepokojonej kobiety, którą obudził pisk opon i odgłos uderzenia. Kobieta nie widziała pojazdu, ale słyszała, że kierowca odjechał z dużą prędkością.
Policjanci sprawdzili zapis z monitoringu miejskiego i szybko ustalili, że na skrzyżowaniu nie było żadnego innego pojazdu. Okazało się, że 18-letni kierowca BMW nie zachował należytej ostrożności, skręcając z Alei Bielskiej w ulicę Sikorskiego, co doprowadziło do uderzenia w krawężnik i uszkodzenia koła.
Dodatkowe problemy
To jednak nie koniec kłopotów młodego kierowcy. Policjanci ustalili, że samochód nie miał ważnych badań technicznych i nie posiadał aktualnego ubezpieczenia OC. Ostatecznie nałożono na niego mandat w wysokości 3000 zł i zatrzymano dowód rejestracyjny pojazdu. Ponadto, z powodu braku polisy OC, kierowca poniesie dodatkowe koszty nałożone przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.
Od 1 lipca 2024 r. maksymalna kara za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC w przypadku auta osobowego wynosi 8600 złotych.
Tekst powstał na podstawie komunikatu policji z dnia: 23.08.2024, KMP w Tychach.