Za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu dla pieszych kierowca może dostać mandat 1500 zł i 15 punktów karnych. W pewnych sytuacjach dokładnie taki sam mandat grozi za nieustąpienie pieszemu przechodzącemu przez jezdnię na skrzyżowaniu, nawet jeśli nie ma w tym miejscu przejścia dla pieszych. Kierowcy mają jednak wątpliwości: co się stanie, jeśli ustąpię pierwszeństwa pieszemu, ale ruszę, gdy on wciąż jest na jezdni? Wyjaśniamy.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Przejście dla pieszych (Zdjęcie ilustracyjne)
ELEPHOTOS / Shutterstock
Przepis mówiący o obowiązku ustąpienia pierwszeństwa pieszemu na przejściu dla pieszych wydaje się większości kierowców dość oczywisty:
Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście, z zastrzeżeniem ust. 1a.
Czy kierowca musi zwalniać przed przejściem dla pieszych?
Cytowany wyżej przepis to tak naprawdę cała seria zaleceń dla kierowcy, a tak naprawdę lista obowiązków:
zbliżając się do przejścia dla pieszych, należy zachować szczególną ostrożność;
zbliżając się do przejścia dla pieszych, należy zwolnić — nawet jeśli jedziemy z prędkością mieszczącą się w obowiązującym limicie;
należy ustąpić pierwszeństwa pieszemu, który wchodzi na przejście;
trzeba też — to oczywiste — ustąpić pierwszeństwa pieszemu, który jest już na przejściu
Co do ustępu 1a, o którym mówi cytowany przepis, to dotyczy on tramwajów i powinni go sobie wziąć do serca zwłaszcza piesi. Kierujący tramwajem, inaczej niż kierowca samochodu czy też innego pojazdu kołowego, nie ma obowiązku ustępować pierwszeństwa pieszemu, który dopiero wchodzi na przejście. Ma on obowiązek jedynie ustąpić pierwszeństwa pieszemu, który już znajduje się na przejściu. Taki wyjątek ma ułatwić życie kierującym tramwajami, bo tramwaj znacznie trudniej zatrzymać niż samochód czy motocykl.
I wszystko wydaje się jasne, tylko nie wiadomo, w którym momencie można ruszyć: czy trzeba czekać, aż pieszy opuści jezdnię i wejdzie na chodnik po drugiej stronie jezdni?
Wymuszenie pierwszeństwa na przejściu dla pieszych przez kierowcę samochodu
Bilal Kocabas / Shutterstock
Przepisy nie różnicują ustąpienia pierwszeństwa w zależności od tego, komu ustępujemy — czy pieszemu, czy też kierującemu innym pojazdem. Ale jest dobra wiadomość: w Kodeksie drogowym znajdziemy definicję ustąpienia pierwszeństwa:
ustąpienie pierwszeństwa — powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, pieszego — do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku, a osobę poruszającą się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch — do zatrzymania się, zmiany kierunku albo istotnej zmiany prędkości;
Kiedy nie przyjmować mandatu za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu?
Policjantom zdarza się uznawać za wykroczenie sytuację, gdy kierowca czekający przed przejściem dla pieszych ruszy, zanim piesi znajdą się na chodniku. A tymczasem... takie zachowanie może albo być wykroczeniem, albo zachowaniem zupełnie zgodnym z przepisami — a nawet pożądanym.
Chodzi bowiem nie o to, czy kierowca ruszy, zanim pieszy skończy przechodzenie przez jezdnię, ale o to, czy ruch pojazdu zmusi pieszego do reakcji. Jeśli, przykładowo, stoimy na lewym pasie trzypasmowej drogi przed przejściem dla pieszych, a pieszy idzie od naszej lewej do prawej, minął nas i zbliża się do krawężnika oddalonego od nas o kilkanaście metrów, jeśli nasz ruch nie wygeneruje ryzyka kolizji z pieszym, to absolutnie nie ma powodu, aby stać i czekać. Przeciwnie: pozostawanie w bezruchu mogłoby być uznane za tamowanie ruchu! Jeżeli spokojnie ruszymy, nie strasząc nikogo i nie powodując uzasadnionej reakcji pieszego polegającej na przyspieszeniu czy też zmianie kierunku ruchu, to nie ma mowy o nieustąpieniu pierwszeństwa (czy też "wymuszeniu" pierwszeństwa) i nie sposób mówić o wykroczeniu.
Jeżeli jednak ruszymy za wcześnie, zmuszając pieszego do ucieczki, możemy zasłużyć na mandat 1500 zł i 15 punktów karnych.