Logo
autopromocja Kup subskrypcję
Wiadomości
Aktualności
Auto Świat - Archiwum
Motocykle
Multimedia
Premiery
Targi samochodowe
Turystyka
Używane
Co warto kupić
Testy długodystansowe
Rankingi aut używanych
Ogłoszenia REKLAMA
Porady
Prawo
Eksploatacja
Prawo jazdy
Kupno i sprzedaż
Wszystko o LPG
Wszystko o silniku
Testy
Porównania samochodów
Testy nowych samochodów
Klasyki
Oldtimer
Youngtimer
TV
Auto Świat PitStop
Auta bez ściemy
Auto Świat Go
Samochód Błażeja
Testy i prezentacje
Używane bez ryzyka
EV
Wiadomości
Testy
Porady
UTO
Polecamy
Poradniki zakupowe
Oferty dilerów
Auta elektryczne i hybrydowe
Dobry warsztat
Porady dla kierowców
Porady dla warsztatów
Treści premium
Robotaxi

Robotaxi

W amerykańskim mieście Austin testowane są taksówki Tesli. W ich rolę wcieliły się dostosowane Tesle Y

"Autonomiczne" taksówki Tesli rozbijają się częściej niż auta prowadzone przez ludzi. Wyszło szydło z worka

Maciej Brzeziński
Maciej Brzeziński
Autonomiczny Volkswagen ID. Buzz

Jeździłem autonomicznym VW ID. Buzz po Monachium. Niemieccy urzędnicy zepsuli mi zabawę

Piotr Szypulski
Piotr Szypulski
Tesla podczas jazdy w trybie półautonomicznym – z włączonym systemem FSD

Systemy autonomiczne Tesli zaliczają wpadkę za wpadką. Prawda coraz bardziej wychodzi na jaw

Autonomiczne taksówki o nazwie Robotaxi to bzik szefa Tesli Elona Muska i jednocześnie nadzieja na przetrwanie firmy w sytuacji, gdy spadają zyski z produkcji i sprzedaży samochodów. Ale wielokrotnie reklamowany przez Muska system "autonomiczny" w Teslach nazywany FSD zalicza wpadkę za wpadką. W ciągu pierwszego miesiąca od próbnego uruchomienia "Robotaxi" w miejscowości Austin auta te wzięły udział w trzech wypadkach, i to pomimo iż jeździły pod nadzorem pracowników Tesli. Teraz amerykański producent zbiera cięgi nie tylko za niedopracowanie systemu, lecz także za ukrywanie prawdy. A informacji o śmiertelnie niebezpiecznych wadach systemu FSD pojawia się coraz więcej.
Maciej Brzeziński
Maciej Brzeziński
Tesla Cybercab

Elon Musk chciałby zabrać pracę kierowcom taksówek, ale nie potrafi. Na razie odpala lipne "Robotaxi"

W kwestii gier słownych Elon Musk nie ma wielu sobie równych. Kiedyś oferował funkcję "autopilota", który nie był żadnym autopilotem, potem FSD – opcję "w pełni autonomicznej jazdy", ale pod kontrolą kierowcy i na jego wyłączną odpowiedzialność. Dziś ma z tych powodów na głowie prawników i liczne pozwy, w tym z racji powodowanych przez auta śmiertelnych wypadków. Ale teraz Tesla naprawdę idzie na całość: ogłosiła właśnie, że uruchamia w San Francisco płatne usługi Robotaxi, ale... z prawdziwym kierowcą z krwi i kości. O co chodzi?
Maciej Brzeziński
Maciej Brzeziński
Logo
Redakcja Regulamin Polityka prywatności Mapa serwisu Reklama O nas
Social Media:
© 2026 Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. Powered by Ring Publishing Developed by RAS Tech
Systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z tej strony internetowej (web scraping), jak również eksploracja tekstu i danych (TDM) (w tym pobieranie i eksploracyjna analiza danych, indeksowanie stron internetowych, korzystanie z treści lub przeszukiwanie z pobieraniem baz danych), czy to przez roboty, web crawlers, oprogramowanie, narzędzia lub dowolną manualną lub zautomatyzowaną metodą, w celu tworzenia lub rozwoju oprogramowania, w tym m.in. szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez uprzedniej, wyraźnej zgody Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. (RASP) jest zabronione. Wyjątek stanowią sytuacje, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe.