Logo

Posypią się prawa jazdy na przejazdach. Już podwyższyli kary, teraz podłączą setki kamer

Dodaj w Google
Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce kierowcy będą tracili prawa jazdy za wykroczenia na przejazdach kolejowych równie często, jak teraz tracą za przekroczenie prędkości. Taki może być efekt podłączenia kamer należących do operatora linii kolejowych do systemu Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. Przedstawiciele rządu właśnie poinformowali, że trwają prace nad realizacją tego projektu. Może chodzić nawet o ponad 500 przejazdów kolejowych, które mają zostać objęte automatycznym nadzorem. Teraz CANARD monitoruje stale zaledwie 10 przejazdów, a i tak system rejestruje tysiące wykroczeń!

Coraz ostrzejsze kary za wykroczenia na przejazdach kolejowych. Teraz ma wzrosnąć wykrywalność

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Przez parlament przeszła niedawno w ekspresowym tempie nowelizacja przepisów, zaostrzająca kary za wykroczenia popełniane na przejazdach kolejowych. To już kolejna taka zmiana — najpierw w 2022 r. kary za wjazd na przejazd kolejowy na czerwonym świetle, omijanie opuszczonych rogatek, wjazd podczas opuszczania lub podnoszenia zapór, wjazd na przejazd bez możliwości opuszczenia go wzrosły z 500 zł i sześciu punktów karnych do 2000 zł (4 tys. w przypadku recydywy) i 15 punktów karnych. Kolejnym zaostrzeniem kar, choć już nie tak oczywistym, jest zmiana, która weszła w życie 3 czerwca 2026 r. — od tego momentu kierowcy popełniający najpoważniejsze wykroczenia na przejazdach kolejowych utracili możliwość redukcji punktów karnych poprzez kursy reedukacyjne, co oznacza, że 15 punktów pozostaje na koncie kierowcy aż do ich ustawowego wygaśnięcia.
Teraz Sejm i Senat niemal jednogłośnie poparły rządowy projekt przewidujący, że poza tak wysokimi karami, kierowcy popełniający poważne wykroczenia na przejazdach kolejowych będą tracili też prawo jazdy na trzy miesiące — podpis prezydenta ma być w tym przypadku tej zmiany w prawie tylko formalnością.

Dziesięć zestawów kamer i tysiące mandatów. W przyszłości ma być ich ponad 500

Dotychczas GITD miało 10 systemów kamer Red Light na przejazdach kolejowych, z których aż pięć pojawiło się dopiero w ciągu ostatnich dwóch lat. To śladowa liczba, bo wszystkich przejazdów drogowo-kolejowych różnych kategorii jest w Polsce ok. 11 tys., z czego ok. 2 tys. to przejazdy najwyższej kategorii A (takie, na których ruch jest nadzorowany przez pracownika kolei lub system z pełnymi rogatkami, a rogatki zamykają całą szerokość jezdni), ok. 1800 to przejazdy kategorii B (bez fizycznego nadzoru przez pracownika kolei, ale z sygnalizacją świetlną działającą automatycznie i półrogatkami lub rogatkami zamykającymi wjazd na przejazd).
System Red Light (CANARD) na przejeździe kolejowym w Radomsku
System Red Light (CANARD) na przejeździe kolejowym w Radomsku
CANARD
Mimo tak skromnej liczby urządzeń, CANARD, będący ich operatorem, w ciągu ostatnich lat zarejestrował przy ich użyciu ok. 26 tys. poważnych wykroczeń, które według przepisów, które wkrótce wejdą w życie, skutkowałyby zatrzymaniem prawa jazdy. Tylko w pierwszym półroczu 2026 r. systemy Red Light na przejazdach kolejowo-drogowych zarejestrowały 3,1 tys. wykroczeń polegających na niestosowaniu się kierowców do czerwonego światła, z czego niespełna 1300 przypadło na system działający w warszawskiej dzielnicy Rembertów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Minister zapowiada podłączenie kolejowych kamer do systemu CANARD

Niedawno odbył się oficjalny briefing z udziałem wiceministra infrastruktury Stanisława Bukowica oraz przedstawicieli PKP Polskich Linii Kolejowych i Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym — nie chodziło już o sam pomysł zintegrowania systemów monitoringu kolejowego z systemem wystawiania mandatów, bo ta decyzja zapadła wcześniej, ale o prace nad likwidacją przeszkód technologicznych w wykorzystaniu kamer kolejowych do automatycznego wykrywania wykroczeń na przejazdach.
Wiceminister Infrastruktury Stanisław Bukowiec z przedstawicielami PKP PLK i CANARD podczas briefingu w sprawie podłączenia kamer monitoringu kolejowego do automatycznego systemu nadzoru nad ruchem drogowym.
Wiceminister Infrastruktury Stanisław Bukowiec z przedstawicielami PKP PLK i CANARD podczas briefingu w sprawie podłączenia kamer monitoringu kolejowego do automatycznego systemu nadzoru nad ruchem drogowym.
Ministerstwo Infastruktury

wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec: Bezpieczeństwo jest niezmiennie naszym priorytetem. Na przejeździe kolejowo-drogowym nie ma miejsca na ryzyko, pośpiech czy lekceważenie sygnalizacji. Chcemy, aby skrajnie niebezpieczne zachowania za kierownicą miały nieuchronne i poważne konsekwencje, dlatego sprawdzimy możliwość rozbudowania systemu monitoringu i objęcia tych obszarów szerszą kontrolą.

Pierwsze informacje o rozpoczęciu uzgodnień między PKP PLK, które dysponuje monitoringiem na ponad 2500 przejazdach, pojawiły się w mediach w marcu 2026 r. Latem przedstawiciele PKP PLK informowali, że urządzenia działające już na przejazdach kolejowych nie spełniają wymogów CANARD jeśli chodzi o jakość rejestrowanego materiału dowodowego, ale że znaleźli się wykonawcy, którzy zadeklarowali dostosowanie istniejących systemów monitoringu do wymogów operatora sieci fotoradarów i pomiarów odcinkowych. Wstępnie chodziło o co najmniej 500 lokalizacji, które mogłyby zostać wpięte do systemu CANARD-u. Wkrótce ma ruszyć pilotaż w pierwszych lokalizacjach, który pozwoli ustalić, czy takie rozwiązanie jest rzeczywiście skuteczne.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!