W teorii odcinkowy pomiar prędkości powinien przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa na drogach. Kierowca, widząc znak informujący o kontroli, zwolni do odpowiedniej prędkości i utrzyma ją na określonym odcinku. Np. w terenie zabudowanym w pobliżu szkoły albo ruchliwego przejścia dla pieszych, pozbawionego jednak sygnalizacji świetlnej. Tak też rozumowali autorzy pomysłu, by system wdrożyć u nas. Niestety, trochę się przeliczyli.

Lista uchybień i problemów związanych z odcinkowym pomiarem jest długa. Po pierwsze: kwestie natury prawnej. Jak bowiem wynika z polskich przepisów, nie ma czegoś takiego jak przekroczenie średniej prędkości. W kodeksie mowa jest o konkretnym „miejscu” i „czasie” popełnienia wykroczenia, jak więc odnieść to do odcinka pokonywanego w określonym przedziale czasowym?

Dziwne lokalizacje, nieczytelne oznaczenia

Po drugie: kiepskie oznaczenia i nie zawsze sensowna lokalizacja odcinków pomiarowych. W co najmniej kilku miejscach jest bowiem tak, że nie do końca wiadomo, z jaką prędkością można się na danym odcinku poruszać. Efekt jest taki, że część kierowców, bojąc się mandatu, wlecze się znacznie wolniej niż można, czym znacznie obniża płynność ruchu. Oznaczenia samych odcinków też pozostawiają nieco do życzenia – informacje o ich długości i punkcie rozpoczęcia pomiaru podawane są tylko po polsku, na dodatek dość małą czcionką. A np. w Austrii, gdzie system również działa pełną parą, miejsca rozpoczęcia pomiaru oznakowane są ogromnymi tablicami z angielskim napisem „Section Control”.

Ciekawe jest to też, czemu niektóre odcinki wytyczono w szczerym polu i na dość równej prostej drodze – wypada zapytać, czy nie lepiej byłoby sprzęt nadzorujący wykorzystać w bardziej newralgicznych lokalizacjach?

To jak z tą skutecznością? NIK sprawdzi

I, wreszcie, po trzecie: jak donosi portal brd24.pl, sprawą odcinkowych pomiarów w końcu zainteresował się NIK. Chodzi bowiem o to, że zarządca systemu – CANARD – chętnie chwali się dobrymi wynikami i poprawą statystyk uzyskaną dzięki stacjonarnym fotoradarom, a nie podaje analogicznych danych związanych z pomiarem odcinkowym. Czyżby były jakieś trudności z uzyskaniem takich danych? Czy może odcinki pomiarowe są na tyle nieskuteczne, że nie ma się czym chwalić? Cóż, to okaże się po tym, jak swój raport przedstawią kontrolerzy. Na pewno nie omieszkamy o nim poinformować.

Najpopularniejsze rejestratory samochodowe według serwisu Skąpiec.pl

Rejestrator samochodowy MIO MiVue C325

Foto: Auto Świat
MIO MiVue C325

Zestawienie otwiera rejestrator samochodowy marki MIO, wyróżniający się przekątną ekranu LCD wynoszącą 2 cale oraz maksymalną rozdzielczością nagrywania 1920 x 1080 pikseli. Model ten wyposażono w tryb nocny, dzięki temu gwarantuje efektywną pracę nawet przy złym oświetleniu drogi. Plusem jest to, że po uruchomieniu silnika auta kamera automatycznie się włącza, dlatego nie musimy o tym sami pamiętać. Urządzenie wzbogacono o wygaszacz ekranu, opcję regulacji jasności obrazu oraz zaawansowany układ optyczny, składający się z pięciu bardzo dobrej jakości szklanych soczewek oraz filtru podczerwieni. Pliki zapisywane są w formacie MP4, sprzęt ma też wbudowany mikrofon oraz obsługuje karty pamięci MicroSD. Sprawdź cenę.

Rejestrator samochodowy Tracer MobiMirror

Foto: Auto Świat
Tracer MobiMirror

W porównaniu do powyższego modelu, rejestrator jazdy producenta Tracer ma przekątną ekranu LCD wynoszącą 4,3 cala. Urządzenie pozwala na nagrywanie filmów w rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli. Ponadto również wyposażono go w tryb nocny, który docenią szczególnie kierowcy podróżujący w godzinach wieczornych. Przednia kamera rejestruje obraz o szerokości 170, natomiast tylna 120 stopni. Urządzenie nagrywa w pętli (jeśli karta zostanie zapełniona, obraz zapisywany jest w miejsce najstarszego nagrania) oraz ma wejście miniUSB. Ponadto wyposażono go w system detekcji ruchu. Dodatkowo przykuwa uwagę swoim nowoczesnym wyglądem – sprzęt doskonale prezentuje się w samochodzie. Sprawdź cenę.

Rejestrator samochodowy SmartGPS DVR-1300L

Foto: Auto Świat
SmartGPS DVR1300L

Na trzecim miejscu w zestawieniu znalazł się rejestrator samochodowy SmartGPS DVR-1300L, który wyróżnia się szerokokątnym obiektywem 160 stopni. Dzięki procesorowi Ambarella, filmy mogą być nagrywane w wysokiej rozdzielczości (SuperHD 2304x1296, 2560x1080 lub FullHD 1920x1080). Model ten ma liczne funkcje, które gwarantują bezpieczeństwo i komfort jazdy, między innymi detekcję ruchu czy alert zmęczenia – wideorejestrator poinformuje nas o konieczności odpoczynku, po przebyciu wyznaczonej trasy. Ponadto sprzęt ma wbudowany czujnik wstrząsowy, mikrofon oraz głośnik, a także możemy umieścić w nim kartę pamięci SDHC do 128 GB. Sprawdź cenę.

Rejestrator samochodowy Manta MM313

Foto: Auto Świat
Manta MM313

W zestawieniu znalazł się również rejestrator samochodowy producenta Manta, który wyróżnia się trybem nocnym, gwarantującym bezpieczeństwo w godzinach wieczornych oraz przekątną ekranu LCD wynoszącą 2,4 cala. Filmy mogą być nagrywane w maksymalnej rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli. Urządzenie wyposażono w złącza miniUSB, miniHDMI oraz czytnik kart pamięci MicroSD. Obraz rejestrowany jest automatycznie po uruchomieniu silnika pojazdu. Sprzęt również wzbogacono o detekcję ruchu. Przyda się również wbudowany, trwały mikrofon. Sprawdź cenę.

Rejestrator samochodowy Tracer MobiFinest

Foto: Auto Świat
Tracer MobiFinest

Zestawienie zamyka drugi model rejestratora samochodowego oferowanego przez markę Tracer. Urządzenie ma wyświetlacz o przekątnej ekranu 3 cala. Zapewnia maksymalną rozdzielczość nagrywanych filmów 1920 x 1080 pikseli. Ponadto wyróżnia się kątem widzenia 170 stopni. Identycznie jak powyższy zaprezentowany sprzęty, Mobi Finest wzbogacony został o tryb nocny. Wyposażono go również o opcję nagrywania w pętli, dzięki temu obraz jest cały czas rejestrowany podczas jazdy. Urządzenie ma wbudowane wejście miniUSB i mikrofon oraz obsługuje karty pamięci MicroSD. Model ten wykonano z trwałych materiałów oraz części, dzięki temu gwarantuje bezproblemowe działanie przez lata. Sprawdź cenę.