• Nowością jest możliwość spisywania przez kontrolujących stanu licznika pojazdów – także przewożonych
  • Policjanci podczas kontroli drogowej będą mogli zgodnie z prawem stać „na zakazie”
  • Łapki na kierownicę – nic się tu nie zmienia – w razie kontroli każdy kierowca ma obowiązek trzymania rąk na kierownicy

Kontrola drogowa po nowemu, czyli... po staremu. Projekt rozporządzenia, które – jeśli wejdzie w życie – ma obowiązywać od 7 listopada, w większości punktów powiela dotychczas obowiązujące przepisy. Wiele rzeczy, które wydają się nowe, należą po prostu do kategorii przepisów „powszechnie nieznanych i ignorowanych”. A zatem: jak teraz i w przyszłości zachować się w razie kontroli drogowej, by nie narazić się na wyższy mandat lub poważniejsze nieprzyjemności – z utratą prawa jazdy włącznie?

  • Policjant nieumundurowany może zatrzymać kierującego pojazdem wyłącznie na obszarze zabudowanym – i to się nie zmieni. Policjant umundurowany może zatrzymać pojazd wszędzie. Niezależnie od ubioru policjanta może on wydać sygnał do zatrzymania ręką lub tarczą do zatrzymywania pojazdów, a w warunkach niedostatecznej widoczności tarczą z odblaskiem latarką ze światłem czerwonym lub tarczą z odblaskiem.
  • Policjant jadący samochodem może podawać polecenia kierowcy za pomocą urządzeń nagłaśniających , sygnalizacyjnych lub świetlnych – czyli np. werbalnie albo za pomocą wyświetlenia napisu „kontrola drogowa – jedź za mną” itp.
  • Nowość: „dopuszcza się postój pojazdu policyjnego (w celu wykonywania kontroli – red.) w miejscu , gdzie jest to zabronione, lecz nie zagraża bezpieczeństwu ruchu”. Jest to formalne dopuszczenie sytuacji, która w praktyce zdarza się n co dzień i nie ma czemu się dziwić. Sami powiedzcie: czy ktoś, kto został złapany na popełnieniu wykroczenia, kłóciłby się z funkcjonariuszem policji, że ten stał w miejscu, gdzie postój jest zabroniony? Zgodnie z praktyką i przepisami pojazd policyjny – jeśli to możliwe z- staje za pojazdem kontrolowanym.
Foto: Piotr Czypionka / Auto Świat
Pojazd policyjny staje – jeśli to możliwe – za pojazdem kontrolowanym
  • Policjant może wydać kierującemu polecenie jazdy za nim do miejsca, gdzie kontrola nie powoduje utrudnień i zagrożenia. Gdy kontrola odbywa się w miejscu, gdzie postój jest zabroniony (jest to dopuszczalne), policjanci włączają w radiowozie niebieskie światła błyskowe.
  • Policjant – tak jak dotychczas – przedstawia się stopniem, imieniem, nazwiskiem oraz podaje przyczynę zatrzymania (tak jak dotychczas nie miejscu są pytania w rodzaju: czy wie pan, panie kierowco, co pan zmalował?). Policjant nieumundurowany pokazuje legitymację służbową tak, by kierowca mógł ją odczytać i ewentualnie zanotować dane. Policjant umundurowany pokazuje legitymację wyłącznie na żądanie – nic tu się nie zmienia.
  • Podczas akcji polegających na przesiewowym badaniu jak największej liczby kierujących np. pod kątem trzeźwości policjant jedynie podaje przyczynę zatrzymania
  • Ręce na kierownicę! Tak naprawę to też żadna nowość i nie jest nowością mandat za zachowanie niezgodne z przepisami: bowiem od 2008 roku przepis rozporządzenia w sprawie kontroli ruchu drogowego brzmi:

Ponadto kontrolujący może kazać wyłączyć silnik, włączyć światła awaryjne, itp. Nowa wersja rozporządzenia mówi o tym, że kierujący na żądanie kontrolującego ma obowiązek umożliwić identyfikację pojazdu, np. otwierając maskę. W praktyce – nic nowego.

Tak naprawdę zawsze, gdy jesteśmy zatrzymywani, należy (także za granicą), położyć ręce na kierownicy po wcześniejszym – dla ułatwienia komunikacji – uchyleniu szyby. No cóż... znamy się z kontrolującym mało, dla każdego taka sytuacja to stres, po co go potęgować, wzbudzając u funkcjonariusza poczucie zagrożenia?

  • Nowość: policjant ma prawo zapisać i przekazać do CEPiK-u stan licznika naszego auta, także auta przewożonego (o ile jest taka techniczna możliwość).
  • Policjant może wytypować samochód do szczegółowej kontroli technicznej , a wówczas ma prawo – o ile ma odpowiednie prawo jazdy – wykonać naszym pojazdem jazdę próbną (np. by sprawdzić hamulce). Negatywny wynik tej kontroli może skutkować wysłaniem do starosty informacji o potrzebie skierowania pojazdu na badanie techniczne albo zobowiązaniem kierowcy do powstrzymania się od dalszej jazdy i nałożeniem obowiązku usunięcia pojazdu z drogi. Lepiej się do takich poleceń stosować!
  • Kierowca według projektu rozporządzenia będzie miał prawo wstępu do radiowozu nie tylko w celu „obejrzenia filmu”, lecz także m.in. zapłacenia mandatu za pomocą karty płatniczej

Jeszcze parę słów o tym, dlaczego podczas kontroli drogowej warto być grzecznym i rzeczowym w stosunku do policjanta lub „krokodyla”. Otóż przepisy, które rodzą potencjalne zagrożenie dla kierowcy dużo poważniejsze niż mandat, są w nowym rozporządzeniu dwa, ale w praktyce identyczne zagrożenie obowiązuje i dziś:

A zatem, nie mówcie: „nie widziałem”, „nie dowidzę”, „nie słyszałem”, albo „jestem bardzo zmęczony”. Lepszy brak komentarza i „przepraszam” niż – groźne dla przyszłości naszego prawa jazdy – tłumaczenie.

I jeszcze to:

A zatem nie mówcie: „nie wiedziałem”. Mówcie tak: „Ma pan całkowitą rację”!

W projekcie wskazana jest data jego wejścia w życie – to 7 listopada 2019. Ale podkreślmy– to tylko projekt, którego data wejścia w życie jest tylko elementem projektu...