Film opublikowany w chińskich mediach społecznościowych szybko przyciągnął uwagę internautów. Nie tylko ze względu na nietypowe zachowanie kierowcy, lecz także dlatego, że cała sytuacja rozgrywa się na ulicy, między innymi pojazdami a pieszymi. Wcześniej podobne możliwości BYD prezentował wyłącznie na zamkniętym terenie.
Dlaczego BYD Bao 8 jechał na trzech kołach?
Nagranie ma pochodzić z miejscowości Jinshan w mieście Lianyungang we wschodnich Chinach. Widać na nim model Fang Cheng Bao Bao 8, który poza rynkiem chińskim oferowany jest jako Denza B8. Duży SUV powoli jedzie dwupasmową ulicą handlową, opierając się jedynie na trzech kołach. Przednie lewe koło pozostaje uniesione wysoko nad nawierzchnią.
Największe zainteresowanie wzbudza jednak nie samo położenie koła, lecz zamocowana na nim żółtoczerwona metalowa blokada. Tego rodzaju zabezpieczenia są zwykle stosowane w przypadku nieprawidłowo zaparkowanych samochodów. Film może więc sugerować, że kierowca wykorzystał techniczne możliwości auta, aby odjechać pomimo zastosowania blokady. Dostępny materiał nie pozwala jednak potwierdzić, dlaczego urządzenie znalazło się na kole ani kto je założył.
Jak BYD Bao 8 może poruszać się na trzech kołach?
Możliwość uniesienia jednego koła zapewnia zaawansowane hydrauliczne zawieszenie DiSus P Ultra. To rozwinięcie stosowanego przez BYD systemu sterowania nadwoziem, który może aktywnie regulować położenie poszczególnych kół. Rozwiązanie nie ogranicza się więc do zmiany prześwitu całego samochodu. Elektronika i układ hydrauliczny pozwalają kontrolować każde koło osobno.
Według deklarowanych parametrów DiSus P Ultra oferuje nawet 200 mm zakresu regulacji zawieszenia. Pojedyncze koło może zostać podniesione na wysokość sięgającą 300 mm, natomiast maksymalny udźwig układu ma wynosić dziewięć ton.
- Przeczytaj także: Z Omody 5 odpadły koła. Czy z twojej też odpadną? Polskie auta mają inną konstrukcję niż te w Malezji
Czy w BYD Bao 8 można zmienić koło bez podnośnika?
Jednym z praktycznych zastosowań hydraulicznego zawieszenia jest możliwość podniesienia konkretnego koła bez używania tradycyjnego podnośnika. W założeniu kierowca może więc przygotować samochód do wymiany uszkodzonej opony, korzystając z funkcji wbudowanej w pojazd. W ciężkim SUV-ie takie rozwiązanie może być wygodniejsze niż obsługiwanie klasycznego lewarka.
System pozwala także na krótkotrwałą jazdę, gdy jedno z kół nie ma kontaktu z nawierzchnią. Producent podczas majowych prezentacji określił maksymalną prędkość takiego przejazdu na 15 km na godz.
Takie ograniczenie prędkości wiąże się zapewne z ograniczeniami konstrukcyjnymi, jak i bezpieczeństwem. Sama możliwość wykonania nietypowego manewru nie oznacza, że powinien on być stosowany podczas codziennej jazdy. Uniesienie jednego koła zmienia rozkład obciążenia, przyczepność i zachowanie pojazdu podczas skręcania oraz hamowania. Tu dodatkowo dochodzi ogromna masa samochodu, co tylko zwiększa bezwładność i niebezpieczeństwo jazdy w takiej konfiguracji.
BYD wcale nie był pierwszy. Jazdę na trzech kołach znamy od jakichś 70 lat
Zanim jednak zaczniecie się zachwycać tym, że Chińczycy są już lata świetlne przed Europą, to tylko zauważę, że jazda na trzech kołach nie jest niczym nadzwyczajnym co najmniej od 1955 r., kiedy to na rynku pojawił się Citroen DS wyposażony w zawieszenie hydropneumatyczne. Samochód ten potrafił jeździć bez jednego koła, a możliwości tego zawieszenia pozwalały na prostą wymianę koła. Tamto zawieszenie było w całości mechaniczne. Z kolei takie zawieszenie, jak w opisywanej Denzie jest naszpikowane elektroniką. Nie umniejsza to jej imponujących możliwości.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Nowe auta nie powinny mieć problemu z zaliczeniem tego testu. Trzy SUV-y oblały, jeden z nich dwa razy
Taki sytuacje będą coraz częstsze
Nagranie pokazuje nowy problem związany z coraz bardziej zaawansowanymi samochodami. Funkcje opracowane z myślą o sytuacjach awaryjnych mogą zostać wykorzystane w sposób, którego producent prawdopodobnie nie przewidział. Wraz z rozwojem aktywnych zawieszeń przepisy i służby będą musiały uwzględniać możliwości techniczne, które jeszcze kilka lat temu kojarzyły się przede wszystkim z pojazdami koncepcyjnymi. W tym kontekście alternatywą staje się blokada na szybę, zamiast na koło, która jest stosowana w niektórych miejscach w USA.
Podnoszone koła to jednak dopiero początek. Już przecież spotkaliśmy się z latającą Teslą. Samochody przechodzą ogromną zmianę, a to może doprowadzić do zupełnej zmiany podejścia do motoryzacji.