Logo

Policjanci znaleźli skradzione auto po kilku godzinach. Za późno

Dodaj w Google
Wiadomo, że złodzieje kradną coraz mniej samochodów po to, by nimi jeździć, a jeśli już, to raczej auta segmentu premium, które bezpośrednio lub po jakimś czasie od kradzieży jadą na Wschód. Większość aut złodzieje kradną na części i jeśli już auto zginie, to lepiej nie mieć nadziei, że się znajdzie w stanie nadającym się do użytku.

Ile czasu zajmuje rozbiórka kradzionego samochodu?

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
W ciągu kilku godzin skradziony samochód zamienia się w pakiet części zamiennych przeznaczonych na sprzedaż
Policja
W ciągu kilku godzin skradziony samochód zamienia się w pakiet części zamiennych przeznaczonych na sprzedaż
Policjanci z Wołomina, którzy udali się "pod adres", z daleka obserwowali dom, z którego ktoś wynosił części samochodowe i pakował je do zaparkowanego na zewnątrz białego furgona. Policjanci twierdzą, że rozpoznali osobę, która nie po raz pierwszy miała do czynienia z organami ścigania. Gdy jeden z panów pracujących na terenie posesji wsiadł do samochodu dostawczego, by nim wyjechać, policjanci weszli do środka. W garażu zastali już niemal doszczętnie ogołocony z cennych części japoński samochód osobowy.
Szybka weryfikacja numerów nadwozia rozbieranego samochodu wykazała, że został on skradziony tego samego dnia na terenie Warszawy. Przy aucie znajdował się drugi z mężczyzn, który wyglądał na zaskoczonego nagłym pojawieniem się policjantów.

Masz kradziony samochód lub części, ale czy odpowiadasz za kradzież?

Naprawa samochodu doprowadzonego do takiego stanu najczęściej się nie opłaca. To szkoda całkowita
Policja
Naprawa samochodu doprowadzonego do takiego stanu najczęściej się nie opłaca. To szkoda całkowita
Policjanci sprawdzili również przestrzeń ładunkową Fiata, którym chwilę wcześniej jeden z podejrzanych próbował wyjechać z posesji. W środku znajdowały się części pochodzące z odnalezionego "japończyka".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Obaj mężczyźni, mieszkańcy Kobyłki w wieku 43 i 44 lat, zostali zatrzymani. Funkcjonariusze zabezpieczyli także oba auta i odholowali je na policyjny parking.
Obaj zatrzymani "mechanicy" dostali zarzuty umyślnego paserstwa, za co grozi do 5 lat więzienia. Nie ma wątpliwości, że sprawa jest rozwojowa, bo zasadnicze pytanie brzmi: kto ukradł.

Czy każdy może zostać paserem?

Warto przy tym mieć świadomość, że kodeks karny przewiduje zarówno paserstwo umyślne, jak i nieumyślne. Paserstwo umyślne polega na tym, że ktoś kupuje, przetrzymuje albo – tak jak w opisanym przypadku – przerabia czy też dostosowuje do sprzedaży kradzione rzeczy, wiedząc o tym, że to towar pochodzący z kradzieży. Nieumyślnym paserem może natomiast zostać każdy, kto nieświadomie kupuje skradzione rzeczy, choć okoliczności wskazują na to, że towar może pochodzić z nielegalnego źródła. Taką okolicznością może być np. cena znacząco niższa od rynkowej albo miejsce, gdzie kupuje się różne rzeczy. Za nieumyślne paserstwo można dostać karę do dwóch lat więzienia, przy czym w sprawach mniejszej wagi może skończyć się na grzywnie. Zawsze jednak, bez względu na okoliczności, kradzione fanty wracają do właściciela — nawet jeśli ktoś kupił je w dobrej wierze.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
23
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!