Nowe limuzyny mają stać się następcami samochodów ZiŁ, które przez dekady przewoziły radzieckich dygnitarzy. Według szefa Aurusa Adila Szyrynowa potencjalnymi klientami spółki są nie tylko oficjele, ale także biznesmeni z Chin, Europy, Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Zaznaczył, że spółka przyjmuje już zamówienia, ale nie planuje w tym roku sprzedaży detalicznej.

"Spodziewamy się, że podobny salon wystawowy powstanie w Chinach w 2020, 2021 roku" - powiedział rosyjski minister ds. przemysłu i handlu Denis Manturow podczas ceremonii otwarcia.

W wersji podstawowej sedan Aurus Senat kosztuje 18 mln rubli (ok. 274 tys. USD). Do sprzedaż mają również trafić wersje przedłużonego sedana i skróconej limuzyny. Model Aurusa z silnikiem hybrydowym lub w pełni elektrycznym planowany jest zaś na 2024-2025 r.

"Projekty minivana i SUV-a Komendant są obecnie testowane. Chciałbym zobaczyć ten ostatni na targach Moscow International Automobile Salon w 2020 r." - wskazał Manturow.

Od 2013 r. władze Federacji Rosyjskiej zainwestowały przeszło 12,4 mld rubli (189 mln USD) w inicjatywę limuzyn Aurus. Pojazdy produkowane są przez lokalny instytut badawczy NAMI we współpracy z rosyjskim producentem aut Sollers.

Jak przypomniała agencja Reutera, Federacja Rosyjska stara się ograniczyć zależność od importowanych dóbr i technologii po tym, jak państwa Zachodu obłożyły kraj sankcjami gospodarczymi po aneksji Krymu w 2014 r.