Logo

Trzy niezdane egzaminy na prawo jazdy i powrót na kurs. MI rozważa duże zmiany w kursie na prawo jazdy

Dodaj w Google
Planowane rozwiązanie nie oznacza wprowadzenia bezwzględnego limitu podejść do egzaminu państwowego. Kandydat nadal mógłby próbować uzyskać uprawnienia, jednak po trzech porażkach nie zapisywałby się od razu na kolejny termin w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego (WORD). Najpierw musiałby uzupełnić braki pod okiem instruktora. Pomysł ma ograniczyć sytuacje, w których kursanci podchodzą do części praktycznej po kilkanaście razy, nie podejmując pomiędzy kolejnymi próbami dodatkowego szkolenia.

Czy po trzech niezdanych egzaminach na prawo jazdy trzeba będzie wrócić na kurs?

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Jak donosi brd24.pl wstępne założenia przewidują, że kandydat, który trzy razy nie zda praktycznego egzaminu państwowego, będzie musiał ponownie zgłosić się do ośrodka szkolenia kierowców. Tam czekałoby go co najmniej pięć godzin dodatkowych zajęć. Nie chodziłoby więc o powtarzanie całego kursu od początku, lecz o doszkolenie skoncentrowane na problemach ujawnionych podczas egzaminów.
Dodatkowe jazdy miałyby zakończyć się ponownym egzaminem wewnętrznym. Dopiero jego pozytywny wynik otwierałby drogę do kolejnego podejścia w WORD. W praktyce instruktor oraz szkoła jazdy musieliby potwierdzić, że kandydat poprawił umiejętności i jest ponownie przygotowany do samodzielnego uczestniczenia w ruchu. Obecnie po oblanym egzaminie można od razu zapisać się na następny termin, bez obowiązku wykupienia dodatkowych godzin. Nie ma limitu zapisów.
Po trzecim niezdanym egzaminie powrót do szkoły nauki jazdy. Tak rząd chce wymusić lepsze przygotowanie kierowców do poruszania się po drogach
Po trzecim niezdanym egzaminie powrót do szkoły nauki jazdy. Tak rząd chce wymusić lepsze przygotowanie kierowców do poruszania się po drogach
FotoDax / Shutterstock

Dlaczego egzamin na prawo jazdy miałby wymagać dodatkowego szkolenia?

Zwolennicy zmian wskazują, że powtarzanie egzaminu bez przeanalizowania popełnianych błędów nie zawsze prowadzi do poprawy umiejętności. Kandydat może nauczyć się konkretnej trasy albo liczyć na łatwiejszą sytuację drogową, ale nadal mieć problemy z obserwacją otoczenia, podejmowaniem decyzji czy prawidłowym wykonywaniem manewrów. Obowiązkowe zajęcia mają sprawić, że kolejna próba zostanie poprzedzona rzeczywistym treningiem.
Pięć godzin jazdy nie rozwiąże każdego problemu, lecz może wystarczyć do zdiagnozowania najpoważniejszych braków. Instruktor mógłby przeanalizować arkusze z wcześniejszych egzaminów, odtworzyć sytuacje, z którymi kursant sobie nie poradził, i przećwiczyć jazdę w ruchu miejskim. Szczególnego znaczenia nabrałoby to w przypadku osób, które kilka razy popełniają podobne błędy i mimo kolejnych terminów nie zmieniają sposobu przygotowania.

Kurs na prawo jazdy mógłby przez to podrożeć?

Propozycja może jednak zwiększyć koszt zdobycia prawa jazdy. Kandydat zapłaciłby nie tylko za kolejne podejście w WORD, lecz także za obowiązkowy pakiet jazd w szkole. Ostateczny wydatek zależałby od stawek konkretnego OSK. Z drugiej strony skuteczne doszkolenie mogłoby zapobiec opłacaniu następnych egzaminów, które bez poprawy umiejętności kończyłyby się podobnym rezultatem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Czy kurs na prawo jazdy będzie ważny tylko przez 12 miesięcy?

Branża szkoleniowa postuluje również ograniczenie okresu między ukończeniem kursu a przystąpieniem do egzaminu państwowego. W rozmowach pojawia się termin 12 miesięcy, jednak na obecnym etapie nie przesądzono, czy właśnie taki okres znalazłby się w przepisach. Nie wiadomo również, jakie obowiązki dotyczyłyby osoby, która nie zmieści się w wyznaczonym czasie.
Uzasadnieniem jest spadek umiejętności po dłuższej przerwie w prowadzeniu samochodu. Kandydat może formalnie ukończyć szkolenie, a następnie przez kilka lat nie odbyć ani jednej jazdy. Po takiej przerwie część wyuczonych zachowań zanika, szczególnie jeżeli osoba szkolona wcześniej nie zdobyła jeszcze odpowiedniej swobody za kierownicą. Sam dokument potwierdzający ukończenie kursu nie gwarantuje więc, że kandydat nadal jest gotowy do egzaminu.
Jednocześnie wprowadzenie terminu ważności nie musi oznaczać konieczności powtarzania pełnego szkolenia. Jednym z możliwych rozwiązań byłoby obowiązkowe sprawdzenie umiejętności, dokupienie określonej liczby godzin lub ponowne zaliczenie egzaminu wewnętrznego. Na razie są to jednak koncepcje omawiane w ramach konsultacji, a nie zatwierdzone zasady. Osoby posiadające profil kandydata na kierowcę nie muszą obecnie podejmować żadnych dodatkowych działań.
Dziś zdarzają się kursanci zdający egzamin na prawo jazdy kilka albo kilkanaście razy
Dziś zdarzają się kursanci zdający egzamin na prawo jazdy kilka albo kilkanaście razy
Katine Design / Shutterstock

Kiedy nowe zasady egzaminu na prawo jazdy mogą wejść w życie?

Obecnie opisane rozwiązania są przedmiotem rozmów Ministerstwa Infrastruktury z przedstawicielami środowiska szkoleniowego i egzaminatorami. Nie przedstawiono jeszcze gotowego projektu przepisów, dlatego nie ma wyznaczonego terminu wejścia zmian w życie. Nie przesądzono również ostatecznej liczby dodatkowych godzin ani długości okresu ważności ukończonego kursu.
Propozycje są częścią szerszej reformy systemu szkolenia i egzaminowania kierowców. Dyskusja obejmuje także organizację praktycznego egzaminu kategorii B, rolę placu manewrowego oraz sposób przygotowywania pytań teoretycznych. Dopiero publikacja projektu ustawy lub rozporządzenia pokaże, które rozwiązania zostały zaakceptowane i jak będą wyglądały przepisy przejściowe.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!