Kochamy japońskie samochody. I to zdecydowanie bardziej niż Niemcy, Francuzi czy Włosi. O ile w Niemczech marki z Kraju Kwitnącej Wiśni mają tylko 6,7 proc. udziału w rynku nowych aut, we Francji 10 proc., a we Włoszech 13 proc., o tyle w Polsce ten odsetek wynosi aż 22,5 proc. W naszym kraju popularniejsze są jedynie marki niemieckie, choć nieznacznie (23,5 proc.; dane za I poł. 2026 r.; źródło: Felipe Munoz i IBRM Samar).
Japońska marka wcale nie musi jednak oznaczać, że firmowane nią auto jest Made in Japan. Np. Hondy CR-V trafiające do Polski wytwarzane są w Chinach, a równie udane Mitsubishi ASX powstaje w Hiszpanii. To problem? Moim zdaniem żaden.
Tak czy inaczej, na naszym rynku jest obecnie jedynie ponad 30 modeli japońskich marek, które są produkowane w Japonii. Pięć z nich znalazło się w moim zestawieniu najlepszych japońskich aut, jakimi jeździłem.
Zacznijmy może od wielkiego diesla.
Najlepszy japoński SUV z dieslem, jakim jeździłem
Mazda CX-60
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Miejsce produkcji: Hofu (Japonia)
Co by było, gdyby downsizing i elektromobilność nigdy się nie wydarzyły? Więcej takich fantastycznych SUV-ów jak Mazda CX-60.
Mazda CX-60 oferowana jest bowiem m.in. w dwóch wersjach z potężnym 3,3-litrowym dieslem: 200- i 254-konnej. Nie dość, że ten 6-cylindrowy rzędowy silnik ma mnóstwo temperamentu i dźwięk, który szlachetnością przebija większość jednostek benzynowych, to jeszcze "pali" tyle co nic.
Moja testowa trasa liczyła 25 km i biegła S79, Południową Obwodnicą Warszawy oraz zapchaną "pod sufit" drogą wojewódzką. Starałem się jechać najoszczędniej, ale i nie być zawalidrogą. W czwartkowym popołudniowym szczycie 254-konna wersja Mazdy CX-60 zużyła mi zaledwie... 3,1 l/100 km. Serio.
Mało tego, znajomy właściciel nieco większej Mazdy CX-80 — również dostępnej w wersji z dieslem 3.3 — wysłał mi zdjęcie, na którym komputer pokładowy pokazuje zasięg... 1400 km.
Mazda CX-80
Auto Świat / Auto Świat
Na dodatek Mazda CX-60 okazuje się bardzo przestronna i rewelacyjnie wykonana. Nie mogę się też nachwalić łatwości obsługi deski rozdzielczej — np. wszystkie ustawienia klimatyzacji regulowane są wyłącznie za pomocą przycisków i przełączników.
Wrażenie robią też wielki bagażnik (570-1726 l) i świetne wyciszenie wnętrza, choć wolałbym, żeby zawieszenie z większą finezją tłumiło nierówności.
A, i można już zamawiać Mazdę CX-60, która zostanie wyprodukowana dopiero w 2027 r.
Ile kosztuje Mazda CX-60 3.3 e-Skyactiv D w Polsce? Od 226 tys. 700 zł
Najlepszy japoński kompaktowy SUV, jakim jeździłem
Toyota RAV4 (6. generacja)
Toyota – materiały prasowe
Miejsce produkcji: Takaoka (Japonia)
Pod względem przyjemności z jazdy Toyota RAV4 nigdy tak bardzo nie zbliżyła się do SUV-ów premium, jak właśnie w najnowszej, szóstej generacji. Ale gdyby chodziło tylko o prowadzenie, RAV-ka nigdy nie trafiłaby do tego zestawienia. Bo znalazła się w nim także z powodu innych zalet.
Samochód jest po prostu wyjątkowo przestronny — mierzę 188 cm wzrostu, a i tak na tylnej kanapie miałem nieprzebraną swobodę. Bardzo dobre wrażenie robi też widoczność w lusterkach (bocznych i wstecznym) oraz wyciszenie wnętrza. No i nawet bazowej 185-konnej hybrydzie nie brakuje temperamentu. A co dopiero mówić o 309-konnym spalinowo-elektrycznym wariancie.
Bagażnik słabszych wersji ma 514 l, a 309-konnej 446 l pojemności. Nie jestem jednak fanem tworzyw, z których wykonano deskę rozdzielczą — skądinąd ergonomiczną.
Ile kosztuje Toyota RAV4 w Polsce? Od 181 tys. 600 zł (cena promocyjna)
Najlepsze tanie japońskie auto, jakim jeździłem
Suzuki Swift (szósta generacja; od 2024 r.)
Krzysztof Wojciechowicz / Auto Świat
Miejsce produkcji: Makinohara (Japonia)
Nie dość, że tani, to jeszcze przestronny i oszczędny. No i z japońskiej fabryki.
Mierzące jedynie 386 cm długości Suzuki Swift nawet z tyłu oferuje wystarczająco dużo miejsca na nogi — i bardzo dużo nad głową. Przednie fotele są nadspodziewanie obszerne, a bagażnik ma od 265 do 980 l. Suzuki Swift ujmuje też jedną z najprzyjaźniejszych w obsłudze desek rozdzielczych, jakie znam. Za to jakość wykonania odpowiada cenie auta.
81-konny silnik 1.2 okazuje się zaskakująco żwawy i jednocześnie wyjątkowo oszczędny, a zawieszenie — jednak dość twarde.
Ile kosztuje Suzuki Swift w Polsce? Od 69900 tys. zł (cena promocyjna)
Najlepsze japońskie auto premium, jakim jeździłem
Lexus ES (8. generacja)
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Miejsce produkcji: Miyawaka (Japonia)
W Polsce mamy tylko jedną japońską motoryzacyjną markę premium. I na dodatek wszystkie jej sprzedawane u nas modele są produkowane właśnie w Kraju Kwitnącej Wiśni. Moim faworytem w ofercie tej prestiżowej marki Toyoty jest nowy Lexus ES.
To najdłuższy Lexus w gamie (514 cm). Ma największy ekran w historii marki (14 cali) i najnowszy napęd hybrydowy (6. generacji; w ofercie są też dwie wersje elektryczne).
Pod względem przestronności wnętrza, jego wykonania i wyciszenia, a także komfortu jazdy nowy Lexus ES to ścisła światowa czołówka. Wysoki poziom prezentują też ergonomia i fotele, a 201-konnej hybrydowej wersji nie brak temperamentu.
Ile kosztuje nowy Lexus ES w Polsce? Od 260 tys. 100 zł (cena promocyjna)
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Najlepszy japoński SUV z hybrydą szeregową, jakim jeździłem
Nissan X-Trail (4. generacja)
Nissan
Miejsce produkcji: Fukuoka (Japonia)
Nissan X-Trail znalazł się w tym zestawieniu nie tylko z powodu ogromnego wnętrza, świetnej jakości wykonania, ponadprzeciętnie prostej w obsłudze deski rozdzielczej i wielkiego bagażnika (575 l). Ten SUV klasy średniej w wersji e-Power (204 lub 213 KM) ma wyjątkowo ciekawy napęd — który na dodatek znakomicie spisuje się na co dzień.
Nissana X-Trail e-Power wyposażono w 1,5-litrowy turbodoładowany silnik spalinowy i elektryczny motor. Klasyczna hybryda, powiesz. Otóż nie — nie klasyczna. Szeregowa.
Bo tutaj koła napędza tylko jednostka elektryczna. Silnik spalinowy służy jedynie zasilaniu generatora produkującego prąd niezbędny do działania e-motoru. Co to daje w praktyce?
Ponadprzeciętną dynamikę, ciche wnętrze i wyjątkowo niskie zużycie paliwa. Jadąc trasą S79, Południową Obwodnicą Warszawy i gęstą od samochodów drogą wojewódzką, na dystansie 25,6 km Nissan X-Trail e-Power zużył mi średnio jedynie 4,2 l/100 km. A mówimy przecież o sporym SUV-ie mierzącym aż 468 cm długości i 172,5 cm wysokości.
Ile kosztuje Nissan X-Trail e-Power w Polsce? Od 200 tys. 500 zł (cena promocyjna)
Ceny z 13 października 2026 r.