Jeszcze nigdy w 23-letniej historii Wielkiego Testu Salonów tajemniczy klienci "Auto Świata" nie odwiedzili tylu dealerów. Łącznie sprawdzili aż 415 punktów sprzedających samochody aż 30 marek. Mało tego, pierwszy raz w Wielkim Teście Salonów ocenialiśmy także dealerów marek chińskich producentów, czyli MG, Omoda/Jaecoo, BYD, BAIC i Leapmotor.
Spojrzałem na trzy marki popularne i trzy premium, które najlepiej wypadły w Wielkim Teście Salonów 2026 i od razu wiedziałem, jaki samochód chciałbym kupić od każdej z nich. Dla jasności: w gronie są nie tylko SUV-y.
Jaką Toyotą bym dziś kupił?
Toyota – materiały prasowe
Toyota RAV4 (6. generacja)
Wielki Test Salonów Auto Świata 2026 wśród marek popularnych wygrała Toyota z wynikiem 91,7 proc. Po wejściu do jej dealera, od razu podszedłbym do Toyoty RAV4.
Ten spory SUV oczarował mnie ponadprzeciętną przestronnością: przy wzroście 188 cm nawet na tylnej kanapie mam mnóstwo miejsca na nogi i nad głową. Kolejne zalety to przyjazna obsługa deski rozdzielczej, bardzo dobra widoczność w każdym z lusterek oraz pojemny i szeroki bagażnik (514 l).
Na dodatek Toyota RAV4 da ci wyjątkowo dużo przyjemności z jazdy — wręcz na poziomie samochodów premium — a jej napęd okazuje się dynamiczny i dobrze wyciszony. Wprawdzie wolałbym, żeby plastiki deski rozdzielczej były bardziej wyrafinowane, ale na co dzień nie zwraca się na to uwagi.
Tak więc: "poproszę RAV4. Może być bez wstążki".
Ile kosztuje Toyota RAV4 w Polsce? Od 181 tys. 600 zł.
Jakie Renault bym wybrał?
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Renault Clio (6. generacja)
Drugie miejsce wśród marek popularnych zajęło Renault, uzyskując w Wielkim Teście Salonów Auto Świata 2026 wynik 90,3 proc. Rozmowę z handlowcem zacząłbym od negocjacji ceny Renault Clio. Bo nie tylko moje ulubione auto tej marki, ale w ogóle najlepszy miejski hatchback, jakim w życiu jeździłem.
Renault Clio ujmuje komfortem: zawieszenia, foteli i akustycznym. Serio, to poziom aut kompaktowych — i to tych lepszych. Deska rozdzielcza należy do najbardziej ergonomicznych, przemyślanych i przyjemnych w obsłudze, jakie znam. W ogóle nowe Clio jest tak dobre, że polecam ci je nawet pomimo małej ilości miejsca na nogi na tylnej kanapie.
Zdecydowanie najlepszą wersją Renault Clio jest full hybrid E-Tech 160. Ta hybrydowa odmiana ma duży temperamencik i jest przy tym wyjątkowo oszczędna. Na przeszło 25-kilometrowej trasie prowadzącej S79, Południową Obwodnicą Warszawy i zapchaną drogą wojewódzką samochód zużył mi średnio zaledwie 3 l/100 km. Z kolei w zakorkowanym centrum miasta — w którym przez pół godziny przejechałem zaledwie 8,1 km — Renault Clio full hybrid E-Tech 160 zużyło mi jedynie 3,7 l/100 km.
Ile kosztuje Renault Clio w Polsce? Od 84900 zł (wersja full hybrid E-Tech 160 od 112 tys. 900 zł).
Jakiego Jeepa bym kupił?
Stellantis
Jeep Avenger
W Wielkim Teście Salonów Auto Świata 2026 Jeep uzyskał ocenę 88 proc. Dało mu to 3. miejsce wśród marek popularnych. Z całej — obecnie dość niewielkiej — gamy tej amerykańskiej firmy wybrałbym SUV-a produkowanego w Polsce — który na dodatek kosztuje niecałe 86 tys. zł!
To Jeep Avenger. Moim faworytem jest jego 145-konna odmiana z turbodoładowaną jednostką 1.3 i systemem mild hybrid. Ten niewielki SUV (408,8 cm długości) okazuje się całkiem dynamiczny (przyspieszenie od 0 do 100 km na godz. w 9,5 s) i spory w środku, nie da się też narzekać na bagażnik (w tej wersji ma od 325 do 1218 l). Dużym plusem produkowanego w Tychach Jeepa Avengera jest też wyjątkowo ergonomiczna deska rozdzielcza.
Ile kosztuje Jeep Avenger w Polsce? Od 85500 zł (145-konna wersja: od 131 tys. 810 zł).
Najlepszy Lexus, jakim jeździłem
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Lexus ES (8. generacja)
Numerem 1 wśród marek premium — i ogólnie w całym Wielkim Teście Salonów Auto Świata 2026 — został Lexus, uzyskując wynik aż 93,3 proc. Moim ulubionym autem tej marki jest najnowsza generacja modelu ES. Czyli sedan wysoki jak SUV.
Nowy Lexus ES to obecnie najdłuższe auto w polskiej gamie tej marki (514 cm), a wersja hybrydowa wysokością tylko 3 mm ustępuje najniższej odmianie Toyoty C-HR. Nawet jak na swoje wymiary, Lexus ES zachwyca przestronnością. Na wysokim poziomie są również jakość wykonania, fotele i ergonomia. Na najwyższym zaś — wyciszenie wnętrza oraz komfort zawieszenia.
Co tu dużo pisać: ze wszystkich aut w tym zestawieniu najchętniej na co dzień jeździłbym właśnie nowym Lexusem ES.
Ile kosztuje Lexus ES w Polsce? Od 260 tys. 100 zł.
Jakiego Land Rovera bym wybrał?
Jaguar Land Rover
Range Rover Evoque (2. generacja)
Drugie miejsce wśród marek premium — i trzecie w całym Wielkim Teście Salonów Auto Świata 2026 — zajął Land Rover z wynikiem 91,4 proc.
Wbrew pozorom wcale nie zdecydowałbym się na największe i najdroższe modele tej marki. Nawet gdyby pieniądze nie grały roli, i tak wybrałbym niedużego kompaktowego SUV-a, czyli mierzącego 437,1 cm długości Range Rovera Evoque.
Ten brytyjski samochód cenię za jakość wykonania, wygodne fotele i komfort jazdy. Jak na swoje wymiary ma też zaskakująco dużą bazową pojemność bagażnika (aż 591 l z możliwością powiększenia do 1383 l). Z drugiej strony zbyt wieloma funkcjami auta steruje się z poziomu ekranu (np. klimatyzacją).
Ile kosztuje Range Rover Evoque w Polsce? Od 219 tys. zł.
Jakie Volvo bym kupił?
materiały producenta
Volvo XC40
Trzecią najwyżej ocenioną marką premium w Wielkim Teście Salonów Auto Świata 2026 zostało Volvo (88,9 proc.). W tym przypadku też nie mam wątpliwości. U dealera od razu podszedłbym do Volvo XC40.
Ten kompaktowy SUV wyróżnia się wyjątkowo przestronnym wnętrzem, znakomitymi fotelami i fantastycznie tłumiącym nierówności zawieszeniem. Dużym atutem jest świetna widoczność we wstecznym i bocznych lusterkach, niedogodnością — zbyt skomplikowane sterowanie klimatyzacją na ekranie dotykowym.
Uwielbiam zwłaszcza 197-konną spalinową wersję Volvo XC40. Nie dość, że jest wyjątkowo dynamiczna (przyspieszenie od 0 do 100 km na godz. w 7,6 s), to jeszcze okazuje się bardzo oszczędna. Po przejechaniu w gęstym ruchu blisko 28 km trasą S79, Południową Obwodnicą Warszawy i drogą wojewódzką 197-konne Volvo XC40 zużyło mi średnio tylko 4,9 l/100 km.
Ile kosztuje Volvo XC40 w Polsce? Od 179 tys. 900 zł (wersja 197-konna: od 204 tys. 900 zł).
Ceny z 17 września 2026 r.