Logo

Od lat zwracam uwagę na jedną rzecz. To po niej najłatwiej poznaję świadomego kierowcę

Nie mam na to badań ani naukowych opracowań. To raczej obserwacja poczyniona po latach spędzonych za kierownicą i tysiącach kilometrów przejechanych po polskich drogach. Zauważyłem jednak, że istnieje prosty sposób na ocenę tego, czy kierowca jest świadomym uczestnikiem ruchu. Wystarczy spojrzeć, jak zachowuje się, gdy w korku obok niego pojawia się motocykl.

Po czym poznaję aktywnego i świadomego kierowcę na drodze?

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Widok motocyklistów przeciskających się pomiędzy samochodami nie jest już niczym wyjątkowym. Kiedy auta stoją lub poruszają się bardzo wolno, jednoślady wykorzystują wolną przestrzeń między pasami, by sprawniej dotrzeć do celu, w końcu taka ich rola. To rozwiązanie ma swoich zwolenników i przeciwników, ale nie o samą zasadność takiej jazdy tutaj chodzi.
Znacznie ciekawsze jest zachowanie kierowców samochodów — część z nich zauważa nadjeżdżający motocykl jeszcze zanim znajdzie się tuż obok ich lusterka. Delikatnie zjeżdżają do krawędzi pasa, zostawiają więcej miejsca i umożliwiają bezpieczny przejazd. Robią to, ponieważ wiedzą, co dzieje się wokół ich auta.
Ten moment jest dla mnie sygnałem, że kierowca, który zauważył motocykl odpowiednio wcześnie, prawdopodobnie regularnie kontroluje lusterka, skanuje otoczenie i przewiduje rozwój sytuacji na drodze. Innymi słowy, jest obecny za kierownicą nie tylko fizycznie, ale także mentalnie.
Kierowcy nie są fanami przeciskających się motocyklistów, ale to ich największa zaleta. Więc nawet dla dobra naszego auta, lepiej zrobić miejsce
PhotoRK / Shutterstock
Kierowcy nie są fanami przeciskających się motocyklistów, ale to ich największa zaleta. Więc nawet dla dobra naszego auta, lepiej zrobić miejsce

Dlaczego obserwowanie lusterek jest tak ważne podczas jazdy?

Dobra jazda nie polega wyłącznie na patrzeniu przed siebie, ale na obserwowaniu całej rzeczywistości, czyli na świadomości tego, co dzieje się z boku oraz za samochodem. To dlatego doświadczeni kierowcy regularnie zerkają w lusterka nawet wtedy, gdy nie planują zmiany pasa ruchu i gdy stoją w korku. To może innym pomóc, a nam uratować skórę. Jak? Na przykład wtedy, gdy na autostradzie tworzy się korek. Brak obserwacji otoczenia i szybkie sięgnięcie po telefon po zatrzymaniu się w korku (co jest niedozwolone) mogą mieć fatalne skutki.
Raz na jakiś czas słyszy się o najechaniu samochodem lub — co gorsza — ciężarówką na samochody w korku. I oczywiście możecie powiedzieć, że przecież "to nie moja sprawa, niech on uważa". Pełna racja, ale zapewne spotkaliście się z powiedzeniem, że cmentarze są pełne tych, co mieli pierwszeństwo? No i pamiętajcie o nadrzędnej zasadzie ograniczonego zaufania.
Powróćmy jednak do świadomych kierowców. Dzięki obserwacji na bieżąco tworzą w głowie obraz otoczenia i wiedzą, gdzie znajduje się motocyklista, który chwilę temu pojawił się za nimi. Wiedzą, że po lewej stronie jedzie inny samochód, a z tyłu zbliża się pojazd uprzywilejowany. Taka wiedza sprawia, że są przygotowani na różne scenariusze i rzadziej dają się zaskoczyć.
Gdy taki kierowca stoi w korku, często dostrzega nadjeżdżający motocykl wiele sekund wcześniej, nie reaguje nerwowo i nie wykonuje gwałtownych ruchów, a po prostu zostawia trochę miejsca, bo wie, że ktoś obok niego jedzie i za chwilę będzie chciał przejechać.
W korku łatwo jest stracić koncentrację, bo to najnudniejszy element jazdy samochodem. Może nie musimy wówczas siedzieć jak na szpilkach, ale skupienie powinno zostać
PhotoRK / Shutterstock
W korku łatwo jest stracić koncentrację, bo to najnudniejszy element jazdy samochodem. Może nie musimy wówczas siedzieć jak na szpilkach, ale skupienie powinno zostać

Dlaczego niektórzy kierowcy nie zauważają motocyklistów?

Na drugim biegunie znajdują się osoby, które zdają się być całkowicie oderwane od sytuacji wokół samochodu. Motocykl pojawia się obok nich nagle, choć w rzeczywistości był widoczny od dłuższego czasu. Często można odnieść wrażenie, że taki kierowca patrzy wyłącznie kilka metrów przed maskę swojego auta.
Problem nie zawsze wynika ze złej woli. Czasem to kwestia zmęczenia, rutyny albo zwykłego rozproszenia uwagi. Współczesne samochody kuszą ekranami, komunikatami i dziesiątkami funkcji. Do tego dochodzą telefon, rozmowy z pasażerami czy zwykłe zamyślenie. Efekt jest taki, że kierowca przestaje aktywnie obserwować otoczenie.
Właśnie dlatego brak reakcji na motocyklistę często traktuję jako sygnał ostrzegawczy. Nie oznacza automatycznie, że ktoś jest złym kierowcą. Może jednak sugerować, że jego świadomość sytuacyjna jest ograniczona. A to właśnie ona w wielu przypadkach decyduje o bezpieczeństwie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Czy świadomy kierowca zawsze robi miejsce motocyklistom?

Chcę podkreślić, że nie chodzi o to, że każdy kierowca ma obowiązek zjeżdżać i tworzyć korytarz dla motocyklistów (nie ma takiego obowiązku). Są sytuacje, w których warunki na drodze zwyczajnie na to nie pozwalają. Czasami pasy są wąskie, obok znajduje się krawężnik albo ruch jest zbyt dynamiczny.
Kluczowe jest jednak samo zauważenie motocyklisty. Nawet jeśli kierowca nie ma możliwości zostawienia dodatkowej przestrzeni, świadomość obecności jednośladu już wiele mówi o jego sposobie prowadzenia. Oznacza bowiem, że obserwuje drogę nie punktowo, lecz całościowo.
I właśnie dlatego od lat zwracam uwagę na ten drobny szczegół. A jeśli miałbym wskazać jedną cechę dobrego kierowcy, która odróżnia go od przeciętnego użytkownika drogi, to właśnie byłaby nią świadomość sytuacyjna. Wszystko inne jest dopiero jej konsekwencją.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!