W dniach 8-13 września w okolicy jeziora Faaker See w austriackiej Karyntii odbywał się największy festiwal motocyklowy w Europie — European Bike Week. W regionie pojawiło się mnóstwo motocyklistów. Nie mogło zabraknąć także miłośników marki Harley-Davidson. Wydarzenie zabezpieczały dodatkowe jednostki policji. Spotkanie z patrolem zakończyło się wyjątkowo nieprzyjemnie dla pewnego motocyklisty z Węgier.
Węgierski motocyklista żali się na austriacką policję
Historia o karze w wysokości aż "miliona forintów" została opisana na forum Harley-Davidson Club Hungary, a dodatkowo nagłośnił ją węgierski dziennik "Blikk". Z relacji ukaranego wynika, że zdawał on sobie sprawę, że jego motocykl odbiega nieco od wymogów, jednak nie zdawał on sobie sprawy, że będzie to mieć aż tak poważne konsekwencje.
Jak opisują węgierskie media, podczas kontroli okazało się, że motocykl nie spełnia wymogów technicznych, a zmodyfikowany układ wydechowy generuje hałas wyższy o 10 dB niż dopuszczalny. W efekcie pojazd został uznany za niezgodny z przepisami, a kierowca otrzymał grzywnę w wysokości 2400 euro oraz musiał zapłacić dodatkowe 20 euro za przeprowadzoną inspekcję drogową. Policja zatrzymała również dowód rejestracyjny i tablicę rejestracyjną motocykla.
Austriackie przepisy dotyczące hałasu — brak taryfy ulgowej
Austriacka policja odpowiedziała dziennikowi "Blikk" na pytania o powód aż tak wysokiej grzywny. Jak wyjaśnił rzecznik policji z Karyntii, 2400 euro to nie grzywna, ale zabezpieczenie, które funkcjonariusze mogą pobrać od osób spoza Austrii w przypadku poważnych naruszeń przepisów. To rodzaj kaucji, która ma zagwarantować, że sprawa zostanie rozstrzygnięta, nawet jeśli sprawca jest obcokrajowcem.
Dalsza jazda będzie możliwa dopiero po przywróceniu pojazdu do fabrycznego stanu i pozytywnej kontroli technicznej. Wtedy dokumenty pojazdu zostaną zwrócone.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Zdarzenie z Karyntii to przypomnienie dla wszystkich kierowców, by przed zagraniczną podróżą sprawdzić stan techniczny i wyposażenie swojego pojazdu, a także obowiązujące przepisy w kraju, do którego się wybieramy.
Przypadek węgierskiego motocyklisty pokazuje, jak poważnie w Austrii traktowane są normy dotyczące hałasu pojazdów. Niemiecki automobilklub ADAC przestrzega podróżujących, że od 15 kwietnia do 31 października na niektórych trasach tyrolskiego Außerfern obowiązuje zakaz jazdy motocyklami, których poziom hałasu przekracza 95 dB. W sumie ograniczenie obejmuje 126 km tras.