Logo

Spłonął chiński samochód Omoda. Potem zapłonął Internet. Są ciekawe wątki

Dodaj w Google
Nawet gdy ktoś wreszcie wkleił "na grupę" konkret, czyli fragment policyjnej notatki, którą sprawny użytkownik Internetu mógł w kilka sekund powiązać z jej źródłem, wciąż panowało niedowierzanie. — Wszystko fajnie tylko dlaczego zdjęcie AI? Bo po powiększeniu to tam nie ma Omody 9 — zauważył użytkownik Michał. Ktoś inny potwierdził: — Tylko że to nie jest Omoda.
Jak to zwykle na chińskich grupach bywa, natychmiast wpadły komentarze, że u innych jest gorzej. ktoś wkleił m.in. link do artykułu "Auto Świata" sprzed lat, opisującego pożar BMW, w którym autor przypomniał historię wadliwych układach EGR w samochodach tej marki będących przyczyną pożarów. To normalne — gdy ktoś "na grupie" np. skarży się na dostępność części do "chińczyków", zaraz pojawia się informacja, że w Seacie, Volkswagenie, Hyundaiu (wpisz dowolną markę) jest tak samo lub nawet gorzej. Pojawiają się oskarżenia o dezinformację.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
— Przynajmniej dało się wysiąść — zauważył ktoś przytomnie. A jak było naprawdę?

Policja potwierdza: na Podkarpaciu spłonęła chińska Omoda

Tymczasem źródłem informacji na temat spalonej Omody i zdjęć jest notatka policyjna, której raczej należy ufać. Rzecz jest o tyle ciekawa, że samochód zapalił się na oczach policjantów, którzy opisali to tak:

W miniony piątek policjanci niżańskiej drogówki przeprowadzali kontrolę drogową w Zdziarach, w pobliżu drogi S19. Podczas interwencji zauważyli, że spod maski kontrolowanego pojazdu marki Omoda wydobywa się dym, który po chwili przerodził się w płomień. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli z pomocą. Jeden z policjantów próbował ugasić pożar przy pomocy gaśnicy będącej na wyposażeniu radiowozu, natomiast drugi funkcjonariusz pomagał kierowcy pojazdu oraz pasażerom, wśród których było 7-letnie dziecko, w czasie opuszczania samochodu.

Omoda hybrydowa. Czy zapaliła się bateria?

Wnętrze spalonej Omody
Policja
Wnętrze spalonej Omody
Co było przyczyną pożaru? Możemy wyłącznie spekulować. Wiadomo, że spaliła się Omoda 9; jeśli ktoś nie mógł rozpoznać modelu na zdjęciach, to nic dziwnego, bo samochód w pożarze trochę się zdeformował. Omoda 9 ma napęd hybrydowy, który nie słynie z prostoty; pojawia się wiele uwag użytkowników na temat występujących w tym modelu usterek. A jednak, jeśli dym rzeczywiście pojawił się pod maską, można przypuszczać, że to raczej nie był problem związany z baterią. Raczej, choć nie ma pewności.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Samochody palą się z różnych przyczyn — starsze często z powodu wycieków łatwopalnych substancji, a nowsze z powodu wadliwych rozwiązań albo błędów użytkowników. Wystarczy np. pozostawić coś łatwopalnego pod maską w pobliżu źródła ciepła, by w sprzyjających okolicznościach doszło do pożaru. To może być chociażby większy woreczek z psią sierścią albo inny odstraszacz kun, który właściciele aut wieszają pod maską; często powodem pożarów jest zwarcie różnych akcesoriów dokładanych poza fabryką — znów przykładem może być elektroniczny odstraszacz kun.
Czasem ktoś przez zapomnienie pozostawi coś pod maską.. Z powodów ubezpieczeniowych pewnie samochód będzie badany przez fachowców od pożarnictwa. My możemy jedynie mnożyć teorie.

Dlaczego policjanci nie ugasili pożaru w Omodzie, skoro byli na miejscu?

Płonąca Omoda
Policja
Płonąca Omoda
Temat obowiązkowych gaśnic w samochodach to kolejna ciekawa rzecz, o której warto wspomnieć. Otóż kilogramowa gaśnica proszkowa jedynie w bardzo wyjątkowych okolicznościach może powstrzymać pożar auta — i to tylko taki pożar, który dopiero jest w zarodku i w sumie nie ma ochoty się rozpalić na dobre. W przeważającej liczbie przypadków gaśnica samochodowa jest nieskuteczna; nawet 20 takich gaśnic nie wystarczy, by ugasić płonący samochód.
To dlatego policjanci, którzy sięgnęli po gaśnicę z obowiązku i dla zasady, nie zdołali powstrzymać pożaru Omody, nawet jeśli pożar był dopiero w początkowej fazie: po prostu de facto nie mieli narzędzi, by uratować auto. Zazwyczaj, gdy już się dobrze dymi, jest za późno. W takiej sytuacji, zanim zaczniesz gasić samochód, od razu dzwoń na 112 albo niech to zrobi ktoś stojący obok — to ma większy sens. Jeśli ktoś uważa, że kilogramową gaśnicą można ugasić samochód, niech powie, jak to zrobić.

Wiadomo już, że pożar Omody 9 to nie fejk, internauci się martwią

Internet, podobnie jak Omoda, łatwo nie gaśnie. Użytkownik Zenon niepokoi się, że po dzisiejszym zdarzeniu zacznie się nagonka typu: "jaką wartość opałową ma Omoda". Rzeczywiście, niżej już widać, że ktoś ironizuje (trzeba zakładać, że raczej jest to ironia): — Nie można się dać. Proponuję ciągle powtarzać, że to fake, że nic takiego nie było i ciągle chwalić Omodę. Musimy tworzyć obraz pozytywny.
Z odsieczą przychodzą "chińscy patrioci", którzy podsyłają linki do artykułów o pożarach innych samochodów, np. o tym, że Mercedes spalił się pod Glinojeckiem.
Rozsądny głos, że jeden pożar Omody w sumie nic nie znaczy, że dopiero seria pożarów byłaby powodem do niepokoju w kontekście jakiejś wady fabrycznej, ginie w tłoku facebookowej "nawalanki".
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
418
1
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Zobacz wszystkie artykuły

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!