Na targach IAA Transportation 2026 chiński koncern zaprezentował nową europejską gamę bezemisyjnych pojazdów użytkowych. Jej wizytówką jest elektryczny ciągnik siodłowy BYD ETT 44, ale najważniejszy komunikat nie dotyczy wyłącznie pojazdu. BYD chce dostarczyć przewoźnikom kompletny pakiet obejmujący pojazdy, infrastrukturę ładowania, magazynowanie energii, zarządzanie flotą, serwis i finansowanie. Oferta ma obejmować modele o dmc od 3,5 do 44 t.
BYD i Tesla pokazały w Hanowerze nie tylko ciężarówki
Tesla Semi w europejskiej specyfikacji ma imponować mocą 800 kW, czyli ok. 1088 KM, zasięgiem do 550 km i ładowaniem z mocą do 800 kW. W ciągu 30 minut ciężarówka ma być w stanie odzyskać około 330 km zasięgu. Amerykańska firma zapowiedziała, że pierwsze dostawy do europejskich klientów ruszą w 2027 r. Specjalnie z myślą o eksploatacji Semi Tesla zamierza stworzyć w Europie sieć ładowarek MegaCharger.
tesla.com
Elektryczna ciężarówka Tesla Semi
BYD przywiozło do Hanoweru jeszcze więcej. Oprócz ciągnika ETT 44 pokazało podwozia sztywne 4x2 i 6x2, w tym 26-tonowe wersje z wymienną zabudową. Na stoisku BYD pojawiły się też elektryczny ciągnik portowy EYT 2.0 oraz lekkie auto dostawcze E-Vali, które firma opracowała z myślą o europejskich firmach kurierskich. Oczywiście BYD też ma swój pomysł na infrastrukturę ładowania — posłuży się technologią flash chargingu.
BYD ETT 44 kontra Tesla Semi. Chińczycy zrobili to lepiej
Pokazany w Hanowerze chiński ciągnik siodłowy z układem osi 4x2 ma wysoką kabinę sypialną z płaską podłogą i akumulator Blade Battery LFP o pojemności aż 651 kWh. Standardowo moc napędu wynosi 743 KM, ale chwilowo można ją zwiększyć do 1000 KM. Ładowanie prądem stałym będzie możliwe na dwa sposoby — przez CCS2 z maksymalną mocą 420 kW (20-80 proc. w niecałą godzinę) lub standard MCS z mocą bliską 1,5 MW. Wybranie drugiej opcji skróci czas przy ładowarce do 20 minut i doda w tym czasie 400 km zasięgu.
Build Your Dreams
Elektryczny ciągnik siodłowy BYD ETT 44
To tutaj BYD wbija Tesli największą szpilę. Semi ma wprawdzie większą moc, ale ETT 44 oferuje niemal dwukrotnie wyższą maksymalną moc ładowania. Amerykańska ciężarówka w ciągu 30 minut postoju odzyska tylko 330 km zasięgu. Co więcej, Chińczycy spodziewają się, że ich ciągnik siodłowy przejedzie na jednym ładowaniu 598 km. Tesla deklaruje tymczasem tylko 550 km zasięgu. Ciekawe, który z tych pojazdów okaże się efektywniejszy w rzeczywistym porównaniu, a nie na podstawie danych katalogowych.
Elektryczna ciężarówka BYD jest gotowa na Europę
Chiński e-ciągnik siodłowy ma 6,4 m długości, 2,53 m szerokości i 3,82 m wysokości, a jego rozstaw osi wynosi 3,8 m. Masa własna w zależności od wersji będzie wynosić od 10,95 do 11,14 t (Tesla Semi jest lżejsza: waży 9,1 t). Dopuszczalna masa całkowita chińskiego zestawu to 44 t. Prędkość maksymalna ciągnika BYD została ograniczona elektronicznie do 90 km na godz. Producent twierdzi, że pojazd poradzi sobie bez problemu z wjazdem na wzniesienie o 25-procentowym nachyleniu.
Build Your Dreams
Ciężarówka BYD nie wygląda tak spektakularnie jak Tesla Semi
Czym BYD chce jeszcze skusić klientów? Przede wszystkim bogatym wyposażeniem, co stało się już chińskim zwyczajem w Europie. Lista gadżetów obejmuje m.in. pneumatyczne zawieszenie obu osi, cyfrowy kokpit z 12,8-calowym ekranem, łączność Apple CarPlay i Android Auto, a do tego system Fleetlink. Kierowca będzie mógł też liczyć na wsparcie podczas jazdy, bo na pokładzie znajdą się: aktywny tempomat, hamowanie awaryjne, asystent pasa ruchu i monitoring martwego pola.
Innym mocnym argumentem BYD jest gwarancja na akumulator obowiązująca przez 10 lat lub 1,2 mln km. I Tesla, i BYD nie pochwaliły się jeszcze cennikami swoich ciągników siodłowych. Patrząc na to, co zostało pokazane w Hanowerze, trudno nie odnieść wrażenia, że Chińczycy lepiej się przygotowali do debiutu w europejskiej branży transportu ciężkiego. Ale może Elon Musk jeszcze nas zaskoczy.