"Gdy na stacji benzynowej nie ma paliwa 95-oktanowego, wiele osób boi się tankować paliwo 92-oktanowe, obawiając się, że silnik zacznie stukać i szybciej się zużyje. W przypadku wielu samochodów produkowanych masowo ta obawa jest bezpodstawna" — tak zaczyna się artykuł opublikowany niedawno w jednym z najpopularniejszych serwisów motoryzacyjnych w rosyjskojęzycznym internecie, czyli na Auto.ru.
Wygląda więc na to, że informacje o problemach z dostępnością paliw nie są wcale przesadzone i nie jest to "anglosaska propaganda" mająca ośmieszyć Rosję — jak twierdzą niektórzy bardzo aktywni komentatorzy w mediach społecznościowych. Pod artykułem w rosyjskim serwisie szybko pojawiły się też komentarze, które wskazują, że nawet z dostępnością benzyny 92-oktanowej bywa tam kiepski: "Stoimy tam i czekamy — na stacji benzynowej nie ma benzyny".
Dlaczego w Rosji brakuje "normalnego" paliwa?
Rosja przez lata nazywana była stacją benzynową świata, bo paliwa były jej głównym towarem eksportowym, a dzięki olbrzymiej skali produkcji, na lokalnym, rosyjskim rynku benzyna i olej napędowy były bardzo tanie, przynajmniej na tle cen, jakie obowiązywały na Zachodzie Europy. Tyle że po trwającej od miesięcy serii ukraińskich ataków na rosyjskie instalacje petrochemiczne Rosja wprawdzie wciąż ma olbrzymie zapasy ropy, ale brakuje jej rafinerii, które mogłyby surowiec przerobić na olej napędowy i benzynę.
SSV.Photo / Shutterstock
Kilka lat temu nie do pomyślenia: kryzys paliwowy w Rosji
Dochodzi do sytuacji, jakie jeszcze niedawno byłyby nie do pomyślenia — np. rosyjskie firmy importują paliwa z zagranicy, często wyprodukowane tam z wydobytej w Rosji ropy, ale oczywiście z dużym narzutem.
W niektórych regionach Rosji paliwo bywa reglamentowane, a czasem jedynym sposobem na zatankowanie auta bez czekania na dostawę jest skorzystanie z czarnorynkowych źródeł albo z usług dostawców, którzy sprzedają paliwa po cenach spekulacyjnych — pojawiają się już informacje, że tam, gdzie szanse na zatankowanie paliwa na normalnych warunkach są minimalne, benzyna bywa oferowana nawet po ok. 700 rubli za litr — to równowartość ok. 34 zł, czyli nawet dziesięciokrotnie więcej niż wynosi normalna cena benzyny na rosyjskich stacjach paliw.
Niższe normy sposobem na kryzys. Rosja cofnęła się o kilka dekad
Poza importem paliw doraźnym rozwiązaniem, które przyjęła rosyjska administracja, było obniżenie norm dotyczących paliw. Ukraińcy atakują przede wszystkim nowoczesne, duże zakłady produkujące paliwa wysokiej jakości — obniżenie norm ma ułatwić produkcję paliw w mniejszych rafineriach pracujących według starych technologii. Nie chodzi tu tylko o paliwa o obniżonej liczbie oktanowej, ale też np. o paliwa o takiej zawartości siarki, jaka jest zabroniona w paliwach sprzedawanych na Zachodzie Europy od niemal 30 lat!
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Tyle że Rosjanie w ostatnich latach przesiedli się już na coraz nowocześniejsze samochody importowane z Zachodu i z Chin, a starych Ład, Moskwiczów czy Wołg, odpornych na wszelkie paliwowe eksperymenty, jeździ po tamtejszych drogach coraz mniej. I stąd dylematy rosyjskich kierowców jeżdżących współczesnymi samochodami — tankować to, co akurat "rzucą" na stację, czy zrezygnować z jazdy autem.
Dlaczego Rosjanie zainteresowali się benzyną 92-oktanową?
Wśród paliw, które w Rosji łatwiej można dziś kupić niż benzyny o liczbie oktanowej 95 czy 98, jest benzyna bezołowiowa 92-oktanowa. Rosyjscy właściciele nowoczesnych aut coraz częściej nerwowo sprawdzają, czy mogą do swoich samochodów tankować paliwo, na które jeszcze niedawno nawet by nie spojrzeli. Jak się nie ma, co się lubi...
Dlatego właśnie rosyjskie serwisy internetowe publikują coraz częściej porady, jak sobie radzić z kryzysem paliwowym, m.in. publikując listy aut, do których można bez większych obaw tankować dostępne paliwo.
Co ciekawe, okazuje się, że nawet w miarę nowe auta produkcji rosyjskiej nie zawsze są przystosowane do paliw niższej jakości. I tak np. według serwisu Auto.ru popularna w Rosji Łada Granta może być tankowana paliwem 92-oktanowym tylko wtedy, jeśli jest wyposażona w silniki ośmiozaworowe, bo jednostki 16V wymagają benzyny 98-oktanowej. Z kolei Łady Vesta i Largus mają silniki zaprojektowane do pracy na benzynie 95-oktanowej, ale jeśli nie jest ona dostępna, wolno używać benzyny 92-oktanowej.
Onet.pl
UAZ Patriot jest przestarzały, ale w obecnych realiach to jego zaleta – może jeździć na paliwach produkowanych według norm sprzed lat.
Wśród modeli, które serwis Auto.ru wymienia jako przystosowane do jazdy na benzynie 92-oktanowej, są też m.in.:
- Hyundai Solaris i Kia Rio: produkowane od 2017 r.
- UAZ Patriot z silnikiem ZMZ-409
- Toyota Camry 2.5: po aktualizacji z 2021 r.
- Haval Jolion z silnikiem turbo 1.5
Sama liczba oktanowa to niejedyny parametr ważny w przypadku nowoczesnych silników. Warto wiedzieć, że np. na amerykańskim rynku standardowa benzyna ma 87 oktanów — tyle że liczonych według innej normy — w praktyce amerykańskie 87 oktanów odpowiada mniej więcej 92 oktanom na europejskich stacjach. Większość aut przeznaczonych na rynek amerykański powinna więc dać sobie w teorii radę na rosyjskim paliwie. Większym zagrożeniem dla wielu silników może nie być wcale niska liczba oktanowa (która prowadzi do niebezpiecznego dla silników spalania stukowego), a np. wspomniana wcześniej podwyższona zawartość siarki.
Nie chodzi tu tylko o to, że spalanie zasiarczonej benzyny czy oleju napędowego powodują zwiększoną emisję toksycznych związków, mogą one też zniszczyć np. drogie elementy układów wtrysku i oczyszcza spalin, a nawet spowodować przedwczesne zużywanie się gładzi cylindrów.