Lotus jest u nas bardzo egzotyczną marką, ponieważ od wielu lat nie miał oficjalnego przedstawiciela. Teraz to się zmieniło: pierwszy punkt w Warszawie już działa, a do końca tego roku zostanie otwarty drugi salon i serwis w Katowicach. Za oficjalnym wprowadzeniem brytyjskiej marki do Polski stoi doskonale znana w środowisku Grupa Pietrzak, która w swoich dwóch obiektach reprezentuje najcenniejsze marki samochodów sportowych i kolekcjonerskich na świecie — Ferrari, Bugatti, Koenigsegg czy Pagani.
Lotus — co to za marka, do kogo należy?
Brytyjski producent samochodów sportowych powstał w 1952 r. i ma bardzo bogatą historię, w tym sukcesy w Formule 1. Podczas otwarcia Lotusa Warszawa można było podziwiać rewolucyjny bolid Type 72 z lat 70. XX w. Został wystawiony obok najnowszego osiągnięcia marki — elektrycznego hipersamochodu Evija o mocy ponad 2000 KM w limitowanej do zaledwie ośmiu sztuk wersji Fittipaldi. Liczba nieprzypadkowa: tyle historycznych wyścigówek zachowało się do dziś.
Firma miała swoje wzloty i upadki. Od 2017 r. 51 proc. udziałów w Grupie Lotus ma chiński koncern Geely (Zhejiang Geely Holding Group), do którego należy również szwedzka marka Volvo. Produkcja Lotusów odbywa się zarówno w Anglii, w Hethel niedaleko Norwich, (wyłącznie Emira i Evija) oraz chińskim Wuhan.
Gama składa się obecnie z czterech modeli: Emira, Emeya, Evija i Eletre. Mają podobne nazwy, ale mocno się od siebie różnią — konstrukcją, wymiarami oraz rodzajem napędu. W 2028 r. oferta powiększy się o supersamochód Type 135 z hybrydą z silnikiem V8.
Jak udało mi się dowiedzieć, na naszym rynku zamówiono już kilkanaście Lotusów. Bez zaskoczenia największym zainteresowaniem cieszą się SUV Eletre, zwłaszcza w nowej wersji X z hybrydą typu plug-in, a także ostatni całkowicie spalinowy Lotus, czyli małe coupe Emira.
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Polski importer zamierza sprzedawać ok. 150 samochodów rocznie. Wydaje się, że ma na to duże szanse, ponieważ gama modeli jest zróżnicowana, trafia w rynkowe nisze oraz popularne segmenty. Ponadto Lotus pozycjonuje się cenowo pomiędzy markami premium a luksusowymi.
Orientacyjne ceny wszystkich modeli Lotusa w Polsce:
- spalinowe coupe Emira: od 496 tys. zł (2.0 Turbo 400 KM) lub od 600 tys. zł (3.5 V6 400 KM);
- elektryczny sedan Emeya: od 466 tys. zł (603 KM AWD) lub od 611 tys. zł (905 KM AWD);
- elektryczny SUV Eletre: od 430 tys. zł (603 KM AWD) lub od 611 tys. zł (905 KM AWD);
- hybrydowy SUV Eletre X: od 422 tys. zł (550 KM AWD) lub od 522 tys. zł (952 KM AWD);
- elektryczny hipersamochód Evija: wycena indywidualna (2011 KM AWD), seria 130 egz.
Lotus Emira dostępny od ręki. Jak jeździ Lotus Eletre?
Z niecierpliwością czekam na możliwość przetestowania lekkiej, dwuosobowej Emiry. Coupe z centralnie umieszczonym silnikiem najlepiej pasuje charakterem do marki Lotus, a z silnikiem V6 jest wyposażone w ręczną skrzynię biegów. To analogowy dostawca wrażeń. Takich nowych samochodów już praktycznie nie ma na rynku — Porsche Cayman, Jaguar F-type czy Alpine A110 nie są już produkowane. Tymczasem fabrycznie nową Emirą można wyjechać prawie od razu z salonu, jeśli wybierzemy egzemplarz już wyprodukowany (są takie w polskiej ofercie).
Teraz mogłem wsiąść za kierownicę najpopularniejszego Lotusa, ale w wersji elektrycznej. Eletre to duży SUV, który może rywalizować np. z Porsche Cayenne. Już podstawowy poziom 600 jest w zupełności wystarczający do tego typu samochodu. Generuje 603 KM i 710 Nm, a napęd trafia na cztery koła dzięki dwóm silnikom. Nawet lekkie wciśnięcie pedału przyspieszenia powoduje, że auto wyrywa do przodu. Gdy zrobisz to mocno, wbija cię w fotel, a pierwsza "setka" pojawia się na wyświetlaczu już po 4,5 s (w najwyższym wariancie 905-konnym to tylko 2,95 s!). Jest szybko, a jednocześnie bardzo komfortowo (pneumatyczne zawieszenie dwukomorowe, aktywne amortyzatory).
Osiągi jak w samochodzie typowo sportowym, a mówimy o luksusowym SUV-ie ze świetnie wykończonym wnętrzem, ponad 700-litrową przestrzenią bagażową (z tyłu i dodatkowa z przodu pod maską) oraz i masą własną znacznie przekraczającą 2,5 t. Nie brakuje sportowych cech: drzwi bez ramek i rozbudowany pakiet aerodynamiczny nadwozia (aktywne elementy i kanały przepływu powietrza). Jak to w elektryku, w środku nie ma emocji, bo sztuczny dźwięk nie zastąpi silnika spalinowego.
Producent deklaruje, że akumulator o pojemności 107 kWh (netto) powinien umożliwić przejechanie do 600 km w cyklu WLTP (do 490 km w wersji 900). Maksymalna moc ładowania to 350 kW, więc uzupełnienie energii z poziomu od 10 do 80 proc. zajmie ok. 20 min. Sprawdzimy to podczas standardowego testu.
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce
Auto Świat / Krzysztof Słomski
Lotus oficjalnie w Polsce