Logo

Pierwsza jazda BMW M3 i M4: Brutalny duet

Błażej Buliński
Błażej Buliński
Dodaj w Google

Tabu zostało już złamane. Choć jeszcze kilka lat temu w BMW M zarzekali się, że auta oznaczone „najmocniejszą literą świata” nigdy nie będą miały turbodoładowania i napędu na 4 koła, rzeczywistość zweryfikowała tamte obietnice.

Ich autorzy dziś są na emeryturze, a w salonach BMW można kupić czteronapędowe SUV-y z logo M oraz M5 z V8 biturbo. Mimo to miłośnicy aut M GmbH najdobitniejszy głos protestu wobec takiej polityki marki podnoszą dopiero teraz, gdy sprawy najwyraźniej zaszły za daleko.
Oto bowiem w M3 zastąpiono wolnossącą „V8-kę” rzędową „szóstką” z podwójnym turbodoładowaniem. Sprawa jest tym bardziej delikatna, że decyzja była motywowana nie tylko polepszeniem osiągów, lecz także ekonomiką spalania. Czy rzeczywiście jest aż tak źle?
Autor Błażej Buliński
Błażej Buliński

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!