Logo

Jesienne żniwa ITD: z jednego tira wyciekały śmieci, drugi nielegalnie wiózł świnie

Opracowanie:Krzysztof Grabek
Dodaj w Google
Dwie skontrolowane przez inspektorów ITD ciężarówki łączyły dwie rzeczy — "niezbyt ładny" zapach pozostawiany przez naczepy i ich zdumiewająco zły stan techniczny. Jedna przewoziła śmieci, które dosłownie wylewały się na drogę, druga — 160 żywych zwierząt. Kontrole ITD zapewniły im jeszcze trzeci wspólny element: zakaz dalszej jazdy, co oznaczało konieczność przeładunku.

Inspektorzy ITD zatrzymali wyciekający transport śmieci

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Pierwsza z jesiennych kontroli odbyła się na drodze krajowej nr 94 w okolicy Środy Śląskiej. Dolnośląscy inspektorzy ITD zatrzymali tam zestaw przewożący odpady komunalne. Już pobieżne sprawdzenie stanu technicznego wystarczyło, by pojazd nie pojechał dalej.
Pęknięta tarcza hamulcowa
Inspekcja Transportu Drogowego
Pęknięta tarcza hamulcowa
Lista usterek była krótka, ale konkretna. W ciągniku siodłowym wykryto głębokie pęknięcia tarczy hamulcowej na przedniej osi. W naczepie jedna z opon miała całkowicie zdarty bieżnik i poważnie rozwarstwioną gumę. To nieprawidłowości, które są już klasyfikowane jako usterki niebezpieczne.
Na tym jednak nie koniec listy przewinień przewoźnika. Oprócz tego z naczepy wyciekały płyny odpadowe, a ładunek nie został odpowiednio zabezpieczony przed uciążliwością zapachową. Inspektorzy zatrzymali dowody rejestracyjne pojazdów, zakazali dalszej jazdy i wszczęli wobec przewoźnika postępowanie administracyjne, które prawdopodobnie zakończy się nałożeniem kary w wysokości kilkunastu tysięcy złotych.
"Sok ze śmieci" wyciekający z naczepy na jezdnię
Inspekcja Transportu Drogowego
"Sok ze śmieci" wyciekający z naczepy na jezdnię

Po kontroli ITD trzeba było przeładować 160 świń

Jeszcze bardziej nietypowy finał miała kontrola przeprowadzona na drodze krajowej nr 19 w Kopaninie. Lubelscy inspektorzy ITD zatrzymali tam zestaw należący do przewoźnika z województwa podlaskiego. Na trzech pokładach specjalistycznej naczepy znajdowało się 160 świń przeznaczonych na ubój.
Kontrola ITD wykazała, że wszystkie trzy tarcze hamulcowe po lewej stronie naczepy były nadmiernie zużyte i skorodowane. Jeden z siłowników hamulcowych był nawet odkręcony, więc nie miał jak spełniać swojej funkcji. Do tego doszły dwie nadmiernie zużyte i uszkodzone opony, także po lewej stronie pojazdu. Usterki hamulców i ogumienia uznano za niebezpieczne, więc dalsza jazda została zakazana również w tym przypadku.
Problem w tym, że w naczepie znajdowało się 160 żywych zwierząt. Przewoźnik musiał sprowadzić na miejsce inny pojazd i przeładować do niego całą trzodę. Dopiero wtedy transport mógł ruszyć dalej. Prosta jesienna kontrola drogowa zamieniła się w ten sposób w sporą operację logistyczną prowadzoną tuż przy DK19.
Naczepa, w której znajdowało się 160 świń
Inspekcja Transportu Drogowego
Naczepa, w której znajdowało się 160 świń

Inspektorzy ITD doszukali się też braków w dokumentach

Stan naczepy nie był jedynym zmartwieniem. Kierowca nie miał przy sobie dokumentu potwierdzającego wymagane uprawnienia opiekuna zwierząt. Dostał więc za to mandat w wysokości 150 zł.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Gorsze konsekwencje grożą przewoźnikowi, wobec którego wszczęto postępowanie administracyjne dotyczące używania pojazdu z niebezpiecznymi usterkami i braków w dokumentacji. Przewidywana kara wynosi 2500 zł. Osobne postępowanie ma objąć również osobę zarządzającą transportem, która dopuściła niesprawny pojazd do eksploatacji.
Obie interwencje pokazują, że ITD nie może poddać się jesiennemu spowolnieniu, bo na drogach nie brakuje niebezpiecznych pojazdów. Te dwie kontrole zdecydowanie nie były rutynowym sprawdzeniem dokumentów.
Opracowanie:Krzysztof Grabek
Data utworzenia:
17
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!