Rząd, zapowiadając zmiany dotyczące pierwszeństwa pieszych na przejściu, znalazł się w pułapce: z jednej strony wskaźniki bezpieczeństwa na drogach pikują i trzeba coś z tym zrobić, a z drugiej – brakuje odwagi, by cokolwiek naprawdę zmienić. Postanowiono więc zrobić szereg uników i... wprowadzić przepisy, które obowiązują od lat w niemal identycznym brzmieniu
Auto Świat
Pieszy z pierwszeństwem na przejściu – na wszelki wypadek pod licznymi warunkami!
Kierowca, zbliżając się do przejścia dla pieszych, ma obowiązek zwolnić, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych wchodzących na przejście – już dziś!
Przedstawiony przez rząd projekt zmian w przepisach o pierwszeństwie pieszych nakłada na pieszych nowy obowiązek
Formalną poprawę sytuacji pieszego na przejściu rozbraja szereg przepisów towarzyszących tej zmianie
Rząd zaprezentował projekt zmian w Prawie o ruchu drogowym, który ma zmienić sytuację pieszego na przejściu w taki sposób, że pierwszeństwo będzie miał on, zanim na tym przejściu się znajdzie. Zmiany zapowiedział premier Morawiecki pod koniec ubiegłego roku po słynnym wypadku w Warszawie, gdy rozpędzony samochód osobowy wpadł na przejście dla pieszych, na którym znajdowała się rodzina z dzieckiem. Zginął 33-latek.
W 2018 roku (najnowszy dostępny kompleksowy raport o bezpieczeństwie na polskich drogach) w wypadkach zginęło ponad 800 pieszych, prawie 7 tys. pieszych odniosło poważne obrażenia. W terenie zabudowanym zginęło 554 pieszych, w niezabudowanym – 249. Co ciekawe, choć spadła nieznacznie ogólna liczba ofiar wśród pieszych na drogach, to wzrosła liczba zabitych na przejściach dla pieszych w terenie zabudowanym. I jeszcze jedno: sami piesi, wchodząc na jezdnię prosto pod koła, spowodowali ponad 1031 wypadków. Zabitych przez najechanie – z winy pieszego – było w 2018 roku 347 osób.
Właśnie ta część projektu ustawy, dotycząca pieszych, wzbudza największe kontrowersje. Tymczasem „nowy” zapis, który znalazł się w projekcie, jest niemal kopią przepisu obowiązującego od lat, zapisanego w innym, obowiązującym akcie prawnym! Ponadto nowe przepisy skonstruowane są tak, by ustalenie winnego wypadku na przejściu było nie mniej skomplikowane niż jest obecnie.
Pieszy na przejściu - jak jest dziś, a jak będzie?
Pieszy nie ma pierwszeństwa na przejściu, dopóki się na nim nie znajdzie: gdy już jest na pasach, ma pierwszeństwo przed pojazdem:
Art. 13. 1. PoRD: Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.
Ten fragment Kodeksu drogowego można podsumować krótko: kto pierwszy – ten lepszy. A co mówi nowa wersja tego przepisu?
Pieszy wchodzący na jezdnię lub torowisko albo pieszy przechodzący przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.
Widzicie różnicę? Dodano słowa: „Pieszy wchodzący na jezdnię lub torowisko” w kontekście dodatkowego obowiązku. Pieszy będzie miał obowiązek zachować szczególną ostrożność nie tylko, przechodząc przez przejście dla pieszych, ale już wcześniej, podczas wchodzenia na przejście.
Kierowca przed przejściem - jak jest dziś, a jak będzie?
Gdyby patrzeć tylko na Kodeks drogowy, można by pomyśleć, że Ministerstwo Infrastruktury, pisząc projekt ustawy, szykuje rewolucję. Bo stosowny przepis dziś brzmi tak:
Art. 26. 1. PoRD: Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.
Warto przy tym wyjaśnić, co to jest „szczególna ostrożność”? Otóż jest to zwiększenie uwagi, dostosowanie zachowania do warunków drogowych i gotowość na szybką reakcję, gdyby była potrzebna. Jeśli trzeba, należy zmniejszyć prędkość.
Cytowany wyżej przepis Kodeksu drogowego ma brzmieć tak:
„Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się w tym miejscu lub na nie wchodzącego, i ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na to przejście albo znajdującemu się na tym przejściu.”;
Zmiana? Rewolucja? To zajrzyjmy do obowiązującego od lat rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych:
Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a albo D-6b (znaki informujące o zbliżaniu się do przejścia dla pieszych, przejeździe dla rowerzystów – red.) jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających.
Realna zmiana?
W praktyce już dziś, zbliżając się do przejścia dla pieszych, należy więc zwolnić. Prędkość 50 km/h (poza oznakowanymi odcinkami dróg) podczas zbliżania się do przejścia dla pieszych – jeśli dojdzie do wypadku z pieszym – może być uznana przez sąd za zbyt wysoką, jazda szybsza niż 50 km/h nie pozostawia wątpliwości. Znane są przypadki skazania kierowcy, któremu pieszy wszedł pod koła na parę metrów przed przejściem tylko dlatego, że ten jechał przez miasto 57 km/h.
Nowe przepisy zmieniają naprawdę niewiele – zobowiązanie do ustąpienia pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na przejście rozbraja przepis o obowiązku pieszego zachowania szczególnej ostrożności podczas wchodzenia na przejście. A także wiele innych przepisów.
Pieszym jest nie tylko osoba idąca poza pojazdem, lecz także osoba prowadząca rower, jadąca w wózku inwalidzkim, a także dziecko w wieku do lat 10 jadące na rowerze.
Dziecko jadące na rowerze ma prawo korzystać z chodnika, jego opiekun jadący na rowerze – również
Dziecko w wieku do lat 10, podobnie jak inni piesi, co do zasady nie ma prawa korzystać z drogi dla rowerów.
Pieszy może przechodzić przez jezdnię poza przejściem, gdy odległość do najbliższego przejścia jest większa niż 100 m.
Pieszy może także przechodzić przez jezdnię poza przejściem na skrzyżowaniu – także wtedy, gdy do najbliższego przejścia jest mniej niż 100 m
Pieszemu nie wolno poza przejściem przechodzić przez drogę dwujezdniową
Jeżeli przejście dla pieszych wyznaczone jest na drodze dwujezdniowej, przejście na każdej jezdni uważa się za przejście odrębne. Ma to obecnie teoretyczne znaczenie w kontekście pierwszeństwa – pieszy wchodzący na przejście nie posiada go.
Zabrania się wchodzenia na przejście bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd, także na przejściu da pieszych
Jednym z najgroźniejszych i najsurowiej ściganych wykroczeń kierowców jest omijanie pojazdu, który zatrzymał się przed przejściem, by przepuścić pieszych
Omijanie samochodu, który zatrzymał się przed przejściem, by przepuścić pieszych – jedno z najgroźniejszych i najsurowiej (w teorii) ściganych wykroczeń drogowychYouTube
Skręcając w drogę poprzeczną na skrzyżowaniu, należy ustąpić pierwszeństwa pieszym przechodzącym przez jezdnię na tym skrzyżowaniu – także jeśli nie ma tu przejścia dla pieszych
Nie wolno wyprzedzać na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, ale zakaz ten nie dotyczy przejść, na których ruch jest kierowany – czyli np. z sygnalizacją świetlną
Reasumując...
Zmiana niewielka i niemal – w kontekście całego systemu – kosmetyczna, a jednak wzbudza takie obawy, że mówi się o 9-miesięcznym vacatio legis (okres od wprowadzenia przepisów do początku ich obowiązywania). Być może zostanie wprowadzona definicja „strefy przejścia dla pieszych”, „wyrażania zamiaru przejścia”, itp. Chodzi o to, żeby świadomie nowe przepisy rozmyć i osłabić, a przyczyną są statystyki mówiące o nie zawsze odpowiedzialnym zachowaniu pieszych, którzy – jak czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy – sami wchodzą pod koła. Z drugiej strony kierowcy też nie są bez winy, bo nie zwalniają nawet w pobliżu przejść – i to mimo przepisów w tej kwestii już dziś jasnych i czytelnych (tylko nieco ukrytych).
A może zatem zamiast zapowiadania nowych przepisów i straszenia mandatami, przydałaby się kampania informacyjna na temat prawa, które już obowiązuje – gdzie go szukać i jak je rozumieć? Tak na szybko, w każdym możliwym medium – naprawdę na już! Bo to, że dziś obowiązujących zagmatwanych przepisów kierowcy nie znają i nie poważają – to chyba jest główny problem.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.