Miał dość ciągłych wypadków na "krzyżówce grozy". Wziął sprawy w swoje ręce
Skrzyżowanie w Kłodzku (woj. dolnośląskie) zrobiło się sławne na całą Polskę. A wszystko przez to, że dziennie dochodzi na nim nawet do kilku wypadków. Rekord to cztery na dobę. Na nagraniach z wypadków, które publikuje właściciel pobliskiej firmy, widać, że kierowcy jeżdżą szybko i notorycznie ignorują znaki "stop". Burmistrz zapowiada interwencję.