Samochód z nadwoziem sedan wielu osobom kojarzy się z prestiżem i luksusem przynależnym reprezentacyjnym limuzynom. To jednak z pewnością nie ten adres – kto w motoryzacyjnym świecie liczy na poważanie, ten powinien trzymać się jak najdalej od sedanów segmentu B. Chevrolet Aveo „z kufrem” może jeszcze jakoś przejdzie, mało kto będzie też szydził ze Skody Fabii. Ale Dacia Logan, Fiat Albea albo Renault Thalia? To modele wręcz wymarzone do kpin. Jednak nie wszyscy kupują samochody po to, by sąsiąd wył z zazdrości, a niski autorytet może mieć też zalety, chociażby w postaci atrakcyjnych cen.

Sześciolatek za dychę? Takie rzeczy tylko tutaj

Do naszego zestawienia wybraliśmy trzy propozycje. Dacia Logan to produkt marki wskrzeszonej właśnie po to, by wręcz szokować niskimi cenami. Tu nikt nie spodziewa się wysokiej jakości. Fiat to firma od lat specjalizująca się w tanich autach, można więc liczyć na dopracowanie. Stawkę uzupełnia Aveo, dzięki któremu sprawdzimy, czy marka o nieco wyższym prestiżu oferuje też produkt o wyższej jakości.

Pierwsze starcie wygrywa Logan – w zestawieniu „wiek-cena-przestrzeń” nie ma na rynku lepszych ofert. Egzemplarz z 2007 r. kupicie już za 8-9 tys. zł. O 2 tys. złotych więcej musicie przygotować na zakup Fiata. Chevrolet okazuje się droższy o kolejne 2 tys. zł. To doskonałe potwierdzenie naszej tezy: jak coś wydaje się lepsze, osiąga wyższą cenę. Sprawdzimy więc, czy Aveo rzeczywiście jest więcej warte. Sporą zaletą konkurentów jest też łatwość znalezienia ofert w rodzaju „kupiony w Polsce, od nowości jeździł tylko okazjonalnie”. I często będzie to prawdą.

Niezbyt nowoczesne, ale trwałe silniki benzynowe

Przyjrzymy się autom z podstawowymi silnikami benzynowymi – pomimo że mają zaledwie kilka lat, w każdym przypadku to niezbyt wysilone i mało nowoczesne jednostki z 8-zaworową głowicą. Brak eksperymentalnych rozwiązań technicznych oznacza jednocześnie brak większych kłopotów eksploatacyjnych. Benzyniaki te nie grzeszą dynamiką, ale zapewniają przyzwoite spalanie – średnie w granicach 6-7 l/100 km. Nieco lepsze będzie pod tym względem Aveo, bo Logan i Albea palą o blisko litr więcej. Proponowane silniki bez większego kłopotu powinny znieść instalacje gazowe. To lepsza oferta od bardziej zawodnych diesli.

Różnice zobaczycie z pewnością, gdy zechcecie kupić części zamienne. W każdym przypadku możecie skorzystać z oferty ASO i nie zapłacicie za to wygórowanych sum. Jednak zakupy zamienników różnią się zdecydowanie – spory plus dla Logana. Oferowane w Europie Zachodniej auto (skąd pochodzi większość produktów) jest doskonale znane sprzedawcom, a gama części okazuje się szeroka.

Nieźle jest również w przypadku Aveo, ale tu już zaczynają się kłopoty z asortymentem – czasem trzeba odwiedzić inną hurtownię lub trochę poczekać. Najgorzej mają użytkownicy Fiata. Takiego modelu, jak Albea po liftingu z silnikiem 1.4, nie ma w katalogach! Pozostaje liczyć na dobrą wolę sprzedawcy, samodzielne przeszukiwanie serwisów (np. Allegro.pl) czy zakupy u mechaników znających markę. Jedne elementy pasują od Grande Punto, inne od Fiata Pandy. Na szczęście bez większego kłopotu kupicie części w rozsądnych cenach w ASO.

Chevrolet Aveo z silnikiem 1.2/72 KM

Jeden z modeli powstałych po rozpadzie koncernu Daewoo. Na różnych rynkach otrzymał różne nazwy. Aveo pokazano w 2002 roku, w 2006 r. zrezygnowano z charakterystycznych, ale niezbyt urodziwych poziomych kierunkowskazów pod reflektorami. W 2011 r. nastąpiła zmiana generacji (z oznaczenia T255 na T300) i rzeczywiście spory skok wizerunkowy – nowe auta prezentują się niebywale dynamicznie i nowocześnie. Wróćmy jednak do 2006 r. – sylwetka Aveo sedana może się podobać, kufer nie rzuca się mocno w oczy. Jednak sporą wadą auta okazują się wymiary wewnętrzne – jest tu po prostu zbyt ciasno, konkurenci potrafili lepiej zagospodarować przestrzeń. Nie imponuje również bagażnik.

Ale nie oznacza to, że mały Chevrolet stoi na straconej pozycji. Dowodzi wyraźnie tego, że w przypadku małego auta nie musimy godzić się na byle jaki wygląd – jakością wykończenia Aveo przewyższa konkurentów, szczególnie Logana. Również pod względem wyposażenia Aveo wypada nieźle. Wspomaganie kierownicy, ABS, poduszki, radio, nierzadko klimatyzacja i elektryka – w kontekście lepszych materiałów i większej liczby dodatków przestaje dziwić wyższa cena amerykańsko-koreańskiego auta. Szkoda tylko, że słabo wypada ocena pracy skrzyni biegów (ciekawostka: w wersji 1.2 producent zaleca wymianę oleju co… 30 tys. km!) oraz zawieszenia. Za to silnik zyskuje nieco punktów dzięki niższemu niż w konkurentach spalaniu przy porównywalnej (minimalnie gorszej) dynamice.

Usterki Chevroleta Aveo

Korozja nadwozia w najstarszych egzemplarzach (miękki lakier jest mało odporny na zarysowania), stuki w kokpicie. Materiały lepsze niż w konkurentach, co nie oznacza, że są wysokiej jakości. Awarie osprzętu silnika (alternatora, pompy paliwa, zapłonu itp.). Uważajcie na pasek zębaty napędu rozrządu – zdarzały się przypadki przedwczesnego pękania, interwał wymiany lepiej skrócić do 60 tys. km (operacja nie jest kosztowna). Sprzęgło ma tylko przeciętną trwałość, w skrzyni biegów dochodzi do awarii synchronizatorów. Klocki i tarcze hamulcowe nie zużywają się zbyt szybko (niska masa auta), a wymiana jest prosta i tania. \

Ciekłokrystaliczny wyświetlacz na desce rozdzielczej dość często się psuje. Prosta instalacja elektryczna nie sprawia zbyt wielu kłopotów. Średnia trwałość zawieszenia na polskich drogach nie dziwi w żadnym modelu, Aveo więc nie będzie tu wyjątkiem, choć trzyma się nie najgorzej. Wymiana silentblocków (lub całych wahaczy) czy amortyzatorów to ani trudna, ani kosztowna operacja.

Chevrolet Aveo to najbardziej dojrzały samochód. Tu nikt nie silił się na wymuszone oszczędności – Aveo jest klasycznym autem segmentu B, obok hatchbacka zaprezentowano także sedana. Jednak ciasne wnętrze i mniejszy niż w konkurentach bagażnik to istotne wady, mogące odstraszać klientów. Prosta, poprawna mechanika.

Dacia Logan z silnikiem 1.4/75 KM

Pomysł stworzenia taniego i prostego auta nie był niczym nowym – przed Dacią próbował zrealizować go chociażby Fiat z modelami Siena i Palio Weekend. Jednak to właśnie Dacia osiągnęła znakomite rezultaty. Logan stał się popularny również w Europie Zachodniej (jako służbowy pojazd pomocy domowych). Recepta była dość prosta. Wystarczyło skorzystać z przestarzałych nieco, ale już zamortyzowanych rozwiązań Renault, takich jak płyta podłogowa, zawieszenie i silniki. Do tego zaoszczędzono maksymalnie, gdzie się dało, a produkcję zlokalizowano w Rumunii.

Czy niska cena jest gwarancją sukcesu? Raczej nie, ale Dacia może pochwalić się wieloma zaletami. W naszym porównaniu oferuje najwięcej miejsca. O ilez przodu w każdym aucie jest go w miarę dużo, o tyle z tyłu żaden z rywali nie zapewnia większej przestrzeni nad głowami czy na nogi. Tylko pod względem szerokości tylnej części kokpitu Logana nieznacznie wyprzedza Albea.

Potężną ilość miejsca znajdziecie również w bagażniku, ale tu trzeba Dacii wytknąć istotne wady – w żadnej wersji nie ma opcji składania tylnej kanapy, zaś zawiasy mocno wnikają do wnętrza. Pod tym względem zdecydowanie wygrywa kufer Albei (większy o symboliczne 5 l – ma 515 l względem 510 l Dacii), choć dzielona kanapa nie była w wyposażeniu seryjnym Fiata. Nie każdy zaakceptuje również miejscami tandetne wykończenie Logana (np. właśnie w bagażniku). Podstawowe odmiany nie miały wspomagania ani regulacji kierownicy.

Usterki Dacii Logan

Najstarsze egzemplarze często borykają się z korozją – znajdziecie ją m.in. na rantach drzwi, klapie bagażnika oraz elementach podwozia. W parze z tym kłopotem idzie też słaba jakość lakierów akrylowych. We wnętrzu przeszkadza niska jakość tworzyw sztucznych oraz niedostatki wykończenia, np. zacinający się zamek schowka przed pasażerem. Jednostka 1.4 jest przykładem prostoty, łatwo znaleźć mechanika doskonale znającego ten motor.

Dość często zdarzają się awarie układu zapłonowego oraz problem z falującymi niskimi obrotami, wycieki oleju zazwyczaj pojawiają się po przekroczeniu 100 tys. km. Tanio będziecie też serwisować wersję 1.6 8V, zaś naprawy diesla mogą być niewspółmiernie drogie w stosunku do ceny całego auta. Prosta zasada w Loganie sprawdza się znakomicie, a mówi ona, że to, czego nie ma, nie może się popsuć. Jeden airbag oraz immobiliser – czy taki zestaw może być kłopotliwy? Im więcej detali na pokładzie, tym częstsze drobne niedomagania. Kłopoty z łącznikami stabilizatorów, łożyskami kół i końcówkami drążków.

Dacia Logan to najbardziej kontrowersyjny model w porównaniu. Kusi przestronnym wnętrzem i obszernym bagażnikiem, ale trudno wybaczyć mu niedociągnięcia jakościowe i kiepski design. Poza tym tylnej kanapy nie można złożyć, a wiele aut nie ma ABS-u czy wspomagania kierownicy. Ale za to będziemy naprawdę tanio jeździć…

Fiat Albea z silnikiem 1.4/77 KM

Czy projekt auta kryjącego się pod kryptonimem „178” okazał się niewypałem? Po blisko 20 latach można powiedzieć, że tak. Zapowiedzi były obiecujące. Kilka wersji nadwoziowych, prosta budowa i relatywnie niskie ceny miały pozwolić zawojować cały – szczególnie ten biedniejszy – świat. Niestety, Siena i Palio Weekend okazały się mało trwałe i niezbyt urodziwe.

Poważny lifting i zmiana nazwy w 2002 r. niewiele pomogły – sprzedaż w Europie była poniżej oczekiwań. Kolejny lifting z 2006 r. trochę zwiększył zainteresowanie, ale pamiętajcie, że pod względem założeń konstrukcyjnych to auto jest osadzone w latach 90. XX wieku! Za następczynię Albei można uznać opracowaną na bazie Grande Punto Lineę, jest ona jednak dłuższa i cieszy się większym prestiżem.

Nie liczcie na precyzję prowadzenia Albei, choć komfort resorowania da się zaakceptować. Na zakrętach auto jednak wyraźnie się przechyla – konkurencyjny Logan oferuje podobny poziom wygody, choć na wirażach będziecie czuć się w nim trochę pewniej. Pod względem zawieszenia to Aveo otrzymuje od nas najgorszą ocenę – nie dość, że najbardziej kołysze się na nierównościach, to na dodatek kiepsko działa układ kierowniczy.

Aveo i Logan mocno tracą, jeśli są w podstawowych wersjach wyposażeniowych – wąskie, wysokoprofilowe opony pogarszają prowadzenie. Silnik 1.4 to kolejna odpowiedź Fiata na normy emisji spalin. Pod względem dynamiki jest porównywalny z poprzednikiem (1.2 16V) – do jazdy po mieście mniej wymagającym raczej powinien wystarczyć.

Usterki Fiata Albei

W egzemplarzach z końca produkcji korozja nie jest dokuczliwa, ale w starszych, mających ponad 10 lat – z pewnością tak. Drobne stuki i trzaski są niestety codziennością dla wielu właścicieli. Silnik 1.4 jest doskonale znany np. z Punto. Ma małą miskę olejową i skłonność do dużego zużywania oleju, warto więc go regularnie kontrolować, by nie dopuścić do poważnej awarii.

Czasem zdarzają się usterki dość drogich cewek zapłonowych, a także pękają odmy olejowe. Stosowana przed liftingiem odmiana 1.2 16V również jest godna polecenia. Także i ta wersja silnikowa nie jest wolna od dość typowej wady Fiatów – pękają obudowy alternatorów. Poza tym zdarzają się dość liczne drobne usterki – a to zastrajkuje centralny zamek, a to zaśniedziałe styki odmówią współpracy. Do 100 tys. km podwozie okazuje się całkiem trwałe. Zdarza się, że trzeba wymienić amortyzatory czy łączniki stabilizatorów. Awarie dość mocno nasilają się po przejechaniu 150 tys. km – wtedy zużywają się hamulce, a na wahaczach pojawiają się luzy (silentblocki).

Fiat Albea to samochód, który może się podobać - zarówno z zewnątrz, jak i po zajęciu miejsca w kokpicie. Wielkiego wyboru wersji nie ma, ale silnik 1.4 można zaakceptować. Duży bagażnik i składana tylna kanapa to istotne atuty. Nie można liczyć na precyzję prowadzenia. Przeszkadza słaby dostęp do części zamiennych. Jakość – tylko przeciętna.

Podsumowanie

Kto ma duże wymagania co do jakości wykonania, osiągów czy stylistyki, niech poszuka propozycji w droższym segmencie samochodów. Nasi konkurenci to zupełnie inna liga – wykazują istotne niedomagania w kwestii dopracowania podwozia czy poziomu wyposażenia, choć także i liczne zalety: obszerne wnętrza (szczególnie Logan), pojemne bagażniki (polecamy Albeę) czy też niskie koszty utrzymania (wszyscy konkurenci). Aveo i Albea dowodzą również, że tani sedan nie musi źle wyglądać.