W skrócie

Historia Patrola rozpoczęła się w roku 1951. Przez pierwsze trzy dekady Nissan wyglądał jak zmodyfikowana wersja Jeepa Willysa, ale za to potrafił przedrzeć się przez każdy teren. Ucywilizowanie nadeszło dopiero w latach osiemdziesiątych. Generacja Y61 zaprezentowana we wrześniu roku 1997 we Frankfurcie to wyraźny krok w stronę komfortu kabiny pasażerskiej. Produkcja rozpoczęła się w roku 1998. Sześć lat później producent przeprowadził gruntowny facelifting i wycofał z rynku wersję 3-drzwiową. Patrol Y61 był produkowany m.in. w Hiszpanii, Japonii i Wielkiej Brytanii.

Nadzwozie

Surowy kolos. Japoński pomysł na stylizację

Stylistyką terenówki rządzi przede wszystkim prostota. Klasyczna karoseria ma masywny przód i potężne nadkola. Co prawda, po liftingu Patrol zyskał kilka nowoczesnych akcentów, jednak jego sylwetka pozostała surowa. Rozmiary auta wzbudzają respekt. Wersja 5-drzwiowa ma ponad 5 metrów długości i prawie 2 szerokości. W zatłoczonym mieście Nissan jest nieporadny. Duże gabaryty utrudniają nie tylko manewrowanie, ale i parkowanie. Różnica w rozstawie osi między dłuższym, a krótszym modelem wynosi niespełna 60 centymetrów.

Wnętrze

Stylizacja wnętrza jest typowo japońska

Niewyszukane formy połączone z drewnopodobnym plastikiem wymagają przyzwyczajenia. Po liftingu deska rozdzielcza zyskała kolorowy wyświetlacz i bardziej nowoczesne pokrętła. Jakość materiałów i ich spasowanie nie budzą zastrzeżeń. Już krótszy model zapewnia wystarczającą ilość przestrzeni wewnątrz i bagażnik o pojemności 308 litrów (1652 litry ze złożoną tylną kanapą). Dłuższy bez problemu stanie się prawdziwym, rodzinnym kolosem. Pojemność bagażnika po złożeniu drugiego rzędu siedzeń można zwiększyć z 668 do oszałamiających 2287 litrów. W wersji 7-osobowej kufer mieści 183 litry.

Silniki

Nissan Patrol z benzyną to prawdziwy rarytas!

Podstawą oferty silnikowej Patrola generacji Y61 są diesle. Na początku produkcji pod maskę terenówki trafiał motor 2,8 Di. Masa 2,5 tony skutecznie tonuje pracę 130 koni mechanicznych. Na pierwszą setkę kierowca musi zaczekać ponad 18 sekund! Dodatkowo ciężar odbija się na spalaniu. Na pokonanie stu kilometrów w cyklu mieszanym Nissan potrzebuje prawie 12 litrów ropy. W roku 2000 do sprzedaży wszedł motor 3,0 Di. W pierwszej wersji diesel dysponuje stadem 158 koni mechanicznych i momentem obrotowym na poziomie 323 Nm. Wartości te wystarczą do osiągnięcia pierwszej setki w około 16 sekund. Średnie spalanie wynosi 11 litrów.

W 2001 roku silnik zwiększył moc do 160 KM i moment obrotowy do 354 Nm. Modyfikacja nie ma zasadniczego wpływu na osiągi czy zapotrzebowanie na paliwo. W szóstym roku produkcji 3-litrowy diesel otrzymał wtryski typu common rail. Aby zaznaczyć nowocześniejszą konstrukcję, producent zrezygnował z oznaczenia Di na rzecz DiT. Moc jednostki pozostała bez zmian. Do 380 Nm wzrósł za to moment obrotowy. Najmłodsze ropniaki rozpędzają się do pierwszej setki w 15,2 sekundy, a średnie spalanie nie przekracza 11 litrów. Silniki mogą współpracować zarówno z manualną, jak i automatyczną skrzynią biegów.

Patrole z motorami benzynowymi są niezwykle rzadkie. Sporadycznie na rynku wtórnym trafiają się Nissany wyposażone w benzyniaka o pojemności 4,5-litra (200KM, 348 Nm) lub 4,8-litra (245 KM i 400 Nm). Obie jednostki dużo lepiej radzą sobie z rozpędzaniem ciężkiej terenówki. Niestety są niezwykle paliwożerne. Spalanie w mieście przekracza granicę 20 litrów.

Prowadzenie

W terenie nic go nie zatrzyma

Podwozie Japończyka jest konstrukcją ramową. Na zawieszenie składają się dwa sztywne mosty, które zapewniają duży wykrzyż. Fani off-roadu docenią także stały prześwit na poziomie 22 centymetrów i głębokość brodzenia dochodzącą do 70 centymetrów. O ile rozwiązania świetnie sprawdzą się w terenie, o tyle zaczną przeszkadzać kierowcy podczas jazdy po asfalcie. W codziennej eksploatacji Patrolowi wyraźnie brakuje komfortu i precyzji prowadzenia. Poza tym nadwozie potrafi się niepewnie wychylać podczas pokonywania zakrętów.

Podstawą prostego układu przeniesienia napędu jest sztywno dołączane 4x4, reduktor, blokada tylnego mostu i system odłączania tylnego stabilizatora. Całość w połączeniu z możliwościami dawanymi przez zawieszenie sprawia, że Nissana bardzo ciężko zatrzymać w terenie. Najczęściej o kapitulacji auta decydują niedostosowane do warunków opony drogowe. Niska moc silników i wysoka masa sprawiają, że Patrol z całą pewnością nie jest zwinnym off-roaderem. Dużo lepiej pasuje do niego miano tarana pracującego w swoim tempie.

Wady

Diesle bywają problematyczne

Najwięcej problemów eksploatacyjnych dostarczają jednostki diesla. Silnik 2,8 Di podczas forsownej jazdy na autostradzie potrafi przegrzewać się. Gdy właściciel zbagatelizuje "uderzenia ciepła", te prędzej lub później zakończą się pęknięciem uszczelki pod głowicą lub pęknięciem samej głowicy. 3-litrowy diesel ma z kolei problemy z układem smarowania. Zbyt słabe krążenie oleju powoduje, że zniszczeniu ulega ostatni lub przedostatni tłok. Choroba nowocześniejszego diesla wydaje się być poważna, jednak użytkownicy Patroli potrafią jej zapobiegać. Wystarczy zmieniać smarowidło co 10 tysięcy kilometrów i zamontować dodatkowy czujnik ciśnienia oleju (standardowy szybko pada i nie alarmuje o niskim ciśnieniu). Ułomność układu smarowania jest dużo mniejsza w przypadku silników produkowanych po 2004 roku.

Terenowy Japończyk często boryka się również z usterkami odłączanego tylnego stabilizatora. Problem wywołuje zabrudzenie mechanizmu lub przemoczenie elektroniki sterującej jego pracą. Na szczęście niesprawność nie ma żadnego wpływu na jazdę po asfalcie. W terenie zmniejsza nieco wykrzyż osi. Pomijając trzy charakterystyczne usterki, Patrol nie dostarcza większej ilości trosk eksploatacyjnych. I to bardzo dobra informacja dla potencjalnego właściciela. Z racji na małą liczbę zamienników i bardzo wysokie ceny części oryginalnych, duży Nissan nie jest tani w serwisowaniu.

Ceny

Chcesz zadbanego Patrola? Szykuj 25 tysięcy!

Najtańsze modele z początku produkcji z silnikiem 2,8 Di kosztują około 17 tysięcy złotych. Za zadbanego Patrola trzeba zapłacić 25 tysięcy i więcej. Większość aut jest dobrze wyposażonych. Na pokładzie można odnaleźć poduszki powietrzne, ABS, klimatyzację, elektrycznie sterowane szyby czy wspomaganie kierownicy. Nierzadko zdarza się skórzana tapicerka, podgrzewane przednie fotele i tempomat. Nie ma problemu z zakupem wersji trzydrzwiowej, 5-drzwiowej z homologacją ciężarową lub auta po modyfikacji terenowej. Nissan z roku 2008 lub 2009 potrafi kosztować nawet 80 tysięcy złotych.

Opinie

Patrol to bez dwóch zdań udane auto i udana terenówka. Ogromną zaletą jest wielofunkcyjność konstrukcji. Z jednej strony pomieści pięcioosobową rodzinę wraz z bagażami i dowiezie ją na wakacje. Z drugiej równie dobrze czuje się w piachu, błocie i na wzniesieniach. Oczywiście Nissanowi nie brakuje kilku wad. Ale który z konkurentów jest idealny?