Jednak do szkoły czy sklepu wciąż trudno dotrzeć. Jak wygląda sytuacja niepełnosprawnych Polaków?Główną organizacją zajmującą się pomocą jest Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, który uruchomił właśnie pilotażowy program "Sprawny dojazd" (potrwa do końca 2009 r.). Celem programu jest: "likwidacja barier transportowych, utrudniających poruszanie się w społeczeństwie osobom niepełnosprawnym, poprzez pomoc finansową w uzyskaniu prawa jazdy kat. B i w zakupie samochodu osobowego (lub oprzyrządowanego samochodu osobowego)". Brzmi dobrze, ale jest jeden szkopuł - wniosek składać mogą tylko... niepełnosprawni już pracujący bądź uczący się. Czyli powstaje błędne koło. Pracodawcy nie zatrudniają niepełnosprawnych, bo ci nie są mobilni, a nie są mobilni, bo... nie mają pracy! Dzięki programowi wsparcie finansowe przy zakupie samochodu otrzyma co najmniej 5 tys. osób, a około 1 tys. osób - na uzyskanie prawa jazdy kategorii B. Warunkiem dotacji na auto jest złożenie wniosku zawierającego orzeczenie o niepełnosprawności lub zaświadczenie wydane przez lekarza specjalistę (opisujące dysfunkcje narządu ruchu). Wniosek można składać raz na 6 lat, dofinansowanie przyznawane jest w wysokości od 12 do 18 tys. zł,resztę musi stanowić wkład własny. Więcej informacji znajduje się na oficjalnej stronie PFRON-u www.pfron.org.pl. Kolejny problem to zakup auta. Tylko dwie marki mają odpowiednie programy: Fiat i Toyota. Niedługo dołączy także Skoda. W "Autonomy" Fiata każdy, kto przedstawi aktualne orzeczenie lekarskie, otrzyma upust na zakup dowolnego auta u każdego dilera, jednak oprzyrządowaniem zająć się musi już sam klient. "Mobility" Toyoty oferuje samochód już z darmowym oprzyrządowaniem (cena auta pozostaje bez zmian). "Uzbrajaniem" aut zajmuje się tylko jeden diler (w Łodzi), ale jest to najprostszy typ oprzyrządowania, który niestety nie nadaje się do wszystkich rodzajów niepełnosprawności. Skoda natomiast dopiero wdraża swój program "Przyjazne auto" i będzie wyposażać pojazdy pod konkretne potrzeby (pełna oferta jest jeszcze nieznana).W Polsce istnieje ok. 2 tys. szkół nauki jazdy, jednak niewiele z nich ma auta przystosowane do nauki niepełnosprawnych. Te, które już je posiadają, niestety nie są w stanie przeszkolić osób z każdym typem upośledzenia. Inną kwestią są bardzo wysokie koszty przystosowania auta, które musiałaby szkoła ponieść. W Polsce istnieje tylko jeden ośrodek, który zajmuje się kompleksową nauką jazdy samochodem. Jest to Centrum Kształcenia i Rehabilitacji w Konstancinie-Jeziornie pod Warszawą (www.ckir.pl), który w przeciągu 5 tygodni i za kwotę 5570 zł oferuje pobyt z wyżywieniem, rehabilitacją i kursem na prawo jazdy kat. B oraz pomaga w załatwianiu formalności związanych z samym egzaminem. Ośrodek użycza kursantom pojazdów szkoleniowych na egzaminy. Osoby dorosłe mogą uzyskać środki finansowe na dany kurs, zgłaszając się do Powiatowego Urzędu Pracy. Jednak i tu należy uzbroić się w cierpliwość. Urzędy mają prawo same interpretować przepisy ustalające, komu można owe dofinansowanie przyznać i czasem piętrzą trudności. A szkoda, bo problem mobilności jest często jedyną przeszkodą w znalezieniu zatrudnienia przez osobę niepełnosprawną.