Amerykański rynek pełen jest atrakcyjnie wycenionych perełek, wśród których czai się cała masa groźnych pułapek. Dlatego, jeśli decydujesz się na kupno używanego importowanego z USA, to bądź czujny. Eksperci wskazują, że w niektórych popularnych modelach odsetek egzemplarzy z odnotowaną szkodą dobija do... 90 proc.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Auto Świat / Maciej Brzeziński, Piotr Szypulski
Audi A5 z komisu w Zwoleniu
Ostatnio Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar przygotował obszerny raport o imporcie używanych samochodów do Polski w 2026 r. (znajdziesz go tutaj: Nowe dane o imporcie używanych aut do Polski. Widać trend USA. Niepokojący). Ogólnie import używanych aut spada poza jednym kierunkiem — amerykańskim. Najnowsze badanie carVertical pokazuje, jak bardzo trzeba być czujnym. W bardzo popularnym SUV-ie Jeepa wykryto odnotowane szkody w aż dziewięciu na 10 przypadków.
Dlaczego na używane samochody z USA trzeba uważać?
Cechą charakterystyczną importu samochodów z USA jest to, że w przeważającej większości są to samochody sprowadzane jako uszkodzone — uszkodzone w najróżniejszy sposób. Są wśród nich auta powypadkowe, zalane, po aktach wandalizmu... Poza wyjątkowymi sytuacjami import używanych samochodów nieuszkodzonych z USA jest nieopłacalny. Nie znaczy to, że wszystkie te samochody są złe i źle rokujące. Warto jednak zachować szczególną ostrożność podczas oględzin aut sprowadzanych ze Stanów Zjednoczonych i Kanady. Choćby dlatego, że nawet auta nieznacznie uszkodzone mogą być nieodwracalnie zepsute w procesie "dostosowania" do sprzedaży niskim kosztem
— tłumaczył redaktor Maciej w jednym z poprzednich materiałów. Dlatego kupno używanego samochodu zza oceanu zawsze wymaga bardzo dokładnego sprawdzenia danego auta. Oczywiście da się trafić perełkę, ale trzeba się mieć na baczności...
carVertical przeanalizował historię pięciu popularnych modeli z czołówki zestawienia Samaru: Jeepa Grand Cherokee, Volvo XC60, Audi Q5, BMW serii 3 oraz Volvo XC90. Analiza objęła samochody pochodzące z USA, sprawdzane przez polskich użytkowników platformy od stycznia do września 2026 r.
Auto Świat
Jeep Grand Cherokee po liftingu
Czy używane samochody z USA naprawdę mają tyle szkód?
Badanie najlepiej podsumowuje ta tabela. Zwróćcie też uwagę na manipulacje przebiegiem. To plaga wśród nieuczciwych handlarzy w przypadku aut z każdego kierunku. Zwłaszcza że bardzo dużo aut z USA i Kanady "przygotowywana" do dalszej sprzedaży jest u nas na Starym Kontynencie.
Model
Średni przebieg
Proc. aut z odnotowaną szkodą
Proc. aut z cofniętym licznikiem
Jeep Grand Cherokee
145 tys. 331 km
89,4 proc.
9,1 proc.
BMW serii 3
143 tys. 866 km
88,4 proc.
6,6 proc.
Audi Q5
127 tys. 711 km
84,2 proc.
5,3 proc.
Volvo XC60
125 tys. 074 km
80,9 proc.
7,3 proc.
Volvo XC90
142 tys. 705 km
76,0 proc.
10,9 proc.
Oczywiście, sam fakt wystąpienia szkody nie wyklucza automatycznie samochodu. Ważne jest to, jak poważne było uszkodzenie, które elementy auta ucierpiały, w jaki sposób dokonano naprawy. Dlatego przed zakupem warto zweryfikować historię auta oraz dokładnie sprawdzić jego stan techniczny podczas oględzin w serwisie"
Ważne: zwłaszcza jeśli nie do końca znasz się na samochodach i rynku wtórnym, a w oko wpadnie ci fajne auto z USA w dobrej cenie, to powinna ci się zapalić lampka ostrzegawcza. Sprawdź je z fachowcem. To istne pole minowe, ale pod "odnotowanymi szkodami" czasem kryją się nieistotne drobiazgi. Możesz znaleźć dobre auto.
Auto Świat / Maciej Brzeziński, Piotr Szypulski
Audi A5 z komisu w Zwoleniu
Czy naprawdę ściągamy aż tyle samochodów z USA, że to problem?
USA to już trzeci najpopularniejszy kierunek, skąd ściągamy używane samochody do Polski. Ameryka przeskoczyła już Belgię i Holandię, a teraz zbliża się do Francji. I jako jedyny istotny kierunek importu używanych aut cały czas rośnie. Nawet Niemcy, skąd ściągamy najwięcej samochodów, są na minusie.
Import używanych aut.Dane od stycznia do końca września 2026 r. za IBRM Samar: