Jaguar Type 01 może zostać najbardziej kontrowersyjnym autem 2026 r. — na równi z Ferrari Luce. Wielu będzie uważać, że nowym modelem brytyjska marka depcze własną tradycję. Tymczasem Type 01 składa jej hołd: gdyby wyglądał inaczej, Jaguar przestałby być sobą.
Przegonili "kota" z grilla i z pokrywy bagażnika: logo skaczącego drapieżnika ustąpiło miejsca napisowi "Jaguar", który na dodatek skreślono czcionką niemającą nic wspólnego z barwną przeszłością brytyjskiej marki. Jaguar Type 01 nie ma też tylnej szyby i odniesień do wcześniejszych modeli tej marki. Żadnych obłości, żadnej lekkości, okrągłych reflektorów, chromów, nic.
Istotnie, może Type 01 nie wygląda na typowego Jaguara, ale paradoksalnie idealnie współgra z duchem tej marki. I zaraz cię do tego przekonam.
Najpierw poznajmy jednak bohatera Wielkiej Motoryzacyjnej Kontrowersji 2026. Jaguar Type 01 to luksusowy samochód mierzący 523,5 cm długości i napędzany trzema silnikami elektrycznymi, które łącznie rozwijają 1030 KM. Tym samym to najmocniejszy seryjny Jaguar wszech czasów.
materiały producenta
Jaguar Type 01
Samochód przyspiesza od 0 do 100 km na godz. w 3,2 s, a w pełni naładowany akumulator 118 kWh umożliwia pokonanie nawet 720 km. Mało tego, napęd jest na tyle efektywny, że jadąc ze stałą prędkością 100 km na godz., Jaguar Type 01 wykorzystuje zaledwie 2 proc. swojej mocy.
Type 01 to również najbardziej aerodynamiczny Jaguar w historii (Cx wynosi 0,23). Standardowe obręcze kół mają... 23 cale średnicy, z kolei ekran za kierownicą jest 24-calowy.
Jaguar już w drugim zdaniu obszernego komunikatu prasowego pisze, że Type 01 "nigdy nie nadjedzie niezauważony, jak najlepsze Jaguary z przeszłości". Pytanie tylko, w jakim stylu nadjedzie: dobrym czy złym.
Moim zdaniem: w dobrym. Nawet bardzo.
Dlaczego Jaguar zmienił design?
Jaguar Type 01 przynosi radykalną zmianę designu marki. I słusznie. Bo dotychczasowy przestał działać.
W ubiegłej dekadzie Jaguar przeprowadził jedną z najambitniejszych ofensyw modelowych w branży moto. Przedstawił mnóstwo premierowych aut — od trzech SUV-ów po coupe — jednocześnie zaopatrując je w zupełnie nową technikę i design balansujący między tradycją a nowoczesnością.
Jaguar naprawdę się starał. I nic. Nowa gama nie odniosła spektakularnego sukcesu rynkowego.
Firma wiedziała, że trzymając się dotychczasowego designu, niczego nie wskóra. Postanowiła więc go kompletnie zmienić. Tak, żeby — jak deklaruje Jaguar — był "kopią niczego". I choć wcześniejsze Jaguary też nie kopiowały niczego, to jednak za bardzo trzymały się przeszłości.
I tak mamy Jaguara Type 01. Podczas prac nad jego designem "kompromis był zakazanym słowem", mówi cytowany przez "Autocara" Andy Wheel, jeden z kluczowych stylistów tego auta.
materiały producenta
Jaguar Type 01
Powiesz, że Jaguar Type 01 roztacza wdzięk młota kowalskiego. Owszem, wygląda nieco ciężko, ale jednocześnie jest wyjątkowo smukły: przy 523,5 cm długości ma zaledwie 140,3 cm wysokości. Uwielbiam jego masywny przód i sposób, w jaki współgrają tam poziome linie LED-ów i grilla z pionowymi listwami zderzaka i bocznymi krawędziami. Świetnie wyglądają też niewielkie boczne szyby, a tylny pas z poziomymi listwami może przejść do historii designu. No i te fantastyczne proporcje...
Spójrz tylko na odległość między przednią osią a bocznymi drzwiami, czyli parametr, który sprawia, że samochód podświadomie odbieramy jako luksusowy i wykwintny. To aż 89,8 cm, czyli 17 proc. długości Type 01. Podobną proporcję miał legendarny Jaguar E-Type (1961-1974), uważany za jeden z najpiękniejszych samochodów w historii.
No właśnie, E-Type.
Nowy Jaguar wcale nie jest pierwszą rewolucją stylistyczną w dziejach tej marki. Więcej, radykalne zmiany leżą w kociej naturze Jaguara. Są częścią jego charakteru.
Przecież słynny E-Type też kompletnie zrywał z estetyką poprzednika, czyli Jaguara XK120/140/150 (1948-1961). A E-Type'a zastąpił przecież Jaguar XJ-S (1975-1996), który zdecydowanie odwrócił się od designu legendy.
Nie można też mówić o żadnej ciągłości stylistycznej między sedanami S-Type/420 (1963-1969) a rewolucyjnym Jaguarem XJ pierwszej generacji (debiut w 1968 r.). A ile było lamentów, kiedy w 1986 r. XJ dostał prostokątne reflektory...
Dlatego Jaguar zwyczajnie przestałby być sobą, gdyby zamiast śmiałego Type 01 pokazał nastą wersję designu XJ-a, którego korzenie sięgają właśnie końca lat 60. Serio, chciałbyś coś takiego?
Wystarczy, że Lamborghini zatrzymało się w stylistycznym rozwoju. Kiedyś każdy kolejny supersamochód tej marki — Miura, Countach, Diablo — serwował estetyczny przełom. Tymczasem ich następcy z XXI w. — Murcielago, Aventador i Revuelto — trzymają się formuły designu Lamborghini z lat 90.
Powiesz, że napęd elektryczny w ogóle nie pasuje do Jaguara. A ja odpowiem, że właśnie pasuje lepiej niż cokolwiek innego. Przecież słynne motto marki brzmi "Grace, Space, Pace", a napęd elektryczny zapewnia przecież płynniejszą jazdę (Grace), większy temperament (Pace) i przestronniejsze wnętrze (Space) niż silnik spalinowy.
Type 01 może ci się nie podobać i bardzo to szanuję. Ale ta radykalna zmiana wydaje się działać. Jaguar twierdzi, że aż 50 tys. osób wyraziło wstępne zainteresowanie tym autem, przy czym aż 80 proc. z nich nigdy nie miało Jaguara. A nowych klientów Jaguar potrzebuje dzisiaj najbardziej.