Ze względów bezpieczeństwa podjęto stosowne procedury, co ma bezpośredni wpływ na powstawanie długich korków i wyznaczenie objazdów.

Zapewne dla miłośników motoryzacji atrakcję stanowią samochody prezydenckie marki Cadillac. To wyjątkowe auta, specjalnie wzmocnione, kuloodporne i komfortowo wyposażone.

Auto prezydenta USA nie bez powodu nazywane jest potocznie „Bestią”. Ma długość 5,5 metra i waży ok. 8 ton, a grubość płyt pancernych dochodzi w niektórych miejscach nawet do 20 cm.

Cadillac od lat konkuruje z Lincolnem w zakresie dostaw rządowych limuzyn. Prezydenckie limuzyny Cadillac używane są od lat 80., kiedy Ronald Reagan korzystał z opancerzonego modelu Fleetwood. Kiedy do urzędu mianowano Billa Clintona, otrzymał zmodyfikowany model Cadillac Fleetwood Brougham, który po raz pierwszy opracowano w centrum rozwojowym GM. Wcześniej samochody przygotowywały specjalistyczne firmy.

W ostatniej dekadzie Cadillac zbudował kolejne dwie limuzyny, które nadal służą prezydentowi. Model DeVille dostarczono Bushowi w roku 2001, a w roku 2004 amerykański prezydent otrzymał model DTS, który w wersji seryjnej zadebiutował rok później.

Nieoficjalne źródła prezentują prezydencką limuzynę jako specjalnie zaprojektowany model DTS, ale platformę podwoziową rzekomo zapożyczono z SUV-a Chevrolet Suburban.

Samochód oczywiście jest opancerzony. Grubość przedniej szyby szacowana jest na co najmniej 15 cm (?), czyli trzy razy więcej niż w innych prezydenckich limuzynach. Dokładne parametry są jednak tajne. Wiadomo tylko, że limuzyna Obamy powinna ważyć około ośmiu ton, podczas gdy zwykle używane opancerzenie klas VR4-VR6/7 dodałoby ok. 200-1500 kg. Karoseria tworzona z kilku warstw stali, elementów ceramicznych i innych nowoczesnych materiałów powinna wytrzymać atak rakietą Stinger.

O napęd auta troszczy się 8-cylindrowy silnik o mocy ok. 441 kW (600 KM). W wypadku potrzeby można skorzystać z instalacji nitro, która zwiększa moc do 736 kW (1000 KM). Mocny silnik i duża masa spowodowały, że zasięg auta wynosi zaledwie 115 km.