CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.134.183.931.72
Średnio4.364.554.171.88
Najdrożej4.694.894.602.04

Ile kilometrów przejedziesz na rezerwie? Sprawdziliśmy jak kłamią wskaźniki zasięgu i dlaczego?

18 sie 13 16:41
Udostępnij
0
Skomentuj
Ile kilometrów przejedziesz na rezerwie? Sprawdziliśmy jak kłamią wskaźniki zasięgu i dlaczego? Ile kilometrów przejedziesz na rezerwie? Sprawdziliśmy jak kłamią wskaźniki zasięgu i dlaczego? Foto: Auto Świat

Lapmka rezerwy oraz wskaźniki komputerów pokładowych informują nas o konieczności szybkiego zatankowania auta.

Jednak o dziwo żaden producent nie informuje nas o tym, jak daleko zajedziemy od momentu zapalenia się rezerwy czy wyświetlenia komunikatu o konieczności tankowania. Jako jedni z niewielu sprawdziliśmy, jak daleko zajedziemy na rezerwie.

Tak się bowiem składa, że producenci samochodów traktują użytkowników swoich produktów jak idiotów. Na wszelki wypadek tak ustawiają komputery pokładowe oraz lampki rezerwy w autach, abyśmy tankowali wcześniej, niż to jest naprawdę konieczne. Wszystko ponoć dla naszego dobra!

Uczciwie dodajmy tylko, że do przeprowadzenia testu skłoniła nas seria dziwnych wypadków: samochody testowe zwracane przez redakcyjnych fotografów, w których „kontrolka zapaliła się dopiero co, podczas wjeżdżania do garażu”, nader często nie były w stanie dojechać do stacji.

Testowe auta nie jeździły w idealnie powtarzalnych warunkach. Założenie testu było takie, aby przez przynajmniej 100 km po włączeniu lampki rezerwy (o ile w ogóle auto przejedzie taki dystans) w miarę możliwości unikać ostrego przyspieszania i hamowania, a więc symulować sytuację, w której naprawdę kończy nam się paliwo, a stacji benzynowej wciąż nie widać. Co nie oznacza, że uprawialiśmy eco driving. Absolutnie nie – w każdym przypadku przy odrobinie chęci przejechany na rezerwie dystans dałoby się wydłużyć, szczególnie w warunkach pozamiejskich.

Tymczasem nasze auta jeździły w trybie mieszanym – trochę w mieście, trochę na trasie. Po 100 km jazdy, w zależności od pomysłu testującego, albo próbowaliśmy osiągnąć maksymalny dystans, albo wręcz przeciwnie – kończyliśmy test jak najszybciej.W każdym przypadku na podstawie wskazań komputera pokładowego mierzyliśmy średnie zużycie paliwa, co pozwoliło na oszacowanie, jaka ilość paliwa zostaje naprawdę w baku od chwili włączenia kontrolki rezerwy lub pierwszego komunikatu „refuel”.

Włączenie się kontrolki rezerwy uzależnione jest w większości aut od fizycznej ilości paliwa w baku. Może to być 7, 9 czy np. 11 litrów. To pozwala, gdy znamy dobrze swoje auto, precyzyjnie ocenić, kiedy naprawdę zabraknie nam paliwa. Komputer pokładowy działa inaczej. Samo zużycie paliwa mierzy w miarę precyzyjnie na podstawie czasu otwarcia wtryskiwaczy, co przeliczane jest na obrót koła.

Gorzej z szacowanym zasięgiem: komputer zna średnie zużycie paliwa, zna (z grubsza) ilość paliwa w baku i na tej podstawie szacuje, kiedy go zabraknie. Problem w tym, że średnie zużycie paliwa cały czas się zmienia. Jeśli jedziemy 80 km/h (a komputer wskazuje 100 km do końca) i nagle przyspieszymy do 150 km/h albo staniemy w korku, to paliwa może zabraknąć już np. po 50 km/h, a komputer nie nadąży za zmieniającymi się warunkami jazdy.

Może się zdarzyć, że gdy auto już stanie, wyświetlacz wciąż będzie pokazywać np. 15 km. Dokładność licznika zależy od tego, jaki dystans jest brany pod uwagę przy liczeniu średniego spalania – im jest on krótszy, tym dokładniejsze wskazania. Na wszelki wypadek komputery zwykle są ustawiane tak, aby „panikować” wcześniej, niż to jest potrzebne.

Aby dowiedzieć się, ile możemy swoim autem przejechać na rezerwie, wystarczy zaopatrzyć się w pełny kanister paliwa, lejek oraz notes. W przypadku w miarę nowych samochodów benzynowych wyjeżdżenie paliwa do końca nie powinno mieć żadnych konsekwencji. Gorzej, jeśli mamy stare auto z dużą ilością szlamu w baku. Największe zaś ryzyko wiąże się z układem paliwowym diesla: może się on zapowietrzyć.

Ile kilometrów przejedziesz na rezerwie? Sprawdziliśmy jak kłamią wskaźniki zasięgu i dlaczego? Ile kilometrów przejedziesz na rezerwie? Sprawdziliśmy jak kłamią wskaźniki zasięgu i dlaczego? Foto: Auto Świat

Albo dowiedzmy się, jaka jest procedura odpowietrzania, albo nie wyjeżdżajmy paliwa do końca! W niektórych samochodach konieczne będzie np.podpompowanie paliwa pompką umieszczoną pod pokrywą silnika, w innych żadne takie procedury nie będą konieczne (np. nasz Ford TDCi nie zgasł, tylko zaczął szarpać przy przyspieszaniu, co skłoniło nas do zatrzymania się i zatankowania. W naszym teście każde z aut przejechało na rezerwie ponad 100 km (rekordzista – Mitsubishi – ponad 150 km!), samochody też nigdy nie zatrzymywały się bezpośrednio po wyświetleniu komunikatu „zasięg 0 km”. Drżyjcie żony, sąsiadki i kochanki, którym kontrolka zapaliła się przy wjeździe do garażu tak pechowo, że właściciel nie zdołał dojechał autem do stacji! Źle będzie, gdy prawda wyjdzie na jaw!

Mitsubishi Lancer 1.8

Wyjątkowo pesymistyczny komputer w Lancerze 1.8

Ile kilometrów przejedziesz na rezerwie? Sprawdziliśmy jak kłamią wskaźniki zasięgu i dlaczego? Ile kilometrów przejedziesz na rezerwie? Sprawdziliśmy jak kłamią wskaźniki zasięgu i dlaczego? Foto: Auto Świat

Trudno polubić silnik tego auta – jest bardzo zachłanny na paliwo, nawet przy umiarkowanym traktowaniu w ruchu mieszanym nie chce zadowolić się 10 litrami paliwa na „setkę”.W związku z tym, wsiadając do samochodu, w którym chwilę wcześniej zapaliła się kontrolka rezerwy paliwa i znikło wskazanie zasięgu (co ma oznaczać, że zasięg jest „zerowy”), przypuszczaliśmy, że wyjeżdżenie paliwa do końca będzie w tym przypadku czystą formalnością.

Tymczasem samochód dojechał w popołudniowych korkach z Warszawy do Radzymina i nic! Przyznajmy: chwilami redaktor uprawiał eco driving, nie chcąc zatrzymać się w niefortunnym miejscu i tworzyć korków. W kolejnym, wieczornym podejściu, samochód był już traktowany normalnie. Silnik zgasł dopiero po 152 km! Czyżby konstruktorzy tego auta brali pod uwagę, że Lancer 1.8/140 KM potrafi spalić np. 14 l/100 km i nawet w takich okolicznościach powinien przejechać na rezerwie przynajmniej 100 km? Najwyraźniej.

Ford Focus

Po wyczerpaniu paliwa i zatankowaniu z kanistra diesel Forda zaskoczył bez problemu

Ile kilometrów przejedziesz na rezerwie? Sprawdziliśmy jak kłamią wskaźniki zasięgu i dlaczego? Ile kilometrów przejedziesz na rezerwie? Sprawdziliśmy jak kłamią wskaźniki zasięgu i dlaczego? Foto: Auto Świat

Lampka rezerwy zapaliła się, gdy komputer wskazywał 80 km zasięgu.Wskazania spadały wraz z pokonywanymi kilometrami, by po przejechaniu 84 km pokazywać tylko 4 km „do dna”. Pozostawione na godzinę auto zmieniło zdanie – po uruchomieniu pokazywało 36 km, które zmalały do zera po przejechaniu 20 km. Po kolejnych 22 km silnik zaczął przerywać.

Skoda Octavia RS

Oszczędny jak... 200-konna Skoda RS

Ile kilometrów przejedziesz na rezerwie? Sprawdziliśmy jak kłamią wskaźniki zasięgu i dlaczego? Ile kilometrów przejedziesz na rezerwie? Sprawdziliśmy jak kłamią wskaźniki zasięgu i dlaczego? Foto: Auto Świat

Gdy włączyła się lampka rezerwy, komputer pokładowy wskazywał zasięg 50 km. W miarę pokonywanych kilometrów komputer jednak zmieniał zdanie, tzn. na 2 przejechane kilometry wskazania zasięgu malały o ok. 1 km. Samochód jechał i jechał, powodujęc coraz większą frustrację, aż wreszcie, po przejechaniu 81 km, pojawił się na wyświetlaczu komunikat „Range 0 km”, któremu towarzyszył sygnał akustyczny.

Samochód mimo to jechał dalej. Tak przejechał jeszcze 42 km, gdy silnik nagle stracił moc. Po zatankowaniu z 5-litrowego kanistra silnik zaskoczył bez najmniejszego protestu. Testowa Skoda Octavia RS (200-konny, benzynowy silnik turbo) okazała się niezachłanna na paliwo. Podczas naszego testu spaliła średnio 8,9 litra na 100 km. Oznacza to, że rezerwa zapala się, gdy w baku jest 10,9 l benzyny.

Suzuki SX4

Suzuki SX4 jest ekonomiczne, nawet w mieście przejedzie na rezerwie 100 km

Ile kilometrów przejedziesz na rezerwie? Sprawdziliśmy jak kłamią wskaźniki zasięgu i dlaczego? Ile kilometrów przejedziesz na rezerwie? Sprawdziliśmy jak kłamią wskaźniki zasięgu i dlaczego? Foto: Auto Świat

Ponieważ w testowym Suzuki SX4 1.6/109 KM nie zainstalowano elektronicznego wskaźnika zasięgu, mieliśmy do dyspozycji tylko tradycyjny wskaźnik poziomu paliwa, który jednak w połączeniu z drogomierzem zapewnia dobrą orientację.

Gdy włączyła się lampka rezerwy paliwa, strzałka poziomu benzyny w baku dochodziła prawie do pierwszej kreski powyżej zera. Poziome położenie osiągnęła po ok. 50 km, by po kolejnych 20 km opaść wyraźnie poniżej „zerowej” kreski. Teraz już w każdej chwili spodziewaliśmy się zatrzymania silnika (ile rezerwy może być w małym aucie?), jeździliśmy w kółko po trasie, na której można bez większego ryzyka się zatrzymać.

Niestety, samochód jechał i jechał, czas przeznaczony na test mijał, Suzuki jechało dalej, w końcu, aby przyspieszyć nieuchronne zatrzymanie, skończyliśmy z w miarę ekonomiczną jazdą. Ostatnie kilometry testu Suzuki pokonało na 3. biegu z prędkością 100 km/h. Średnio przez cały test spalało 7,8 l/100 km, co oznacza, że rezerwa zapala się, gdy w baku jest 8,9 l benzyny.

Toyota Verso

Ponad dwie godziny zajęło wyjeżdżanie rezerwy paliwa w Toyocie Verso

Ile kilometrów przejedziesz na rezerwie? Sprawdziliśmy jak kłamią wskaźniki zasięgu i dlaczego? Ile kilometrów przejedziesz na rezerwie? Sprawdziliśmy jak kłamią wskaźniki zasięgu i dlaczego? Foto: Auto Świat

Silnik 1.8 w Toyocie Verso z „innowacyjną technologią Valvematic, z jednoczesną kontrolą czasów otwarcia i kątów odchylenia zaworów”w połączeniu z równie innowacyjną przekładnią jest... niezwykle paliwożerny, jeśli nie jedziemy wolno, unikając hamowania. Mimo to od wskazania „0 km” do zatrzymania auta przejechaliśmy 88 km przy spalaniu 10,2 l/100 km.

Macie jakieś doświadczenia z jazdą na oparach paliwa - podzielcie się nimi z nami. Czekamy na wasze historie.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat 39/2016 już w sprzedaży, a w nim: lifting Octavii i inne nowości Skody; pierwsza jazda Renault Scenic; Opel Mokka X po modernizacji; Ford Focus RS kontra Honda Civic Type R; Alfa Romeo Giulia - pierwszy test; Hyundai Tucson z dieslem 1.7 CRDi; Dacia Logan MCV z fabryczną instalacją LPG; triki handlarzy; geometria zawieszenia; jak korzystać z myjni bezdotykowych; 15 aut za 50 tys. zł; Opel Vectra B oraz Mazdą MX-5 na Islandii.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (207)

No photo
No photo ~Jasiek-Sv Użytkownik anonimowy
~Jasiek-Sv
No photo ~Jasiek-Sv Użytkownik anonimowy
do ~Duster:
No photo ~Duster Użytkownik anonimowy
22 wrz 11 17:33 użytkownik ~Duster napisał
Co za głupi sposób mierzenia Co za głupi sposób mierzenia ile litrów "ma rezerwa". Przecież wystarczy zatankować samochód do pełna jeździć i jeździć aż "zapali się rezerwuar". W tym momencie znów tankujemy do pełna i wiedząc z danych producenta ile ma zbi
Nie ma znaczenia jaki wielki jest bak paliwa. Zawsze przy tankowaniu ustawiam <trip> ( nie wiem jak po polsku nazywa sie ten maly licznik kilometrow) na zero i przy nastepnym tankowaniu widze ile paliwa zmiescilo sie do baku. Latwo wiec obliczyc zuzycie paliwa. Nigdy nie czekam na zapalenie sie lapmki rezerwy. Nie jest dobrze miec bak prawie pusty. Lepiej gdy w baku jest jak najmniej powietrza. Zapobiega to skraplaniu sie wody z powietrza, co moze zima spowodowac korek lodu w przedodzie paliwowym , Woda nie wyschnie bo osiada na dnie zbiornika jako ciezsza od ropy czy benzyny. Mieszkam w srodkowej Szwecji- klimat tu troche zimniejszy niz w Polsce i zima latwo zamarznieta woda moze zablokowac doplyw paliwa.
30 maja 14 08:43 | ocena: 94%
Liczba głosów:31
94%
6%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~johnny Użytkownik anonimowy
~johnny :
No photo ~johnny Użytkownik anonimowy
Jak czytam wywody takich dziennikarzy jak Pan,to ręce opadają!Chłopie,jak nauczysz się logicznie myśleć,będziesz miał doświadczenie w pokonywaniu długich tras (takich powyżej 1000km),wtedy się wypowiadaj!Tym zdaniem pokazałeś,że sam jesteś idiotą:"Tak się bowiem składa, że producenci samochodów traktują użytkowników swoich produktów jak idiotów."Człowiek omylną istotą jest i dla jego BEZPIECZEŃSTWA stosuję się mocno przedwcześnie sygnalizującą rezerwę.Wiesz ile kosztuję holowanie np. w Niemczech?Wiesz jaki mandat możesz dostać za brak paliwa? Wiesz,że czasem kilka kilometrów przed stacją benzynową możesz trafić na spory kilkugodzinny korek?Wiesz co wtedy będzie ,jak to będzie zima?Producenci nauczyli się tego w drodze praktyki,wiedzą jak zapobiegać ludzkim błędom,przynajmniej tym najczęściej spotykanym.... Wtedy często ludzie "w duchu" im za to dziękują!Do tego dochodzą takie drobnostki techniczne,jak zapowietrzanie pompy paliwowej itp.... Pomyśl zanim napiszesz!
31 maja 14 00:08 | ocena: 89%
Liczba głosów:189
89%
11%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~MlodyBocek Użytkownik anonimowy
~MlodyBocek :
No photo ~MlodyBocek Użytkownik anonimowy
Tu się z kolegą zgadzam gdy Tu się z kolegą zgadzam gdy mamy rezerwę na zakrętach paliwo przemieszcza się na ścianki baku wiec teoretyczni paliwo jest ale praktycznie pompka pompuje powietrze co prowadzi do zatarcia, wiec nie polecam jazdy na rezerwie!!! Ja już zaglądam na stacje gdy wskazówka jest na 1/4 i tankuje do pełna co pomaga utrzymać niski poziom powietrza w baku a co za tym idzie w zimie mniej wody skraplającej się z powietrza do paliwa :) Jag bym cos pomieszał proszę o odp.
3 sie 12 13:26 | ocena: 85%
Liczba głosów:47
85%
15%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Duster Użytkownik anonimowy
~Duster :
No photo ~Duster Użytkownik anonimowy
Co za głupi sposób mierzenia Co za głupi sposób mierzenia ile litrów "ma rezerwa". Przecież wystarczy zatankować samochód do pełna jeździć i jeździć aż "zapali się rezerwuar". W tym momencie znów tankujemy do pełna i wiedząc z danych producenta ile ma zbiornik paliwa odejmujemy ilość tankowanego za pierwszym razem i ilość zatankowanego na końcu paliwa i wiemy ile wynosi "rezerwa" dość dokładnie. Zaś pomiary redakcji są obarczone błędem pomiaru spalania które nigdy nie da się idealnie zbadać bo zawsze się jeździ ciut inaczej. Zaś jeśli ktoś nie wie ile jego bak ma pojemności lub jeśli producent nie podaje to na początku można wyjechać paliwo do zera, zatankować do pełna i już wiemy ile bak ma pojemności... Po co tak kombinować?
22 wrz 11 17:33 | ocena: 82%
Liczba głosów:66
82%
18%
| odpowiedzi: 7
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Marek Użytkownik anonimowy
~Marek :
No photo ~Marek Użytkownik anonimowy
Nie znam wszystkich wymienionych samochodów, ale akurat w przypadku Lancera producent informuje w Instrukcji Obsługi, że informacja o rezerwie pojawia się, gdy w baku zostaje 12l paliwa (potem, przy 8l zaczyna migać dwa razy szybciej). Lancerem 1.8 da się przy stosunkowo delikatnej jeździe (przy 70-90km/h) zejść do 8-9 l/100km. Jadąc "normalnie" będzie to jakieś 12l/100km. Zatem 100-150 km na rezerwie jest w sumie zgodne z informacją z instrukcji.
Faktem jest, że komputer pokładowy pokazuje wtedy, że zostało 50km do wyczerpania paliwa i wyłącza dalsze szacowanie.
Nie uważam, żeby to było jakieś robienie z kierowcy idioty. Po prostu bezpieczny zapas.
3 cze 14 22:14 | ocena: 86%
Liczba głosów:7
86%
14%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kierowca ABC Użytkownik anonimowy
~kierowca ABC :
No photo ~kierowca ABC Użytkownik anonimowy
Od 1979 jeśdzę samochodami (pierwszy nowy Zaporożec ten z uszami) i mam taką zasadę którą wpoił mi wtedy mój śp. teść, a mianowicie : nigdy nie jeździj do rezerwy bo po pierwsze - możesz zatankować niedobrego paliwa i samochód stanie po kilku km. w polu, po drugie - w pustym zbiorniku zbiera się para wodna która się skrapla i dostaje do paliwa, po trzecie - jeździj do połowy zbiornika to unikniesz w.w. kłopotów i tankując pół zbiornika masz zawsze pełny zbiornik za cenę połowy zbiornika. Zasada ta ma i swoje różne wady, a to że wozisz dodatkowy ciężar, a to że zbierają się paprochy na dnie, a to że itd. kazdy coś dodaje. Po 35 latach robię tak od samego poczatku i nikt mnie widzial dolewającego paliwa z kanistra i nigdy nie zabrakło mi go w drodze jaki nie było awarii z powodu złego paliwa. Dziś od 7 lat jezdzę od nowości Oplem Meriva 1,4 benzyna 90 KM model A 2007 po liftingu
30 maja 14 09:12 | ocena: 79%
Liczba głosów:53
79%
21%
| odpowiedzi: 5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~aaa Użytkownik anonimowy
~aaa :
No photo ~aaa Użytkownik anonimowy
1. Zapala sie lampka, zjezdzasz do pierwszej lepszej stacji po drodze, ewentualnie jak znasz trase (jedziesz do tej jednej wymazonej stacji) to dajesz sobie max 50 km.
2. Tankuje sie do pelna (chyba ze stacja bezobslugowa i trzeba zaokraglic do pelnych 100, 50-tek). No jak nie stac cie na paliwo, to tym bardziej nie na samochod.

Polska to nie USA, ze jak miniesz stacje to nastepna za 200 km, resumujac jesli komus braklo paliwa to po prostu:
a) jest studentem, ktorego nie stac nawet na paliwo
lub
b) nie powinien uzywac samochodu, bo nawet zatankowanie paliwa we wlasciwym momencie, pomimo wyraznego sygnalu, ze nalezy to zrobic, przerasta jego zdolnosci intelektualne.


Nie obrazajac nikogo, co za roznica czy zatankujesz teraz czy za 100 km. Nie rozumiem co mozna zyskac na
20 maja 14 23:56 | ocena: 75%
Liczba głosów:59
75%
25%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~driver Użytkownik anonimowy
~driver
No photo ~driver Użytkownik anonimowy
do ~kierowca ABC:
No photo ~kierowca ABC Użytkownik anonimowy
30 maja 14 09:12 użytkownik ~kierowca ABC napisał
Od 1979 jeśdzę samochodami (pierwszy nowy Zaporożec ten z uszami) i mam taką zasadę którą wpoił mi wtedy mój śp. teść, a mianowicie : nigdy nie jeździj do rezerwy bo po pierwsze - możesz zatankować niedobrego paliwa i samochód stanie po kilku km. w polu,
Masz absolutnie racje! Na dole zbiornika jest napewno zawsze troche wody i brudu co moze zatkac wtryskiwacze. Znajoma jezdzi zawsze do konca i czesto ma tym problemy. Znacznie gorsza jest sytuacja na autostradach gdzie stacje sa co 40 km i jechanie na rezerwie jest ryzykowne bo dosc czesto zdarza sie ze stacje maja problemy informatyczne ( w zasadzie powiadamia o tym radio autostradowe ) i nastepna stacja jest 40 km dalej. Na autostradzie nie wolno stac i nie wolno po niej chodzic. Po kilku minutach przyjezdza policja ktora wzywa lawete na twoj koszt i sciaga Cie z zautostrady.
Jezeli silnik sie zatrzyma i
30 maja 14 09:57 | ocena: 67%
Liczba głosów:6
67%
33%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Jacek Użytkownik anonimowy
~Jacek :
No photo ~Jacek Użytkownik anonimowy
Nie rozumiem opini o tym ze jazda na rezerwie starymi autami powoduje zasysanie szlamu z dna baku, a jak jest bak pelen to skád pobierane jest paliwo???? z powierzchni?? Tez chyba z najnizszego punktu baku??? Chyba ze chodzi o szlam unoszácy sié na powierzchni benzyny ;)))
19 maja 14 13:22 | ocena: 93%
Liczba głosów:28
93%
7%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Turysta Użytkownik anonimowy
~Turysta :
No photo ~Turysta Użytkownik anonimowy
Czasem mozna sie poprostu (jak sie mowi) zrobic w konia lub raczej osla. Klilka lat temu polecialem zwiedzic wschod Kalifornii gdzie jest duzo lasow i duzo pieknych parkow narodowych. Mialem 1/4 zbiornika i widzialem stacje benzynowa i rownoczesnie znak na ktorym byla nazwa nastepnego miasta i odleglosc 30. Pomyslalem sobie ze 30 km przejade bez problemow. Zapomnialem niestety ze w USA odleglosc jest podawana w milach a nie km! Kilka mil dalej zapalila sie rezerwa i zaczalem panikowac bo dookola byla las i znaki "uwaga na niedzwiedzie i pumy". Kilka dni wczesniej widzialem przebiegajaca pume jakies 100 m od samochodu. Mimo wszystko byly tez call box. W pewnym momencie droga zjezdzac a wiec pomyslalem sobie ze wyrzuce na luz. W szkrzyni automatycznej przestrzen miedzy Drive i Reverse jest bardzo mala pomimo ze w srodku jest N. Wlaczylem niestety Reverse i samochod zatrzymal sie z hukiem, silnik zgasl. Bylem przekonany ze ze skrzyni biegow zostaly tylko czesci na drodze wiec wysiadlem, zajrzalem pod samochod ale nie bylo nic. Wsiadlem i zastartowalem, trudno mi bylo uwierzyc ale samochod pojechal dalej. To byl Nissan, nie pamietam jaki model, niemniej jednak maja solidne skrzynie biegow. Potrafilem dojechac do najblizszej stacji w Bakersfield, benzyna byla chyba najdrozsza w miescie ale nalalem pelno. Od tej pory na rezerwie nie jezdze!!
30 maja 14 10:23 | ocena: 53%
Liczba głosów:19
53%
47%
| odpowiedzi: 8
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej